Akropolis - strona 279
ścigaj promieniem, grotem.
Hej, gachy, pełńcie kruże,
nektarem pełńcie kruże
za moim szybkim lotem.
Hej, jużem wbiegła w pole,
hej, za mną moi gońce,
hej, za mną, za mną Słońce
zaryje rydwan w rolę.
Nad rolę, ponad sady
ścigaj grotem promieniem;
biegnę przed tobą, włady,
owita róż odzieniem.
(nachyla się ku Harfiarzowi)
Starcze, królu, lud zebrał się mnogi
i czeka na twoją harfę;
Hej, gachy, pełńcie kruże,
nektarem pełńcie kruże
za moim szybkim lotem.
Hej, jużem wbiegła w pole,
hej, za mną moi gońce,
hej, za mną, za mną Słońce
zaryje rydwan w rolę.
Nad rolę, ponad sady
ścigaj grotem promieniem;
biegnę przed tobą, włady,
owita róż odzieniem.
(nachyla się ku Harfiarzowi)
Starcze, królu, lud zebrał się mnogi
i czeka na twoją harfę;

