www.netmag.com.pl

Akropolis - strona 22
dy, skryty za złomów filarem,
gró
b przygasłej Ankwicza pamięci:
Amor ze zgaszonym ogarem
u stó
p słupa   w sen głazu ujęci.
Przystanę
li. I rąk wzniesień czarem
napierś
nic zatrzęśli egidą.
Kamień
naraz oto stał się  żywy.
 
Scena 2.

NIEWIASTA Z POMNIKA ANKWICZA
O strato!
O strzaskana kolumno!
O trumno,
czyliż
eś wszystko szczęście skryła?
O lato!