www.netmag.com.pl

Akropolis - strona 179
Scena 4

EZAW
W pole, hej, w pole — w lot na łów!
Obł
oki, gońcie wichrze, wiej,
do boró
w gnam, do kniej.
Rześ
ki się czuję, silny, zdrów.
Ojcze, uł
owię zwierza! Hej!
Gnaj wichrze, hej, obł
oku leć! .
Szczęś
liwa gwiazdo, świeć mi, świeć.
dę panem!
Hej, sł
udzy moi, ze mną w lot
na łó
w, na łów, na bór.
Zadmijcie w ró
g!
(zadął
w róg)
(s
łychać granie rogów zewsząd)
(oddala się
)