www.netmag.com.pl

Akropolis - strona 159

HEKTOR
Gdy mnie pochłonie walka krwawa,
ka
ż iść synowi za mną!

ANDROMAKA
awa!

HEKTOR
(zstę
puje po schodach w niższe zatocze barbakanu zamkowego).
 
PRIAMUS
(poglą
da ku niemu, chyląc się przez krenelaże muru)
Synu mi
ły, złóż oręż siekący.
Pojrzy ku mnie, synu, w g
órę chwilę.
Wiesz, jako mam ci
ę mile,
wszem sercem ku tobie pragn
ący.