Akropolis - strona 139
PARYS
Tacy, co na roli
pracują, są - są i wojenni,
są w rzemiośle, we wszelkim najemnicy dzienni.
Wszystkich masz, ojcze, wszelakich,
byś wzrok cieszył - stać cię i na takich
jak my: - zupełnie boskich,
spokojnych i beztroskich.
HEKUBA.
I ja tak myślę.
PARYS
Gdybym walczył, to mógłby mnie kto zranić,
mimo mojej biegłości, ot, przypadek.
Niech więc Hektor, gdy zechce mnie ganić,
pamięta - żem zrównoważony więcej niż on. -
Tacy, co na roli
pracują, są - są i wojenni,
są w rzemiośle, we wszelkim najemnicy dzienni.
Wszystkich masz, ojcze, wszelakich,
byś wzrok cieszył - stać cię i na takich
jak my: - zupełnie boskich,
spokojnych i beztroskich.
HEKUBA.
I ja tak myślę.
PARYS
Gdybym walczył, to mógłby mnie kto zranić,
mimo mojej biegłości, ot, przypadek.
Niech więc Hektor, gdy zechce mnie ganić,
pamięta - żem zrównoważony więcej niż on. -

