www.netmag.com.pl

Ajas : tragedia Sofoklesa - strona 85
Gdzie mógłby je przyjąć ciemny grób,
Pamiętny na wieki dla ludzi!


Scena VI.

TEUKR. TEKMESSA. EURYSAKES z sługami. CHÓR.

TEUKR.
zatrzymuje się widząc nadchodzącą Tebnessę z synem
Właśnie też w porę przybywa i blizko
Niewiasta i synek męża zmarłego,
[1170] Gdy zwłokom ostatnią, okazać chcę cześć.
(do Eurysakesa)
Dziecie! przybliż się tutaj... obok tu stań —
I jako błagalnik zwłok ojca się chwyć,
W bogów opiekę się oddaj...
(obcina sobie, Tekmessie i Eurysakesowi kosm włosów)
trzymając
Wręku kosm włosów... mój... ten jej... twój trzeci.
[1175] Skarb modłów smutnych.
A gdyby kto z wojska
Gwałtem oderwać cię zechciał od zwłoków.
Sromotnie, bez grobu, z kraju wygnaniec.
Z całym swym rodem do szczętu niech zginie,
Wytępion. jak włos ten oto uciąłem!
[1180] Trzymaj się ojca — i pilnuj, o dziecię.
Nie daj się oderwać... zwłok mocno się czep!
(do chóru)
Wy bądźcie mężami, nie kobietami