Ajas : tragedia Sofoklesa - strona 83
TEUKR.
Czy Ajas gdziekolwiek wrogo ci stanÄ…Å‚?
MENELAOS.
Wiesz, nas paliła nienawiść wzajemna.
TEUKR.
[1135] Boś głosy w sądzie podstępem podrabiał.
Menelaos.
Omyłka sądu... omyłka nie moja.
TEUKR.
Wieleś ty fałszerstw mógł ukuć w skrytości!
MENELAOS.
Słowo to drogo opłacić ktoś może.
TEUKR.
Nie drożej od ceny, jaką sam płacę.
MENELAOS.
[1140] Jedno ci mówię... nie wolno go chować.
TEUKR.
Ja zaś ci mówię... on będzie pochowan.
MENELAOS.
Widziałem raz męża, w gębie groźnego,
Żeglarzy napędzał zimą na morze.
Gdy burza na okręt straszna napadła.
Czy Ajas gdziekolwiek wrogo ci stanÄ…Å‚?
MENELAOS.
Wiesz, nas paliła nienawiść wzajemna.
TEUKR.
[1135] Boś głosy w sądzie podstępem podrabiał.
Menelaos.
Omyłka sądu... omyłka nie moja.
TEUKR.
Wieleś ty fałszerstw mógł ukuć w skrytości!
MENELAOS.
Słowo to drogo opłacić ktoś może.
TEUKR.
Nie drożej od ceny, jaką sam płacę.
MENELAOS.
[1140] Jedno ci mówię... nie wolno go chować.
TEUKR.
Ja zaś ci mówię... on będzie pochowan.
MENELAOS.
Widziałem raz męża, w gębie groźnego,
Żeglarzy napędzał zimą na morze.
Gdy burza na okręt straszna napadła.


