Ajas : tragedia Sofoklesa - strona 76
Jak lwiątko, gdy macierz samo zostawi.
Idź — spiesz się — pomagaj! wszyscy bo lubią
Gdy wróg jest bezsilny znęcać się nad nim.
(Tekmessa ze sługą wychodzi)
CHÓR.
[990] Jeszcze za życia, o Teukrze, polecił,
Byś dzieckiem się zajął, jak się zajmujesz.
TEUKR.
(nad zwłokami Ajaso)
O widowisko, smutniejsze od wszystkich,
Na które me oczy kiedyś patrzały!
O drogo z dróg wszystkich najboleśniejsza,
[995] Com przebiegł w życiu, Ajasie najdroższy!
Kiedy spieszyłem szukając twych śladów,
Skoro wieść doszła o smutnym twym losie.
Bystro, jak gdyby głos bóstwa, nowina,
Żeś umarł, przebiegła greckie szeregi.
[1000] Com gdy usłyszał w dalekiej mej drodze,
Płakałem; teraz gdy widzę, przepadłem!
O biada!
(do towarzysza)
Odkryj, bym widział me wszystko nieszczęście!
(po odkryciu zwłok)
O straszny widoku! śmierci klęsk pełna!
[1005] Bracie! krzywd ile twój zgon mi gotuje!
Bo dokąd mam pójść? do jakich zbiedz ludzi?
Kiedym ci nie dał w strapieniu pomocy
Bo czyżby Telamon, twój ojciec i mój,
Idź — spiesz się — pomagaj! wszyscy bo lubią
Gdy wróg jest bezsilny znęcać się nad nim.
(Tekmessa ze sługą wychodzi)
CHÓR.
[990] Jeszcze za życia, o Teukrze, polecił,
Byś dzieckiem się zajął, jak się zajmujesz.
TEUKR.
(nad zwłokami Ajaso)
O widowisko, smutniejsze od wszystkich,
Na które me oczy kiedyś patrzały!
O drogo z dróg wszystkich najboleśniejsza,
[995] Com przebiegł w życiu, Ajasie najdroższy!
Kiedy spieszyłem szukając twych śladów,
Skoro wieść doszła o smutnym twym losie.
Bystro, jak gdyby głos bóstwa, nowina,
Żeś umarł, przebiegła greckie szeregi.
[1000] Com gdy usłyszał w dalekiej mej drodze,
Płakałem; teraz gdy widzę, przepadłem!
O biada!
(do towarzysza)
Odkryj, bym widział me wszystko nieszczęście!
(po odkryciu zwłok)
O straszny widoku! śmierci klęsk pełna!
[1005] Bracie! krzywd ile twój zgon mi gotuje!
Bo dokąd mam pójść? do jakich zbiedz ludzi?
Kiedym ci nie dał w strapieniu pomocy
Bo czyżby Telamon, twój ojciec i mój,


