www.netmag.com.pl

Ajas : tragedia Sofoklesa - strona 70
CHÓR.
Widzę nieszczęsną w plen wziętą niewiastę,
[895] Tekmessę, smutkiem tak ciężkim targaną.

TEKMESSA.
(ujrzawszy zwłoki)
Umieram, zgubionam, przepadłam, drodzy!

CHÓR.
Cóż bo jest?

TEKMESSA.
Ajas tu leży, krwią świeżą zbroczony
Około miecza, co przebił mu bok!...

CHÓR.
STROFA II.
[900] O! przepadłeś powrocie!
O królu! druha twojego
Wyprawy zabiłeś, nieszczęsny!
Biedna o niewiasto!

TEKMESSA.
W losach Ajasa biadowaó jest z czego.

CHÓR.
[905] A z ręki czyjej zginął nieszczęsny?

TEKMESSA.
Widocznie, że z własnej; miecz, którym się przebił
W ziemię wpuszczony jest tego dowodem.