Ajas : tragedia Sofoklesa - strona 68
Scena III.
CHÓR. Potem TEKMESSA.
Chór, który wyszedł szukać Ajasa, wraca na orkiestrę zjednej i drugiej strony, zwolna wstępując śpiewa.
CHÓRU POLOWA PIERWSZA.
(do siebie)
Trud za trudem i znów trud,
Gdzie. o gdzie, nie chodził ja,
A żadne mi miejsce śladu nie daje.
(Słychać z drugiej strony głuche kroki nadchodzącej drugiej połowy chóru).
[870] Słuchaj! słuchaj!
Słyszę jakiś głuchy szum.
CHÓRU POÅ?OWA DRUGA.
(wchodzÄ…c na orkiestrÄ™)
To my towarzysze wspólnej wyprawy.
PIERWSZA.
Więc cóż?
DRUGA.
Wszystko na zachód okrętów obszedłem.
PIERWSZA.
[875] Znalazłeś?
DRUGA.
Trudu mnóstwo a w oko nie poszło nic.
CHÓR. Potem TEKMESSA.
Chór, który wyszedł szukać Ajasa, wraca na orkiestrę zjednej i drugiej strony, zwolna wstępując śpiewa.
CHÓRU POLOWA PIERWSZA.
(do siebie)
Trud za trudem i znów trud,
Gdzie. o gdzie, nie chodził ja,
A żadne mi miejsce śladu nie daje.
(Słychać z drugiej strony głuche kroki nadchodzącej drugiej połowy chóru).
[870] Słuchaj! słuchaj!
Słyszę jakiś głuchy szum.
CHÓRU POÅ?OWA DRUGA.
(wchodzÄ…c na orkiestrÄ™)
To my towarzysze wspólnej wyprawy.
PIERWSZA.
Więc cóż?
DRUGA.
Wszystko na zachód okrętów obszedłem.
PIERWSZA.
[875] Znalazłeś?
DRUGA.
Trudu mnóstwo a w oko nie poszło nic.