www.netmag.com.pl

Ajas : tragedia Sofoklesa - strona 63
Tyle wieszcz mówił.
[780] Teukr zaÅ› natychmiast
Mnie posłał do ciebie z tem poleceniem:
Ajasa strzedz w domu. Gdy siÄ™ nie uda,
On już nie żyje, praw jeśli jest Kalchas.

CHÓR.
(to stronÄ™ namiotu)
Biedna Tekmesso! nieszczęsna niewiasto!
[785] Chodź słuchać, jakie nam wieści przynoszą.
Juk w ranie miecz siedzi. Trudno się cieszyć!

TEKMESSA.
(z namiotu wyszedłszy z synem i 2 niewolnikami do chóru).
Czegóż mnie biedną, co właśnie spoczywam
Od ciosów bolesnych, znowu wołacie?

CHÓR.
Słuchaj tu męża, z wieścią co przybył
[790] O losie Ajasa, nad którą boleję.

TEKMESSA.
(do posła)
Co mówisz człowiecze? czyśmy zginęli?

POSEÅ?.
Nic nie wiem o tobie; alem w obawie
O los Ajasa, jeżeli on wyszedł.

TEKMESSA.
Wyszedł; lecz czegóż się lękać, powiadasz?