www.netmag.com.pl

Ajas : tragedia Sofoklesa - strona 60
CZĘŚĆ II.

Scena I.

POSEÅ?. CHÓR. W koÅ„cu TEKMESSA.

POSEÅ?.
(do chóru)
Mężowie drodzy! Chcę naprzód wam donieść:
[720] Teukros co tylko z gór wrócił Myzyjskich,
A gdy dochodził do wodzów obozu,
Wszyscy wespółek Acheje go lżyli.
Bo kiedy zdala spostrzegli, że idzie.
Obstąpiwszy kołem zewsząd nań wszyscy
[725] Miotali obelgi, zwali z pogardÄ…
Bratem szaleńca i zdrajcy wojsk naszych,
Że nic ich nie wstrzyma, w same kawały
Na śmierć go wojsko kamieńmi zatłucze.
Do tego już doszło, miecze że gołe
[730] Z pochew dobyte w powietrzu zabłysły.
Zgiełk, co już doszedł do kresów ostatnich,
Za wdaniem siÄ™ starszych ledwo przycichnÄ…Å‚.
(szukajÄ…c oczyma Ajasa)
Lecz Ajas gdzie jest? doniosÄ™ mu o tem,
Bo panom swym wszystko trzeba powiedzieć.