www.netmag.com.pl

Ajas : tragedia Sofoklesa - strona 43
AJAS.
STROFA III.
O ja nieszczęśliwy, żem z rąk swych wypuścił tych łotrów
[375] I napadł na woły rogate i sławne kóz stada,
Krew lejąc ich czarną!

CHÓR.
Czegoż się smucić tem, co się już stało?
Bo co się stało nie może się odstać.
 
AJAS.
ANTISTROFA II.
Oj szpiegu nad szpiegi — ten syn Laerta!
[380] Do zła wszelkiego sprawco pochopny,
Najohydniejszy oszuście z wojsk naszych,
Jak śmiać się będziesz — z mej hańby radośnie!

CHÓR.
Radość czy smutek — z rąk bóstwa przychodzi.

AJAS.
Chciałbym go widzieć, choć hańbą okryty.
[385] Biada! o biada!

CHÓR.
Słów nie mów zuchwałych! znasz dobrze swój stan.