Ajas : tragedia Sofoklesa - strona 18
czym zapałem zajmowały się umysły poważne lepszej części narodu greckiego. Sofokles zaś wstępuje w dziedzinę osobistości, wgłębia się w ducha pojedynczego człowieka i tam przysłuchuje się tętnom pobudek kierujących czynami ludzkiemi. A marne są wszystkie ludzkie zabiegi, jeśli nie są w zgodzie z wolą Opatrzności, która całym rządzi światem. Człowiek najszlachetniejszych popędów i wysiłków ginie bez Bożej pomocy, a ginie nielitościwie. skoro więcej dufa w siły własne i tą zuchwałością obraża bóstwo. Ajas ginie i ginąć musi. Rodzicowi, wyprawiającemu syna na krwawe zapasy słowami:
"Synu! zwyciężaj
W bojach, lecz zawsze z Bogiem zwyciężaj!"
Ten mu chełpliwie i głupio odpowie:
"Ojcze! z bogami zwyciężać potrafi
Choć tchórz...
Ja sądzę i bez ich pomocy
Sławę tę posiąść..."
A kiedy boska Athena chce mu pomagać on straszne rzekł słowo bluźniercze:
"Królowo! do innych idź sobie Greków,
Gdzie ja... tam nigdy. szyku nie ziarnie bój!"
W innej tragedji wystawia zabiegi szlachetnego w popędach lecz gorączkowego króla przeciwko przeznaczeniu. I tutaj król ginie (Ojdip król) ale szlachetność jego zostaje wynagrodzoną apoteozą (Ojdip w Kolonie). Gdzieindziej znów wystawia młodzieńczą szlachetność w walce z przebiegłą chytrością wytrawnego w tym rzemiośle Odysseusza, z której szlachetność
"Synu! zwyciężaj
W bojach, lecz zawsze z Bogiem zwyciężaj!"
Ten mu chełpliwie i głupio odpowie:
"Ojcze! z bogami zwyciężać potrafi
Choć tchórz...
Ja sądzę i bez ich pomocy
Sławę tę posiąść..."
A kiedy boska Athena chce mu pomagać on straszne rzekł słowo bluźniercze:
"Królowo! do innych idź sobie Greków,
Gdzie ja... tam nigdy. szyku nie ziarnie bój!"
W innej tragedji wystawia zabiegi szlachetnego w popędach lecz gorączkowego króla przeciwko przeznaczeniu. I tutaj król ginie (Ojdip król) ale szlachetność jego zostaje wynagrodzoną apoteozą (Ojdip w Kolonie). Gdzieindziej znów wystawia młodzieńczą szlachetność w walce z przebiegłą chytrością wytrawnego w tym rzemiośle Odysseusza, z której szlachetność


