www.netmag.com.pl

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau)
Laskowski Kazimierz


Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 1
"   AGENT POLICYJNY "

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 2
" Kazimerz Laskowski (El...) AGENT POLICYJNY (z papierów po hektorze Blau).                       Druk Synów St. Niemiry Plac Warecki 4. "

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 3
" I PROLOG. Pewnego kwietniowego ranka, na ulicach Warszawy, pojawiły się nadzwyczajne dodatki brukowego dziennika, które publiczność rozchwytywała skwapliwie. Około godziny dwunastej handel ulicznej bibuły wzmógł się tak bardzo, że kolporterzy, wyprzedawszy cały zapas, obiegli..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 4
" częły maszyny wyrzucać pierwsze setki, rozchwytywane w lot bez targu, minio podwyższonej ceny. "Zwiastun Ranny" zrobił doskonały interes. Gruby jego wydawca zacierał ręce. — No! opłacił się ten Blau porządnie — monologował. — Nigdy za życia nie można było zarobić na nim..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 5
" Czyżby odkryto znów węża, który ssał żydówkę? O! tym razom chodziło o coś ciekawszego od wszystkich wężów razem, nie wyłączając morskich i od wszystkich żydówek, ssanych i niessanych! Oto rybacy wyłowili z Wisły, niedaleko Jabłonny, trupa ludzkiego. Boże! także sensacya!..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 6
" Z ubrania pozostały już tylko nieokreślonego wyglądu łachmany. Ciało, szczególniej twarz i ręce, obszczypały i objadły raki i ryby. Na nogach pozostały jednak buty z łyżwami i owa koszulka na ciele, ze stalowych wybornej roboty ogniw, misternie spleciona. Czyje to mogły być..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 7
" subtelnych, odrazu zwąchał w nim wyjątkowy materyał. Zebrawszy na prędce wiadomości, pożyczył od naczelnika stacyi dziesięć złotych i palnął do swej redakcyi depeszę, prosząc o zaliczkę i fotografa. Fotograf z zaliczką do Jabłonny przyjechał i — nazajutrz "Zwiastun Ranny"..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 8
" Nic dziwnego, że dodatek ten czytała cała Warszawa. Cała Warszawa znała Hektora Blau'a....... Wszyscy interesowali się jego tajemniczem zniknięciem dotąd jeszcze, mimo, iż upłynęły prawie trzy miesiące. Krążyły o tem setki domysłów i baśni, jednych dziwaczniejszych od drugich...."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 9
" rzyło o coś twardego w tym łachu. No i znalazłam — zgadnijcie co? — Ha, myślicie może, pugilares?! No, pomyliliście się jak i ja — książka była, nie pugilares! To mówiąc pokazywał książeczkę w futerale z jakiegoś dziwnego materyału. Nie widziałem nigdy takiego..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 10
" II FAÅ?SZYWA PIĘĆSETRUBLÓWKA W OKIENKU TOTALIZATORA. WspaniaÅ‚y, wyzÅ‚ocony sÅ‚oÅ„cem, ciepÅ‚y wrzeÅ›niowy dzieÅ„. W Warszawie ruch i ożywienie. Alejami Ujazdowskiemi i MarszaÅ‚kowskÄ… sunÄ… dorożki na gumach i liczne prywatne ekwipaże w stronÄ™ Mokotowskiego, wyÅ›cigowego pola. DziÅ›..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 11
" Przez drogę rozwinął program wyścigowy i, zajrzawszy weń, jakby dla sprawdzenia numeru, szedł prosto ku okienkom od kas totalizatora, nie patrząc nawet na tor, gdzie stawały już konie. Nim jednak doszedł — zabrzmiał elektryczny dzwonek, hasło, że konie już ruszyły i przyjmowanie..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 12
" uszu, dodawały tej twarzy, dziwnie wyrazistej, jakiegoś niesympatycznego charakteru; w rysach jej spokojnych, ale poprzecinanych całą siecią zmarszczek, przebijała się energiczna przedsiębiorczość i jakiś drzemiący, demoniczny tragizm. — Dzień dobry, panie Antoni — rzekł..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 13
" rozegra, w kasach będzie ruch większy i daleko łatwiej wówczas ulokować próbkę naszego berlińskiego towaru! — Może i racya... Czy pan grasz także na swój rachunek? — A to dobre! naturalnie! przecież bez gry nie wytrzymałbym tutaj! — Panie Okólski — ja panu co powiem:..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 14
" — Dziękuję panu — nie grywam o drobnostki. W której kasie pan ją puścisz? — Tu na dole, pod trybunami — tu największy ruch i najzamożniejsi gracze grają. — Dobrze... więc powodzenia! — i potem przyjdź pan tu do mnie, razem wyjedziemy. — Przyjdę, przyjdę! Okólski..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 15
" Panie z towarzystwa, ubrane wykwintnie i stylowo, półświatek ubrany dużo strojniej lecz z mniejszem poszanowaniem stylu, wreszcie kobiety-gracze, przychodzące tylko dla totalizatora i ubrane jak Bóg dał. Cały ten pstry tłum przelewał się wciąż od paddocku do żwirówki, okalającej..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 16
" prędki, nerwowy tik — przyszedłem przypatrzeć się — właściwie nawet, odetchnąć świeżem powietrzem... taki dzień ładny... Ale, że to i pan tu się znalazł! bo chyba nie służbowe obowiązki powołały tu pana? — O, nie. Miałem parę godzin wolnego czasu i tak jak pan..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 17
" — Ja? — skrzywił się bankier — kiedy ja tak panu mówiłem? — Nie? a może to i nie pan! ale mniejsza z tem! pan przecież także lubi ryzykować! — Ja jestem bankierem, proszę pana. W naszym zawodzie czasem trzeba... — Tak, tak! w pańskim zawadzie trzeba, ja to wiem! i poza..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 18
" sto piędziesiąt rubli tylko — ciągnął Minczewski, wyjmując banknoty. — Eh! a tam po drugiej stronie.. ! o! rożek wygląda — pięćsetrublówka, słowo daję! Minczewski drgnął i cofnął szybko portfel. — Zdaje się, panu! niemam więcej — to papiery, w dodatku nie moje —..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 19
" — Daj pan! wszystko jedno... co braknie do trzystu, to mi pan później doda! spotkamy się przecież! Minczewski westchnął, potem dobył z pugilaresu sto pięćdziesiąt rubli, następnie zaś wyjął portmonetkę, a z niej dziewięć złotych pięciorublówek. — Zostawiam sobie tylko..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 20
" — Aż się bieg skończy! chcę się przecież dowiedzieć, czy ten bilet nam szczęście przyniesie! Stawiam umyślnie na takiego "fuksa", że jeżeli ta szkapa przyjdzie, to zapłacą ze sto rubli! — Całe pięćset pan walisz? — Nie, tylko dwieście. — Ale jeżeli wygramy to..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 21
" — No... co..? poszło..? — Ależ naturalnie! jak po maśle. — Wzięli? — I resztę wydali! Ani im do głowy nie przyszło jaki paradny robią interes! — I wszystko dobrze? — Ależ dobrze! Sto razy mam powtarzać? Me denerwuj się pan! — Możeby lepiej zaraz jechać..? —..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 22
" Na tor wyszedł już starter. Konie podchodziły do taśmy, równały się — nagle taśma poszła w górę, stary Connor trzasnął z tyłu z harapa, kontrstarter opuścił chorągiewkę i cała dziesiątka koni runęła w wyciągniętym galopie na zieloną wstęgę toru. Okólski przyłożył..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 23
" Na trybunach powstała wrzawa. Skończony outsider "Floridor" minął celownik pierwszy bijąc o dwie długości cztery czołowe konie i jeszcze pięć innych, z których każdy był lepszy od niego. Ale wyścig był "czysty". Z punktu sportowej techniki nic mu nie było można zarzucić...."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 24
" Okólski z Minczewskim dostrzegli zdaleka czerwoną chorągiewkę przy tablicy, na której wywieszono numery zwycięzców i uspokojeni podeszli do totalizatora. Było tu dosyć pusto, bo szczęśliwych, co trafili wygraną, było niewielu. Nareszcie wywieszono kwotę. "Floridor" płacił..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 25
" siÄ™ bacznie, choć niby od niechcenia, pan Hektor Blau. WyÅ›cigi koÅ„czyÅ‚y siÄ™. Gonitwy: szósta i siódma byÅ‚y mniej interesujÄ…ce, choć grano z niesÅ‚abnÄ…cÄ… werwÄ…. WiÄ™kszych wypÅ‚at już nie byÅ‚o jednak. W ostatnim biegu szedÅ‚ ogier stajni Å?azarewowskiej, ogólny faworyt, na..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 26
" — Towarzystwo nie ma obowiązku płacić monetą, jakiej ktoś specyalnie wymaga — niech pan nie zabiera czasu — tyle osób czeka jeszcze! — Niech mi pan zmieni tę pięćsetrublówkę, panie kasyerze! — mówił nie ustępując elegant — ona taka jakaś nowa, taka gruba......"

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 27
" Pan Rothgelbgrün usunął się, pan Blau odebrał z okienka wygraną i podał mu pięć storublówek. — Doprawdy, pan jest bardzo uprzejmy — dziękuję serdecznie — taki gruby pieniądz to trudno zmienić... — O, nie krępuj się pan — robię sobie wygodę — potrzebuję właśnie..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 28
" kie słowa: do obrachunku z M. na wyścigach — 195 rb. a Cto 300 rb. — M. winien 105 rb. i za "nowego ptaszka" 500 rb. + procent 500 rb. razem 1105 rb. i 25 kop. za dorożkę z wyścigów do Stępka." "

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 29
" III NOTATNIK POLICYJNEGO AGENTA. Notatka przytoczona na końcu poprzedniego rozdziału, pochodzi naturalnie z nieocenionej, szczęśliwym trafem w Gdańsku przeze mnie kupionej książeczki, której, dzięki wybornemu futerałowi, nie uszkodziła woda wiślana. Notatka ta nie jest..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 30
" w działalności Hektora Blau'a i że odnosił on się do niej z pewnym pietyzmem. Bo oto właśnie przed owemi cyframi, zapisanemi pod datą 12 września 1901 r. do obrachunku z panami M. i 0., znalazłem kilkanaście wierszy, dopisanych widocznie później, zapewne w domu, a w każdym razie..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 31
" Nie ściągnę nici, póki tylko się da. Obawiam się tylko, że tamci przyśpieszą tę chwilę. Taki 0. naprzykład. Błazen! zwyczajny alfons, w szlachetniejszym może nieco gatunku. On najprędzej się załapie. Gorączka, ciasna głowa, ani źdźbła bystrości. B. jest sprytny, ale to..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 32
" remnie usiłujących się wydostać z matni, — doskonale złapanych. W spojrzeniu tych błyszczących, przenikliwych oczu, była jakaś nadzwyczajna ciekawość i emocya oczekiwania, i zimna zaciętość, i odbłyski srogości, i bezlitosna a przebiegła obojętność na łup czyhającego..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 33
" powiązać te rozproszone epizody w powieściową całość. Chciałem — o ile słabe siły pozwolą — przekazać potomności sylwetkę człowieka niepospolitego, jakim był zgasły przedwcześnie Hektor Blau. "

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 34
" IV PAJÄ„K I MUCHA. W GABINECIE BANKIERA.   ByÅ‚a godzina szósta wieczorem, kiedy ze zbytkownie urzÄ…dzonej klatki schodowej w jednym z nowych i piÄ™knych domów przy MarszaÅ‚kowskiej ulicy, wynurzyÅ‚a, siÄ™ na zaÅ‚amku pierwszego piÄ™tra smukÅ‚a i gibka postać Hektora Blau'a. W domu..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 35
" przyszedł ten pan, co to kupuje Putiłowskie i Bałtyckie akcje — to mówiąc Blau wszedł i zawiesiwszy laskę na szaragach, począł spokojnie zdejmować paltot. — Pan będzie łaskaw poczekać — rzekł służący, otwierając drzwi do salonu — zaraz zamelduję... Blau wszedł do..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 36
" — Czy miało się co stać? — Niewiem — ja niewiem — powiadasz pan że pilny interes... — Ah, pytasz pan o interes!... — Cóż takiego?.. — Może siądziemy? Zmęczyłem się... szedłem bardzo prędko... chciałem pana koniecznie zastać w domu. — Siadajmy... proszę......"

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 37
" Minczewski postąpił kilka kroków ku drzwiom sąsiedniego pokoju. Na czole jego zaperlił się pot. — Mów pan — rzekł jakimś zdławionym głosem — czy pan... przychodzisz... tu... żeby... mnie... mnie... Nie mógł skończyć. Urwał. Blau wstał zwolna i wbijając spojrzenie swe w..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 38
" — Pan jesteś straszny człowiek! — rzekł. — Nawet wówczas, kiedy przychodzę prosić o... małą przysługę? — Zawsze! bodaj bym pana nie znał! O co idzie? — I znów się pan unosisz! a wzruszenia szkodzą panu, prawda? Mój Boże! cóż ja temu jestem winien, że pan masz..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 39
" — Tysiąc sto pięć rubli i dwadzieścia pięć kopiejek! — Tysiąc rubli!?! — Tak. Tysiąc sto pięć — i kopiejek dwadzieścia pięć! — Daj pan pokój z żartami! — Jestem ścisły tylko. — Jakto? w czem ścisły? — W rachunku. — Ależ w jakim? — Zaraz objaśnię..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 40
" przez grzeczność — nie mam zupełnie drobnych, a za pół godziny muszę komuś płacić rachunek — więc może mi pan zmieni tę pięćsetrublówkę? To mówiąc wyjął szybko banknot i położył przed Minczewskim na stole. Bankier pochylił się raptownie nad nim i w tej chwili..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 41
" — Przynieś pan pieniądze! słyszałeś? tysiąc sto pięć rubli i — dwadzieścia pięć kopiejek! Prędko! Minczewski wyszedł. Po jego wyjściu Blau wyjął z kieszeni pugilares, ze środka nową pięćsetrublówkę i zamienił ją z banknotem leżącym na stole. Ten ostatni schował..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 42
" chach papierowych pieniędzy. No i cóż? dobra ta pięćsetrublówka, czy, broń Boże, fałszywa? Minczewski milczał. Nie rozumiał już nic. Mózg jego świdrowało pytanie: wie, czy nie wie? — No? nie może pan poznać? pomogę panu! — sięgnął do kieszeni — widzi pan, ja też..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 43
" ski! ten Binder jest za mało staranny w takiej delikatnej robocie! — Panie Blau... — Co, kochany panie Minczewski? — Niech mi pan powie nareszcie... — Skąd ja to wszystko wiem? o, poco panu ta ciekawość! Przecież ja się pana jeszcze o nic nie pytam! — Oddaj mi pan ten..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 44
" mam prawdziwej do porównania — więc wezmę tę oto! Spokojnie schował oba banknoty do pugilaresu, a ten ostatni w kieszeń. Minczewski milczał. — No — na mnie czas! muszę kochanego pana pożegnać! — mówił Blau, zapinając surdut. — Niech pan poradzi panu Okólskiemu, zacny..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 45
" V ODROBINA PSYCHOLOGII. W notatkach Hektora Blau'a, zawartych w owej nieocenionej, w Gdańsku odnalezionej książeczce, znajduje się materyał trudny bardzo do odcyfrowania w stosunku do konkretnych faktów, ale zato pozwalający odbudować coś więcej nad ich przebieg, skoro nareszcie..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 46
" wnego człowieka i wszystkie zaznaczyły ten charakterystyczny szczegół, że Blau był człowiekiem zamożnym i że służył w policyi pod wpływem silnego bardzo i niemniej oryginalnego upodobania. Niektórzy jego biografowie tłómaczyli wprawdzie to amatorstwo potrzebą zdobywania dużych..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 47
" wnych lat, które Warszawa przeżyła i jeszcze przeżyje na początku dwudziestego wieku. Gdyby jednak jaki badacz — psycholog — lekarz o czasach tych napisał studyum i pragnął wykazać wpływ współczesnego ruchu na umysły ludzkie, gdyby chciał zastanowić się nad zbrodniami, które..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 48
" Psyche Blau'a brała w dłoń drgające bólem nerwy bliźniego, szarpała je, elektryzowała się, jak butelka lejdejska, temi drgawkami, chłonęła chciwie każdy dreszcz strachu i grozy każdy jęk i okrzyk boleści — sączyła, jak wampir, kroplę po kropli krew swoich ofiar — potem..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 49
" skiej energii, obok brutalności zwykłego siepacza. Taki Graboriau, Boisgobey lub Ponson du Terrail znaleźliby w tym człowieku obfity, wspaniały materyał. Żałuję, że nie posiadam tego, co oni talentu! "

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 50
" VI GRATKA!   Hektor Blau byÅ‚ bardzo zajÄ™ty w jesieni 1901 roku.ÅšledziÅ‚ życie i ruch caÅ‚ej gromadki ludzi, którzy zainteresowali go wyjÄ…tkowo. Na czele tej gromadki staÅ‚, znany nam już, bankier Minczcwski. ByÅ‚ to czÅ‚owiek pragnÄ…cy jakimibÄ…dż Å›rodkami i w jak..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 51
" i kwalifikacyi sprawną szajkę i z jej pomocą rozpoczął fabrykacyę i obrót fałszywych pieniężnych walorów. Jego bankierskie stanowisko i zaufanie publiczne, które umiał wzbudzić, stanowiły w tej grze duże szansę, a Minczewski i jego towarzysze umieli je wyzyskać. Działanie..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 52
" W całym notatniku Blau'a nie mogłem znaleźć wzmianki, któraby tłómaczyła, jakim sposobem wpadł on na trop szajki i w jakich okolicznościach z Minczewskini i jego towarzyszami się poznał. W każdym razie pewną jest rzeczą, że znał on w r. 1901 autorów fałszywych akcyi i, że nie..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 53
" wiązywał się z nich zawsze z doskonałym rezultatem, skutkiem czego stanowisko jego w wydziale śledczym stawało się coraz wybitniejsze, a w chwili, kiedy spotykamy go po raz pierwszy jesienią r. 1901, był on już faktycznym kierownikiem tego strasznego biura i osobistością w policyi..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 54
" kastet, rewolwer i laskę i pośpieszył za nim. W wydziale śledczym naczelnik Hacharow oczekiwał go niecierpliwie. Blau zastał go w gabinecie w towarzystwie jakiegoś szpakowatego, dostatnio ubranego jegomościa. — Doskonale, że pan przychodzi, panie Blau! Jest pilna sprawa — duża..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 55
" — Czterdzieści tysięcy — to nie bagatela! Za wykrycie przypada więc cztery tysiące rubli! — zawołał Hacharow. — Czy to były papiery procentowe, czy. też sama gotówka? — Jedno i drugie, proszę pana dobrodzieja — odpowiedział Skomłowski. — Ja to panu zaraz opowiem!..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 56
" — Niech pan zadzwoni. Hacharow zadzwonił. Wszedł dyżurny. — Powiedzieć Wiejkinowi — rzekł Blau — żeby czekał na mnie. I zatelefonować do ósmego cyrkułu, żeby pomocnik komisarza Antoszenko, zaraz tu do mnie przyjechał. — A teraz słucham pana: — zwrócił się do..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 57
" — Żona i ja, proszę pana mego! Syn starszy na uniwersytecie, a młodszy, panie, umarł przed pięciu laty... — Zatem trzy osoby w domu? — Nie — dwie tylko. — Syn mieszka osobno? — Nie! to jest tak — osobno, za granicą jest, na uniwersytecie! — No, więc w domu go teraz..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 58
" — Takie rzeczy się wie bez pytania. Ile ona ma lat? — Hm! dwadzieścia ośm — trzydzieści może... — Przystojna? — Eee! proszę pana! ja tam nie patrzę! — Ale oczy pan masz. Ja nie jestem pańską żoną, więc się pan nie krępuj mówić o tem ze mną. A może — pan sam..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 59
" — Czy żona pańska też z niej zadowolona? — Moja żona? — No przecież nie moja! — Zdaje się zadowolona... czasem trochę ją łaje — narzeka — no, ale kobiety to zawsze... — Aha! zatem żona mniej... i pan nie wie czy ona jest przystojna. I jest pan pewny, że ona nie ma..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 60
" — Bogaty? O, wolno żarty, panie kochany! Ma się tam parę groszy i tę dominę, z której więcej kłopotu, jak zysku — ale żebym ja był bogaty! — No — jest pan zamożny w każdym razie. Czterdzieści tysięcy gotówki i kamienica, to już ładne parę groszy. Ma pan może jeszcze..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 61
" — Ja?! A cóż ja, panie! co ja tam mogę wydać! — Ja nie pytam zupełnie na co. Może być nawet na filantropię. Pytam tylko — ile? — Kiedy ja nie wiem doprawdy... ja nie tego... — No — ze sto rubli zawsze się rozejdzie panu w miesiąc: ja to znam. Jest mnóstwo takich..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 62
" — A kiedy ja tam zacznę, mój radco! jeszcze teraz, kiedy licho wzięło całą moją ciężką krwawicę! — To się odnajdzie. — Odnajdzie się? Radco złoty! ja obiecałem dziesięć procent — ja nawet rozpisałem się na. to panu naczelnikowi — to jest cztery tysiące, panie!..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 63
" — No, mój chłopak się tam bardzo nie puszcza. Zresztą studenci takie rzeczy załatwiają po swojemu — nieco taniej i — powiem, bezpieczniej. — Zapewne. Lepiej nawet, że jest za granicą, bo tu wszelkie wybryki kosztują słono — nieprawdaż? — Ba! Tu panie ze skóry..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 64
" — A tak. Przeniosłem je przed tygodniem właśnie z komody... — Z pokoju żony? — Nic — w saloniku jest taka komódka, ma bardzo dobre zamki angielskie... — Pan wspominał, że część tych pieniędzy była w papierach procentowych. Ma pan spis? — Oto jest. Dyktowałem już do..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 65
" — A rolety spuszczone? — A! rolety były spuszczone! Jak tylko światło wnosi służąca, to zaraz spuszcza... — Czy nazajutrz sprawdzał pan, że papiery są w biurku? — Nie. Byłem zajęty... późno trochę wróciłem z miasta... — Kiedy pan spostrzegł ich brak? — Dziś..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 66
" — Nie, proszę pana. Pomyślałem i poszedłem do cyrkułu... — Aha. Ale w domu, czy nikt nie mógł zmiarkować, że coś się stało przykrego? — Nie. Żona biega za sprawunkami, bo ma wyjechać do siostry do Radomia na parę dni — a Kasia była w maglu. — Aha. Żony pan nie..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 67
" — Duży? — Dwadzieścia sześć tysięcy. — Bezdzietne? — Wdowa bezdzietna. Jeszcze młoda kobieta i przystojna nawet... — Lubi się bawić? — O tak! nawet rzadko do nas wpadnie — ma konkurenta; bardzo dobra partya... — A pani dyrektorowa — dużo ma dzieci? —..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 68
" coś się dowiemy — już ja pana wezwę. O warunkach pan pamięta, — dziesięć procent... — Ależ naturalnie, panie radco! Rozpisałem się przecie! — Więc do widzenia z panem. Skomłowski wstał i począł się żegnać. Skoro wyszedł, Blau jeszcze chwilę robił sobie w notesie..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 69
" — Antoszenko jest? — spytał wchodzącego dyżurnego. — Jest — czeka na pana komisarza. — Dawaj go tutaj. A Wiejkin? — Czeka także. I proszę pana komisarza, jest tam także jeden pan z "Kuryera", co chciałby się widzieć z panem komisarzem. — A? z "Kuryera?" Dobrze!..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 70
" — No — my będziemy jego pieniędzy szukać. On obiecał nagrodę. Wam obiecywał w cyrkule? — On mówił, że dałby coś — my jego tu odesłali. — Nie mówił ile? — Nie — ale on może dać. — Da, da. A ile, to my już porachujemy potem! Wy, Antoszenko, swobodny teraz?..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 71
" — A! redaktora kochanego! — mówił agent, witając uprzejmie sądowego sprawozdawcę jednego z najpoczytniejszych dzienników warszawskich — przepraszam bardzo szanownego pana! byłem bardzo zajęty — musiałem panu chwilkę pozwolić czekać! ale jestem już na rozkazy — o cóż tam..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 72
" — Tak; ja pana zawezwę przez telefon! — Doskonale! A ten protokólik o Tamce, kochany komisarzu? — Natychmiast. Szeregin! zaprowadź pana redaktora do Tierernkowa i powiedz, żeby pokazał protokół śledztwa w sprawie zbrodni na Tamce. Pan redaktor wypisze sobie tam, co będzie..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 73
" czenia niema! Chcesz być wolną — dawaj setkę! Inaczej — każę cię zamknąć! — Ależ, panie komisarzu, ja nie mam! Zresztą za co?! jakże tak... — Tss! cicho bądź! żadnego gadania! Sto rubli — albo pod klucz! — Ależ ja nic nie zrobi... — To nic nie szkodzi. Rewirowy..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 74
" — No, ja wiem, że pan komisarz dotrzymuje słowa. Pojadę. — Dobrze. Zaraz cię weźmie agent. Ale słuchaj — nie próbuj robić kawału, bo on gwiźnie i wezmą cię na ulicy! Wtedy zapłacisz trzy razy tyle! — Nie, nie! — dam! — No, pamiętaj! Teraz wróć na swoje miejsce...."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 75
" VII ROZKOSZNE DRESZCZE.   Hektor Blau wraz z dwoma swemi towarzyszami pojechaÅ‚ prosto do cyrkuÅ‚u dzielnicy, w której zamieszkiwaÅ‚ SkomÅ‚owski. Kradzież, popeÅ‚niona przez niewiadomego sprawcÄ™ w domu tego zacnego obywatela, wypadÅ‚a agentowi bardzo na rÄ™kÄ™. Nieprzywyczajony..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 76
" często jeszcze, żeby mogli sobie uprzyjemnić obowiązki służby, przez użycie rozrywek, odpowiednich moralnym ich potrzebom. Dlatego często zapraszał swych towarzyszy i kolegów zawodowych na kolacyjki i śniadanka. Te pierwsze zwłaszcza, odbywają się zwykle w zakładach o ustalonej..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 77
" szego obłowu, jak ten, który ukazał mu w postaci nagrody, za odnalezienie skradzionych pieniędzy, Skomłowski, przychodziła w samą porę. Na zapoczątkowanie pracy i zebranie myśli przez wywołanie odpowiedniego nastroju posłuży setka którą zapłaci wyróżowaną dama dzisiaj —..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 78
" cego wieńca rozgłośnej już i tak sławy. Wreszcie — będą o tem pisać w gazetach, a Hektor Blau z przyjemnością czytał w nich zawsze wzmianki o chwalebnej swej i niestrudzonej, a gorliwej działalności. Wszystko to były bezsprzecznie poważne zyski — ale Hektor Blau, w buchalteryi..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 79
" — To swoją drogą. U nas wydział śledczy, a tu cyrkuł. Można było pociągnąć. — Ja nie znał! — Ty Dymitryj trochę za mało kombinujesz. No — twoja szkoda! — Winowat! — Nu, niczewo! Teraz ja tobie dam robotę. — Słucham. — U togo Skomłowskiego jest stużanka,..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 80
" — Kak chatitie! można inaczej — paprobujem... — Niema co próbować, trzeba od razu mieć sposób! Zrobić tak: najpierw dowiedzieć się, kto on taki i gdzie go można znaleźć. Ale zręcznie! żeby nie powąchał — poruty żadnej! taki musi gdzieś bywać stale — trzeba tam iść..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 81
" — Dużo? — On mówi rubli kilkadziesiąt — no pry objiskie niczewo nie naszli u nich. — A on zeznał? — Niet! powiada, że nie wziął. — To zamieczennyj? — Konieczno. Alfons posljedniawo razrjada. — Dajcie go do mnie! — Haraszos. Ja i tak zawtra utrom by wam go..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 82
" Spojrzał ku wchodzącym i nie ruszył się nawet. Ale za barczystą postacią komisarza, z poza pleców Wiejkina i Antoszenki, dostrzegł nagle fosforycznie błyszczące, choć przymrużone, źrenice Hektora Blau'a i drgnął cały. Przez twarz przemknął mu wyraz nagłego niepokoju i..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 83
" — Nie gniewaj się, mój drogi! — mówił Blau — żółć sobie możesz poruszyć niepotrzebnie. Pan komisarz powiada, że twoja dziewczyna komuś tam, przez żart, wyjęła kilkadziesiąt rubli. Trzeba teraz żart skończyć i oddać te pieniądze. Tamten, widzisz, bardzo się martwi...."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 84
" — No — tak się mówi. Ale lepiej po dobroci. Zawsze lepiej. No? Budzik milczał uparcie. Blau, trzymając ręce założone z tyłu na lasce, dał towarzyszom swym, do których był obrócony plecami, krótki, niemy znak ruchem palców. — Nie chcesz mówić! — westchnął. — Źle..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 85
" Późno już! — rzekł z westchnieniem — no, Stefanku, masz minutę czasu do namysłu. Pan komisarz nie chce dłużej z tobą marudzić. Radzę ci, mów! W celi zapanowało milczenie. Agent czekał, licząc w myśli sekundy. Brwi jego drgały nerwowo. Minuta wlokła się długo. Budzik..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 86
" Na czoło Blau'a wystąpiły sinemi pręgi wezbrane żyły — patrzył, przechylając się to naprzód, to w tył, jakby łaskotany do szału — oczy zachodziły mu falą rozkosznej, ciężkiej, gorącej mgły. . .. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . ...."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 87
" VIII INTERES PO DRODZE.   Wsiedli znowu w dorożkÄ™, kierujÄ…c siÄ™ [w stronÄ™ ulicy Twardej. Blau milczaÅ‚, uÅ›miechajÄ…c siÄ™ od czasu do czasu. Nareszcie zatrzymaÅ‚ wehikuÅ‚ przed jednym z dużych, czteropiÄ™trowych domów. Gdy weszli w dÅ‚ugÄ…, ciemnawÄ… sieÅ„, Blau zwróciÅ‚ siÄ™..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 88
" Wewnątrz głos dzwonka wywołał jakiś ruch. Słychać było pośpieszne człapanie pantofli, aż jakiś piskliwy głos zapytał: kto tam? — Proszę otworzyć! — zawołał Blau suchym, urzędowym tonem — z rozporządzenia władzy! Za drzwiami wszczął się rwetes. Ktoś drugi, starszy,..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 89
" — Śpiesz się pan! niema czasu! — Z czem ja się mam śpieszyć? co to jest?! panie komisarzu! — Mówię panu, ubieraj się i weź sobie trochę bielizny i coś do zjedzenia — pójdziesz pan z nami! — Gdzie ja mam iść?! — krzyknął żyd, cofając się — co to jest?! czego..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 90
" Majtełes --- jeżeli ja wiem, czego panowie chcecie! Ja w cyrkule nic nie mam do roboty! — Hm! są jednak skargi na pana! — Co to jest? Skargi? Co znaczy skargi? — Skargi o to, że pan ludzi obdzierasz — zajmujesz się pan znów lichwą! — Was heist lichwo? Jakie lichwę? Panie..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 91
" — Niech panowie trochę siędną! Oj, oj! ja sobie cały trzęsę — ja upadnę... — Możesz pan trochę odpocząć — rzekł Blau — to wszystko, co mogę zrobić! — Mogę? niech panowie sobie siedną... oj, panie komisarzu! co pan ze mną wyrabia! — Ja? a cóż ja! rozkaz jest..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 92
" — Aj joj, joj! — zajęczał Majtełes. Wtem z bocznych drzwi wyszedł pośpiesznie niski, rudy, młody żydek, zapinając wdziany widać naprędce chałat. — Moje uszanowanie wielmożnemu panu naczelnikowi! — rzekł szybko, kłaniając się nizko. — Stil, tate! gajt weg! —..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 93
" naczelnik tego nie może tak zostawić... prosiłem go, ale... nie chciał. Rudy przysiadł na brzegu krzesełka, przysuwając się ku stołowi. — Pan komisarz jest dobry człowiek — zaczął cichym głosem — my wiemy! niech pan komisarz nas poratuje... jak pan komisarz zechce, wszystko..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 94
" — Giebt, giebt! sis kane Cait ci lamentiren! Zunst kimmen di strażnikies und ir gajt in areśt! Stary wstał jęcząc i wolno wyszedł do drugiego pokoju. Rudy nachylił się do Blau'a. — Un zaraz przyniesie — rzekł — co ja dostanę od wielmożnego pana komisarza? Blau uśmiechnął..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 95
" — To się zbieraj, stary oszuście! — zawołał Blau, wstając. — Cóż to, kpiny ze mnie stroisz!! — Tss! oj joj! — syknął rudy — wus macht ir, tate! ir wołt gajn in kryminał!! — Zbieraj się, dr.... jakiś! — ofuknął Blau szorstko. Stary skurczył' się. — Panie..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 96
" Wyszedł z Antoszenką odprowadzony do wyjścia przez rudego. Przy drzwiach podał mu nieznacznie parę banknotów. — Aj! dus is a ganefff!!... — jęknął Majtełes, ciężko opadając na krzesło, skoro tylko drzwi się za miłemi gośćmi zamknęły. "

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 97
" IX ORGIA. Hektor Blau skierował się już teraz prosto na Nowy Świat. Szedł wesoło i lekko, rozmawiając swobodnie z Antoszenką i Wiejkinem. Była godzina dopiero dziewiąta. Na Nowym Świecie cała trójka zatrzymała się przed eleganckim fryzyerskim zakładem. — Chodźmy się..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 98
" umył ręce i zażądawszy flakonu silnych, wytwornych perfum, skropił niemi ubranie swoje i towarzyszy. Od fryzyera udali się do Aleksandryny. Przedstawienie zaledwie się rozpoczynało. Właściciel teatrzyku, elegancki, nizki brunet, powitał ich uprzejmie. Byli to goście, których..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 99
" pokazując śmiało zgrabne nogi i biały, pełny, lecz mocno przypominający galaretę kremową, biust, Drastyczne słowa kupletu, akcentowane dobitnie rytmicznym ruchem tych okrągłości, pełna linia wyrzucanej z dezinwolturą w górę łydki, wreszcie ondulacya wydatnych bioder i spojrzenie..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 100
" Blau posadził Dusinę na swoich kolanach i rozpoczęła się uczta. Pito już teraz koniak, a przy pierwszem gorącem daniu Blau zawołał o szampańskie. Po paru szklankach perlistego, musującego wina temperatura nastroju znacznie podniosła się w górę. Jedna z szansonistek usiadła..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 101
" Hektor Blau, podniecony do szału, darł na kobietach suknie, obnażając ich piersi, plecy, ramiona. Pito wciąż. Szamotano się — rzucano sobie cyniczne, "uwolnione z wszelkich ogrółek, słowa, — rozgniatano sobie wzajemnie wargi w dzikich pocałunkach, w których zęby oślizgiwały..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 102
" X GWIAZDA BLEDNIE.   Interesa Hektora Blau'a poczęły siÄ™ nieco wikÅ‚ać. W notatniku jego widać tego wyraźne ! Å›lady. Pod datÄ… 26 marca 1902 r. jest taki ' np. ustÄ™p: "SkomÅ‚owski. PosÅ‚ać mu ostateczne warunki. Być u Mincz., wycisnąć tam, ile siÄ™ da. Trzy tysiÄ…ce..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 103
" patrzeć na niego inni. Zadużo oczu. I on iuż nic nie wart. Okół. mówi, że on resztkami goni. Ale taka bestya nie padnie, nie probując się ratować. Znam go. On zaryzykuje szalenie i wpadnie. To mi nawet pomódz może. Ja na nim położę ręką. Nikt inny. On jest wyłącznie mój. To..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 104
" nice, wytrącający z równowagi wrodzony jego zmysł ostrożności. Pracował on pod ten czas tylko w jednym kierunku — śledczym. Był tak pewnym siebie i siły swego stanowiska, że w końcu potknął się na człowieku tak przeciętnym i nieznacznym, jak właśnie Skomłowski. Hektor Blau..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 105
" Całą skradzioną sumę miał w ręku. Złodzieje nadto okupili swą wolność osobnym haraczem i stanowili w dalszym ciągu ciekawy i pożyteczny materyał, którego jeszcze Blau nie chciał niszczyć. Pragnął on zresztą całą sprawę, którą rozmazały trochę za głośno gazety,..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 106
" — Panie komisarzu — zaczął — ja jej wcale nie podejrzewam... to dobra dziewczyna... bardzo nawet przywiązana do mn... do nas! — Wszystko jedno, łaskawy panie — tłómaczył spokojnie agent — może ona być przywiązana do pana, czy tam do państwa i przez przywiązanie mogła..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 107
" — Ależ, panie komisarzu! upewniani pana, że pańskie domysły są na błędnej drodze! — mówił Skomłowski. — Dlaczego pan tak za nią obstaje? — spytał go nagle Blau. Kamienicznik, zaskoczony tem pytaniem znienacka, począł się plątać. — Nie, nie! — ciągnął agent —..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 108
" taka jest pewna siebie? Musimy przeszukać całe mieszkanie! — Jakto? moje mieszkanie? cóż pan podejrzewa?! — Mogła podłożyć gdzie — schować w mieszkaniu i czekać, aż ucichnie śledztwo! — Ależ co za przypuszczenie! — O panie! miałem ja już i takie rzeczy w mojej..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 109
" mu mina trochę zrzedła, jakby mu żal było rozstawać się z pieniędzmi, ale nic nie rzekł. — Teraz najważniejsza rzecz, co z niązrobić? — Z kim?! — Z pańską służącą — niema dowodu żadnego, że to ona zrobiła... chybaby ją wziąć u nas w wydziale na indagacyę —..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 110
" wziął, to wziął — ale oddał! to grunt! i bierz go dyabeł! Blau nie nalegał. Pożegnał się i wyszedł, unosząc cztery zarobione tysiączki. Ale nieostrożność, a może nierozsądna ambicya popsuła cały ten tak mądrze obmyślony plan. Hektor Blau przyrzekł dać o całej sprawie..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 111
" życiu domysłów, no i z powodu owego arbitralnego zeskontowania obiecanej nagrody. Blau sam się, pozbawił sposobu utrzymania Skomłowskiego w cuglach, rozpowszechniając sprawę, w której tamtemu zależało na zupełnem, głuchem milczeniu. Skomłowski prędko wymyślił sobie rodzaj..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 112
" powstrzymać jej tempo, ale nie mógł uniknąć ostatecznych następstw. Mógł je co najwyżej zatuszować przez zwrot owych czterech tysięcy. Tymczasem, nie mając pieniędzy i szukając ich nerwowo, przewlekał. Ale i szansę wydostania pieniędzy znacznie osłabły. Kredyt Blau'a był..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 113
" wyrzuciła go na wierzch mętów tak prędko. Pracował dziś dużo więcej, niż zwykle, a jednocześnie przemyśliwał, co zrobić, by całą tę historyę zatrzeć. W takiem usposobieniu zastał go miesiąc kwiecień 1902 roku, czas, w którym myślał on często, jak widać z notatnika..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 114
" XI POTRZASK ZAPADA. OSTATNIA KOLACYA BANKIERA.   Sprawa faÅ‚szywych pięćsetrublówek spadÅ‚a na warszawskie sfery finansowe, jak bomba, rzucajÄ…c postrach i siejÄ…c wszÄ™dzie podejrzliwÄ… nieufność. Oszustwo, którego próbowali dokonać nieujawnieni jeszcze sprawcy w banku..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 115
" Polegały one na jaśniejszym nieco tonie zabarwienia i na omyłce drukarskiej w tekście, wydrukowanym na banknotach. Słowo "biletów" było przekręcone mianowicie na "bi-letew." To jednak były różnice, dostrzegalne przez lupę, trudne trochę do skonstatowania na pierwszy rzut oka. Z tego..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 116
" skim bankructwa, a conajmniej musiałby zlikwidować znaczną część swoich interesów, by się od ostatecznej klapy uchronić. Agent nie mógł dobyć z niego sumy, jaka mu była potrzebna. Na razie jednak sprawa fałszerzy zajęła go tak bardzo, że przestał się kłopotać o..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 117
" Aresztowano najpierw Okólskiego, bawiącego pod Warszawą na willegiaturze. W ślad za tem uwięziono parę innych osób, należących do bandy. Duszę jej jednak i głowę — Minczewskiego — trzymał Blau wciąż na nitce. Widywał się z nim po parę razy dziennie i wymęczywszy go do..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 118
" sołe półsłówka, czasem głośne wykrzykniki, częściej jednak szepty, ginące w szeleście jedwabi, ale akcentowane wymownemi spojrzeniami. Znali się tu wszyscy, jeżeli nie osobiście, to przynajmniej z widzenia, z tych codziennych niemal spotkań, bądź tu, bądź w teatralnych..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 119
" nii wstępują na krótko wtedy. Pijąc herbatę lub kawę — koniak lub wermouth — jedząc paszteciki lub "portsmouthy" siedzą w krzyżowym ogniu wiadomości, znoszonych ze wszystkich stron. Artykuły wstępne porannych pism, ostatnie polityczne telegramy, relacye z obrad magistratu,..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 120
" rządowych teatrów, dyrektorowie wolnego słowa, rozwichrzeni politycy, wreszcie pokerzyści, bakaratyści, ferbliści, preferansiści, winciści i poprawni bridge-man'owie. Połowa członków co najmniej jest zresztą usposobienia wybitnie sportowego. Rozpoczyna się dyskusya przy dwóch..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 121
" ki, albo przynajmniej mieć wśród niej znajomych. Kiedy Blau tam wchodził, wychodzono już. Jedni do teatru, drudzy do domu, inni w jeszcze przyjemniejsze od tych obu miejsca, a amatorzy gry łączyli się w partye podług swej przynależytości i zawołania stolikowego. Parę osób jeszcze..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 122
" — Pan zawsze musi greka robić!! o siebie! — Ah, o siebie się pan pyta! niby... w jakim sensie? — Proszę pana, nie męcz mnie pan! mnie i tak mało szlag nie trafi! co słychać z naszą sprawą? — Z którą? panie Glanz. — O pięćsetrublówki!! — Ah! o to pan pyta!.. hm! pan..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 123
" — Jakto odemnie? — No — trzeba się trzymać przy śledztwie. — To ja będę badany? oj, jej! — Musisz pan być przesłuchany. Pańskie nazwisko figuruje w aktach sprawy. — Bodaj one przepadły! niech je choroba! — Na to niema rady. — Ale czy mnie nie mogą nic zrobić?..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 124
" — Właśnie dla wrażenia — dla strachu. Pan się niebój nic! no, do widzenia! — Niech pan zaczeka! ja wyjdę z panem! — Dobrze. Chodź pan. Zapłacili i wyszli. Zaledwie doszli do rogu Wierzbowej, kiedy przysunął się do nich jakiś obcy jegomość. — Przepraszam pana komisarza..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 125
" Tymczasem Blau spojrzawszy na zegarek wszedł do restauracyi Stępkowskiego. — Czy jest pan bankier Minczewski? spytał portyera oddając paltot i laskę. — Tak jest. Czeka z kolacyą w czwartym gabinecie. Agent poprawił przed lustrem włosy, przyczesał wąsy i skierował się w..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 126
" morze. Minczewski tylko jadł mało, pił zato ciągle i zachowywał się nieco nerwowo. Przy deserze jednak i trzeciej butelce szampana zaczął i jego humor wracać do równowagi. — Wiecie państwo, mam pyszny projekt! rzekł Blau. Poco mamy się tutaj dusić w tym gabinecie? jedźmy..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 127
" I szybko poprowadzili go do drugiej, stojącej w pogotowiu dorożki. Francuzki oniemiałe, nie rozumiejące co się stało, patrzyły na Blau'a, który stał w przedsionku restauracyi i z uśmiechem zapalał cygaro, ostatnie z tych rublowych cygar, któremi raczył go zwykle Minczewski. —..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 128
" — Niema nikogo tu, sprawdziłem! szepnął nie odwracając się. — Dotrzymuję słowa. A pan? rzekł Blau. — Ja również. Mam w kieszeni. — Dobrze. Cały? — Cały. — A zatem daj pan, idź na górę, ubierz się, wyjdź i pędź na dworzec wiedeński. Masz dwadzieścia dwie..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 129
" XII OKRES MARTWY. NOSIÅ? WILK... Wykrycie i, przyÅ‚apanie bandy faÅ‚szerzy piÄ™ciosetrublówek byÅ‚o ostatnim wielkim i tryumfalnym czynem Hektora Blau'a w zakresie że tak powiem... cywilnym. Gwiazda jego wysilaÅ‚a siÄ™ wówczas na ostatki zÅ‚otych swoich promieni, które otoczyÅ‚y gÅ‚owÄ™..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 130
" Bandy opryszków, rozwijające się wspaniale w tym okresie "nożownictwa" warszawskiego tępione były bez miłosierdzia, prześladowane przez niego zapamiętale. Ilu tych zdegenerowanych Mohikanów Warszawy wyłapał ten człowiek, ilu ich przeszło pod jego kierunkiem ponure i tragiczne,..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 131
" kulturalniejszego sposobu życia, poczęły grubieć i zacierać się. Szukał teraz wrażeń ciągle silniejszych. Orgie jego stawały się coraz to pospolitsze. Przechodził w nich granice, zakreślone organizmowi ludzkiemu przez naturę. Robił wrażenie człowieka, podlegającego pewnym..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 132
" Kiedy doniesiono mu o chorobie owego człowieka, utrzymującego dla pozoru mały warsztat stolarski na Woli, Blau zastanowił się mocno. Tego samego dnia wydał podwładnym swym tajemnicze polecenia i przed wieczorem pojechał na Wolę. Wszedł tam do jednego z niepozornych domów. W niespełna..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 133
" Tam opatrzono chore miejsce okładami zimnej wody i ponieważ "duchowna osoba" nie mogła marzyć o dostaniu się pieszo do miasta, a dorożki żadnej o tej późnej porze nie było, więc zatrzymano staruszka na noc. W tej samej izbie na wysoko pierzynami zasłanem łóżku leżał postękując..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 134
" moment śmierci i strasznego sądu Bożej sprawiedliwości. Mówił tak wzruszająco i rzewnie, dobierał argumentów tak poważnych i silnych, że skruszony stolarz począł wreszcie razem z nim wzdychać i jęczeć, aż staruszek, biegły widać w duchowej terapeutyce lekarz, zaproponował mu..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 135
" Stał zato w sutannie wyprostowany Hektor Blau i uśmiechał się szatańsko. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .. . . . . ...."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 136
" zohydzone w opinii publicznej, których w żaden sposób nietylko aprobować, ale pomijać milczeniem nie było już można. Skomłowski, a nietyle jeszcze on, ile jego adwokat, rozumieli jaką grę grają. Postarali się więc ze ścisłą drobiazgowością o nagromadzenie materyału..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 137
" Kara więc jego ograniczała się raczej do pozbawienia go wolności ruchu, nie wiele obostrzyła jego sposób życia. Ale dla natury tak czynnej i energicznej jak Blau było to właśnie ciężką próbą. Zapadał w okres martwoty — w rodzaj bezwładu. Nadto wiedział że nie będzie mógł..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 138
" wskiego. Ton jednak właśnie niedawno umarł na apopleksyę. Blau miał umysł oświecony, pewne wyższe, a przynajmniej rzadkie u ludzi jego zawodu wykształcenie, znał kawał świata, był oczytany. Był przytem zawsze bardzo stanowczy w zamiarach zarówno jak i w poglądach i pojęciach...."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 139
" dawało mu według jego pojęć haust wolnego oddechu. Blau wyszedłszy z więzienia porozumiał się dyskretnie z władzą swą dawną, otrzymał paszport zagraniczny i na czas pewien opuścił Warszawę. "

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 140
" XIII SZCZĘŚCIE POWRACA.   Zmienna zima r. 1906, owa pamiÄ™tna w dziejach caÅ‚ego paÅ„stwa i naszego ziemi kawaÅ‚a, zima wybuchajÄ…cych fermentów, szalonych nadziei i szalonych rozpÄ™dów, byÅ‚a dla pewnych organów wÅ‚adzy epokÄ… nieustannego alarmu i dziwnych, zdumiewajÄ…cych..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 141
" zywano przedsiębrać przeróżne, nadzwyczajne środki ostrożności. Starym, wypróbowanym systemem trzeba było poznać najprzód skryte źródła tych drgań — potem je umiejętnie spuścić, zdrenować cały teren, z niezdrowych prądów osuszyć. Siła tej, co Blau miary, była potrzebna..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 142
" Runęła w zbudzony war wrzawa haseł bystrym, ciemnym potokiem — i jako kiedyś, na chmurosiężnym cokole Babelu, poczęły się mieszać języki w splątany, chaotyczny gwar... Ale wierzchem wiał świeży wiatr i budził zimnemi skrzydły dusze odrętwiałe i śpiące. A tęsknota pokoleń..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 143
" kach koloru i blasku zużytego, rzeźniczego noża. Dół twarzy okryty rzadkim, nie wiele od niej ciemniejszym zarostem, ginął w ciemno szafirowym, sztywno stojącym, wysokim kołnierzu surduta, który krył całą widoczną i wciśniętą w głąb siedzenia część korpusu. Z drugiej strony..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 144
" — Tak. To są ostatnie sprawki. Weź je pan nazad, a przybywszy niezapomnij w Wiedniu porównać z ostatnim ich tam raportem. Może kto nowy przybył. — Uzupełnię, ekscelencjo. — Tak. W jakim hotelu pan się zatrzymasz? — W eleganckim, drogim i arystokratycznym hotelu, gdzie gości..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 145
" to chyba, żeby i tamtemu zaraz zepsuć robotę! — To mówiąc zerwał kopertę podarł ją w drobne kawałeczki i wydobywszy z biurka inną, podobną, rzucił ją przez stół Blau'owi. — Pisz pan — rzekł — Seiner Excellenz, dem Herrn Baron Arnold von Zungen — więcej nic..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 146
" notatki, które mogłyby nam być potrzebne — trzeba wszystko przewidzieć! Weź-no pan tę książkę i zapisz zaraz klucz! To mówiąc podał przez stół długą książkę, oprawną w zielone płótno. — Klucz mój ekscelencjo jest bardzo prosty — zwykła trzecia cyfra tylko od..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 147
" i uporczywego — wreszcie z powodu obecnego stanu sprawy ruchu wolnościowego na terenie otwartej rewolucyi komitet S. Z. postanawia: stosowanie względem przyłapanych i stwierdzonych szpiegów natychmiastowej egzekucyi, o ile zjazdy odbywać się będą na jakimkolwiek terenie..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 148
" śpiesznie pakował rzeczy do eleganckiego, podróżnego kufra. Promieniała mu twarz. Szczęście wracało! Oto znowu powierzono mu misyę ważną, pierwszorzędnego znaczenia, bez względu na to, że właściwie nie liczył się do etatu. Potrzebowano jego usług, wierzono w zdolności,..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 149
" czas w owej nieodstępnej, w Gdańsku potem przeze mnie znalezionej książeczce: "Nowe czasy — niektórzy mówią: nowe światła. Może to prawda. Niewiem i niechcę nad tem dłużej już myśleć. To nie mój business. W każdym razie — dla mnie te światła mogą być latarnią, do..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 150
" XIV WALKA NA ŻYCIE I ŚMIERĆ. Pod wspaniałymi kasztanami wiedeńskiego Prateru, toczyły się główną tego cudownego parku aleją, od Prateru do Rotundy eleganckie powozy. Prywatne ekwipaże, remizy i specyalne, dwukonne fiakry, zwane tam "comfortable' ami". Obok, w alei wysłanej..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 151
" wiązkowej i świętej chwili wytchnienia, tak skrupulatnych na tym punkcie Wiedeńczyków Punkt szósta, przed wytworną restauracyą Sachera na Konstantins-Hugel, zatrzymał się elegancki powóz. Wysiadł zeń Hektor Blau i wolno, niedbale począł wchodzić na werandę. Warszawscy znajomi..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 152
" biesiadników w kawę, likiery i cygara, usunęła się dyskretnie. Baron spojrzał wtedy w oczy Blau'owi i nieruszając się z fotelów swych obaj, dokładnie zlustrowali otoczenie altany, przez festony obrastających ją pnączów. — Teraz możemy omówić szczegóły, rzekł baron. —..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 153
" minu, więc musimy zdecydować się na innądrogę. — Słucham, słucham baronie. Decydujpan! — Już zdecydowałem w głowie. Protokół po posiedzeniu weźmie ten, kto wraca do Zurichu. Otóż, według moich wiadomości, wraca tam niejaki Kostka. Rysopis jego dokładny posiadam i pokazano..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 154
" — Tak — wolę to! — Ale czy masz pan rękę pewną, zimną i szybką jak piorun? Na ustach Blau'a zaigrał uśmiech. Nagle oczy jego wbiły się w ścianę altany. Przechylił się patrząc na zewnątrz, przez zielone gałązki. — Co to jest, tam? szepnął. Baron obrócił głowę i..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 155
" szej lub drugiej będzie dopiero robota. Zejdziemy się jutro wcześniej — około piątej, gdzieś na obiedzie... — To w takim razie ja proszę cię do Sachera, baronie, ale w mieście, nie tu — tam koło Opery! — Dobrze. Punkt piąta, tak? — Tak. A dziś co robimy? — Dziś —..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 156
" — Coś najgorszego! Kostka zabity!! rzekł Tymko, padając ciężko na krzesło. Rysy gospodarza mieszkania, skurczyły się nagle, jakby pod dotknięciem prądu galwanicznego. Postąpił na środek pokoju. — Opowiadaj spokojnie i krótko — rzekł, prostując się z widocznym..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 157
" co same już starością zżarte rozsypują się w proch... mścić się? na kim? Na... tej padlinie, co dziś resztką sił i złości za piętami naszemi się czołga? Czyż nato mamy marnować siły, czas?! Otrząśnij gada, zgnieć go, skoro przeszkadza ci iść — ale nie myśl o tem, byś..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 158
" — Czeka na ciebie i innych u Rosy. — Pójdziemy wiÄ™c tam. Ani chwili zwlekać nie można. Naturalnie, protokół?... — Skradli mordercy... — Tak. Dlatego wziÄ™li mu życie. Pójdźmy. Po Kostce — ja idÄ™ w szranki! Wyszli.   * * * JesteÅ›my znowu w Warszawie. W tem..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 159
" Zresztą — czasem czyjeś wspomnienie zaryje się tak trwałym śladem w pamięci współczesnych, że pogłębić już go nawet nie można. Hektor Blau wrócił z Wiednia z tryumfem, i, naturalnie, owoce jego trudów — nie poszły dla jego karyery na marne. Odtąd, wierny swym zasadom..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 160
" XV OSTATNIA POGOŃ. LODOWY GRÓB. Hektor Blau powrócił do domu w stanie, którego nie możnaby nazwać zupełnie trzeźwym. Wiadomości, jakich dostarczył mu Rzepko, wprawiły go w humor doskonały. Wszystko szło wybornie. Sposobność schwycenia takich ptaszków jak Chmura i Sęp..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 161
" Dość wcześnie już, z nieodstępnym Wiejkinem, poszedł do Renesansu i zasiadł na sali, gdzie ochoczo zabrali się do jadła i wódki. Ale właściciel zakładu, powiadomiony od dawna o pogróżkach, jakich względem Blaua nie szczędzili rewolucyoniści, prosił go, by przeszedł do..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 162
" Znajdzie sobie gdzieindziej służbę, jeszcze obfitszą we wrażenia, zaszczyty i zyski. Warszawy miał już dosyć. Plan ten obgadał on szczegółowo z kim należało i miał aprobatę w kieszeni. Co do partyi, był pewien, że pozostawią go w spokoju, wzamian za wstrzymanie egzekucyi na..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 163
" — 161 — — Opatrz broń. — Już to zrobione. — Dobrze. Słuchaj — a ja myślę wziąć łyżwy, wiesz? — Ta... możno. — Trzeba być na wszystko gotowym. Taka schadzka na Wiśle, to niepodobna żeby oni przyszli od brzegu wprost. Muszą na łyżwach dojeżdżać korytem...."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 164
" Pojechali na Zjazd i kąpali się tam w łazienkach blizko półtorej godziny. Wreszcie ubrali się, wyszli i poszli przez most na Pragę. Biła dziewiąta kiedy stanęli po drugiej stronie rzeki. Obeszli posterunki nadbrzeżne, sprawdzili obecność swych pomocników i poszli brzegiem ku..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 165
" Naraz ciszę nocną i rozdarł krótki, urwany, brauningowy. strzał. W tymże momencie z pod mostu wysunęły się szybko dwie czarne sylwetki i, wyprostowane, poczęły sunąć po korycie rzeki w jej górę. Za niemi pośpieszały cztery inne. Dalej widniały jeszcze dwa oddalone cienie. Na..."

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 166
" — Światła! ryknął Wiejkin — to wypiłowana umyślnie przerębla!! nie ruszać się, bo który wleci! Błysnęły latarki kryte. Przy ich świetle widać było równo i symetrycznie przepiłowaną szczelinę, przez którą na wierzch lodu wydobywała się chlupiąc woda. Wypiłowany..."