www.netmag.com.pl

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 96
Wyszedł z Antoszenką odprowadzony do wyjścia przez rudego. Przy drzwiach podał mu nieznacznie parę banknotów.
— Aj! dus is a ganefff!!... — jęknął Majtełes, ciężko opadając na krzesło, skoro tylko drzwi się za miłemi gośćmi zamknęły.