www.netmag.com.pl

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 93
naczelnik tego nie może tak zostawić... prosiłem go, ale... nie chciał.
Rudy przysiadł na brzegu krzesełka, przysuwając się ku stołowi.
— Pan komisarz jest dobry człowiek — zaczął cichym głosem — my wiemy! niech pan komisarz nas poratuje... jak pan komisarz zechce, wszystko będzie znów git...
— Hm! To zależy
Darmowa reklama:

Opony zimowe sklep

Podzielasz nasze zainteresowania? Zobacz Opony zimowe sklep - licza się najlepsi.
www.motobroker.pl

Hotele Europejskie - Kredyt na Remont Porównanie

od naczelnika... ja nie wiem, czy on zechce...
— Jak pan komisarz jemu powie, tak będzie! niech pan komisarz powie słowo —
ile potrzeba?
— Najmniej... trzysta. Ale ja nie ręczę, czy naczelnik się zgodzi.
— Byle tylko pan komisarz się zgodził. Czy to trza zaraz?
— No, myślę!
— Tate! — trącił rudy Majtełesa — hört nur! Griebt drahundert kierbeł, giebt!
Stary chwycił się za głowę.
— Drahundert!! oj waj! oj waj! — zajęczał.
— Nu, wus ist ci szrajen! — zagadał szybko rudy. — Griebt ir niszt, zo gajt in areśt! Wird a sprawę! kryminał!
— Hab niszt ci hauze! aj joj, joj! zo a śtik geld! drahundert kierbeł!.
Oznaczenia: Opony zimowe sklep