Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 85
Późno już! — rzekł z westchnieniem — no, Stefanku, masz minutę czasu do namysłu. Pan komisarz nie chce dłużej z tobą marudzić. Radzę ci, mów!
W celi zapanowało milczenie. Agent czekał, licząc w myśli sekundy. Brwi jego drgały nerwowo. Minuta wlokła się długo. Budzik zacisnął usta, jakby bojąc się uledz pokusie. Nie przypuszczał jednak, że indagacya na inny sposób rozpocznie się zaraz. Myślał, że istotnie odsyłają go już do ratusza, i że tam będzie jeszcze
sat.gsm.pl
Sztućce - Instrukcja montażu kominka
miał czas się namyślać.
Ale Blau doliczył nareszcie sześćdziesiątej sekundy, drżąc w duchu, by ofiara nie zaczęła zeznawać. Popsułoby mu to zabawę, której pragnął z rosnącą, dziką namiętnością. Znał Budzika i liczył na jego zacięty upór. Nie zawiódł się i spojrzał na komisarza.
Ten skinął na strażników. Podeszli i jeden z nich zaczął zakładać więźniowi na ręce kajdanki. Agent i jego towarzysze cofnęli się ku drzwiom.
— Nu, idi! — rzekł strażnik do więźnia.
Ten odsunął się od ściany i postąpił naprzód. Ale ledwie uczynił krok, uczuł się znienacka pochwycony z tyłu za bary przez drugiego strażnika i rzucony na tapczan..
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
W celi zapanowało milczenie. Agent czekał, licząc w myśli sekundy. Brwi jego drgały nerwowo. Minuta wlokła się długo. Budzik zacisnął usta, jakby bojąc się uledz pokusie. Nie przypuszczał jednak, że indagacya na inny sposób rozpocznie się zaraz. Myślał, że istotnie odsyłają go już do ratusza, i że tam będzie jeszcze
Darmowa reklama:
Cyfrowy polsat warszawa
Podzielasz nasze zainteresowania? Zobacz Cyfrowy polsat warszawa - licza się najlepsi.sat.gsm.pl
Sztućce - Instrukcja montażu kominka
Ale Blau doliczył nareszcie sześćdziesiątej sekundy, drżąc w duchu, by ofiara nie zaczęła zeznawać. Popsułoby mu to zabawę, której pragnął z rosnącą, dziką namiętnością. Znał Budzika i liczył na jego zacięty upór. Nie zawiódł się i spojrzał na komisarza.
Ten skinął na strażników. Podeszli i jeden z nich zaczął zakładać więźniowi na ręce kajdanki. Agent i jego towarzysze cofnęli się ku drzwiom.
— Nu, idi! — rzekł strażnik do więźnia.
Ten odsunął się od ściany i postąpił naprzód. Ale ledwie uczynił krok, uczuł się znienacka pochwycony z tyłu za bary przez drugiego strażnika i rzucony na tapczan..
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
Oznaczenia: Cyfrowy polsat warszawa


