www.netmag.com.pl

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 83
— Nie gniewaj się, mój drogi! — mówił Blau — żółć sobie możesz poruszyć niepotrzebnie. Pan komisarz powiada, że twoja dziewczyna komuś tam, przez żart, wyjęła kilkadziesiąt rubli. Trzeba teraz żart skończyć i oddać te pieniądze. Tamten, widzisz, bardzo się martwi. Podobno handlarz był jakiś, co?
Budzik chmurny stał pod ścianą i wbił tępe spojrzenie w deski podłogi.
Darmowa reklama:

Stemple

Podzielasz nasze zainteresowania? Zobacz Stemple - licza się najlepsi.
www.wagraf.pl

Kursy złota - Punkt obslugi klienta

/> — Nawet nie wiem, jak się nazywa teraz twoja dziewczyna. Bo pewnie masz teraz inną, prawda? Tamta dawna, Ruda Wikta, jeszcze odsiaduje; zdaie się ma jeszcze półtora roku, czy coś takiego? prawda?
— Prawie dwa lata całe jeszcze...
— A widzisz, tak, dwa lata!...
— Pan komisarz tak dobrze jej pomógł przed sądem! — burknął Budzik z tłumioną nienawiścią — o marne trzydzieści sześć papierków!
— Trudno, mój drogi! Sąd musiał kogoś skazać! Gdyby nie ona poszła — poszedł byś był ty. A tak, wykpiłeś się miesiącem. I o marne trzydzieści sześć rubli, jak powiadasz. A teraz znowu coś podobnego — chodzi także przecie o kilkadziesiąt rubli tylko. Więc ja radzę tobie, Stefan — ty jej każ te pieniądze oddać!
— Ja nic niewiem o żadnych pieniądzach!
Oznaczenia: Stemple