www.netmag.com.pl

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 69
— Antoszenko jest? — spytał wchodzącego dyżurnego.
— Jest — czeka na pana komisarza.
— Dawaj go tutaj. A Wiejkin?
— Czeka także. I proszę pana komisarza, jest tam także jeden pan z "Kuryera", co chciałby się widzieć z panem komisarzem.
— A? z "Kuryera?" Dobrze! przeproś go i powiedz, że zaraz będę służył — podać mu krzesło tam, grzecznie
Darmowa reklama:

POSM

Podzielasz nasze zainteresowania? Zobacz POSM - licza się najlepsi.
www.berkano.pl

Ekonomia - Monety numizmatyczne

z nim! Wiejkin niech czeka — a Antoszenkę dawaj!
Za chwilę wszedł Antoszenko.
— Zdrastwujtie! No — co u was? — pytał go Blau.
— Domowładielca na Wspólnej okradli. My go tu odesłali.
— W porządku. Komisarz dał jakie polecenia?
— Nikak niet. Czekamy rozkazu.
— Dobrze. Wy jego znacie, Antoszenko, Skomłowskiego tego?
— Kanieczno. Onże  z naszego uczastku. Porządny obywatel.
— Bogaty?.
— Kamienicę ma — czystą, dużą, trzypiętrową z oficynami — no i gotówkę miał.
— Na ile jego stać?
— Sto pięćdziesiąt z górą tysięcy ma.
— On nie notowany nigdy, w niczem?
— Niet. Parjadocznyj czełowiek.
Oznaczenia: POSM