www.netmag.com.pl

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 34
IV
PAJĄK I MUCHA. W GABINECIE BANKIERA.
 
Była godzina szósta wieczorem, kiedy ze zbytkownie urządzonej klatki schodowej w jednym z nowych i pięknych domów przy Marszałkowskiej ulicy, wynurzyła, się na załamku pierwszego piętra smukła i gibka postać Hektora Blau'a. W domu tym i na tem piętrze mieszkał bankier Minczewski. Blau stanął przed jego drzwiami, uśmiechnął się i dyskretnie nacisnął guzik elektrycznego dzwonka.
Otworzył dobrze ubrany lokaj.
— Pan Minczewski w domu? — zapytał Blau.
— Niewiem.... zaraz zobaczę, proszę pana...
— Nie fatyguj się kochanku. Pan jest napewno. O tej porze jest zawsze. I przyjmie mnie niezawodnie. Powiedz tylko, że