www.netmag.com.pl

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 26
— Towarzystwo nie ma obowiązku płacić monetą, jakiej ktoś specyalnie wymaga — niech pan nie zabiera czasu — tyle osób czeka jeszcze!
— Niech mi pan zmieni tę pięćsetrublówkę, panie kasyerze! — mówił nie ustępując elegant — ona taka jakaś nowa, taka gruba... ciągnął, podnosząc do światła banknot.
Blau spojrzał nań przez ramię.
— Nie mogę — nie marudź pan! nie znasz pan pięćsetrublówek, czy co? mówił kasyer zniecierpliwiony.
— Co to jest: nie znasz pan?! ja pieniądze znam — ale ta jakoś, taka dziwna, — trochę jakby za jasna...
— Zdaje się panu, doskonała, nowiuteńka...
— Chętnie ją panu zmienię, ja — z tyłu rzekł nagle Blau.
Elegant się obejrzał.
— Aaa... doprawdy... ja panu będę bardzo wdzięczny... pan... Blau? nieprawdaż?
— Tak, we własnej osobie, panie Rothgelbgrün! zmienię panu ten banknot, tylko odbiorę wygraną moją — właśnie potrzebna mi pięćsetrublówka.
— Pan też grał?
— Trochę... może pan mnie puści i zechce obok zaczekać?