Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 13
rozegra, w kasach będzie ruch większy i daleko łatwiej wówczas ulokować próbkę naszego berlińskiego towaru!
— Może i racya... Czy pan grasz także na swój rachunek?
— A to dobre! naturalnie! przecież bez gry nie wytrzymałbym tutaj!
— Panie Okólski — ja panu co powiem: niech pan dzisiaj nie gra — puścić te pięćset i szlus! Pojedziemy potem na obiad, nie czekaiąc końca.
— Dlaczego?
— Bezpieczniej będzie... poco się kręcić tutaj? Grać, to pan sobie przyjedziesz innego dnia!
— Cóż za głupie obawy znowu! niema żadnego niebezpieczeństwa! w takim tłoku i pośpiechu, jaki jest przy kasach! i tutaj pięćsetrublówka nikogo nie zdziwi, bo wiadomo, że wielu ludzi zgrywa się w totka na znaczne sumy! Jabym nawet spróbował w paru kasach puścić!
— Nie — stanowczo nie chcę. Tę jedną tylko — więcej panu nie dam. Niech to będzie próba.
— No, dobrze. Ale zostaniemy jeszcze trochę — puszczę ją dopiero w czwartym, lub piątym biegu, a przedtem sam dla siebie zagram! Może się pan dostawisz?
— Może i racya... Czy pan grasz także na swój rachunek?
— A to dobre! naturalnie! przecież bez gry nie wytrzymałbym tutaj!
— Panie Okólski — ja panu co powiem: niech pan dzisiaj nie gra — puścić te pięćset i szlus! Pojedziemy potem na obiad, nie czekaiąc końca.
— Dlaczego?
— Bezpieczniej będzie... poco się kręcić tutaj? Grać, to pan sobie przyjedziesz innego dnia!
— Cóż za głupie obawy znowu! niema żadnego niebezpieczeństwa! w takim tłoku i pośpiechu, jaki jest przy kasach! i tutaj pięćsetrublówka nikogo nie zdziwi, bo wiadomo, że wielu ludzi zgrywa się w totka na znaczne sumy! Jabym nawet spróbował w paru kasach puścić!
— Nie — stanowczo nie chcę. Tę jedną tylko — więcej panu nie dam. Niech to będzie próba.
— No, dobrze. Ale zostaniemy jeszcze trochę — puszczę ją dopiero w czwartym, lub piątym biegu, a przedtem sam dla siebie zagram! Może się pan dostawisz?


