www.netmag.com.pl

Agent policyjny : (z papierów po Hektorze Blau) - strona 10
II
FAÅ?SZYWA PIĘĆSETRUBLÓWKA W OKIENKU TOTALIZATORA.

Wspaniały, wyzłocony słońcem, ciepły wrześniowy dzień.
W Warszawie ruch i ożywienie. Alejami Ujazdowskiemi i Marszałkowską suną dorożki na gumach i liczne prywatne ekwipaże w stronę Mokotowskiego, wyścigowego pola. Dziś otwarcie jesiennego sezonu.
W chwili gdy na placu przed trybunami rozległ się głos ostatniego dzwonka, wzywającego do startu konie, stające do pierwszego wyścigu, przed bramę z wieżyczkami od ulicy Kaliksta, na tor wiodącą, zajechał stylowy amerykan, zaprzężony w parę złotych kasztanów. Z ekwipażu wyskoczył szparko młody, wcale przystojny i doskonale ubrany mężczyzna i okazawszy woźnym sezonowy bilet, podążył szybko ku trybunom po żwirowanej alei.