www.netmag.com.pl

Agaj-Han : powieść historyczna
Krasiński Zygmunt


Agaj-Han : powieść historyczna - strona 1
" Zygmunt Krasiński   AGAJ-HAN   POWIEŚĆ HISTORYCZNA   Poświęcone Marii   "

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 2
" WSTĘP Bawił Samozwaniec w Kałudze z małą liczbą bojarów, lecz znaczniejszą Tatarów i dońskich Kozaków, przemyśliwając, jakby jeszcze   utrzymać się przy tronie. Trafunek zdarzył, iż Tatarzy Jego wpadli niespodzianie na rotę Polaków pod rotmistrzem Czaplicem i..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 3
" do piersi, z przeraźliwym krzykiem woła o pomstę. Lubo Zarucki z 1500 Kozaków opowiedział się przy niej, atoli Moskale w Kałudze odarli ją ze wszystkiego i do więzienia wtrącili. Z więzienia taki list napisała do Sapiehy, starosty uświackiego: „Wyzwólcie, dla Boga! wyzwólcie —..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 4
" Amor ch'a nul amato amar perdona. Dante I Wieże Kaługi z daleka pod chmur zimowych nawałą coraz szarzeją, bo wieczór się zbliża. — Ale dosyć dnia jeszcze, by oświecić te wzgórki, śniegiem obciążone, które kołem okrążają równinę, z której śnieg zmieciony; a..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 5
" dę, tkwią ostrzem, pierzem drgają za podmuchem wiatru. Sajdaki próżne, kubki z drzewa, czary miedziane, rzemienia od chartów i ogarów, sieci i pale, trąbki i torby; a nad tym wszystkim znowu plamy krwi gdzieniegdzie — i popiół szary, i węgle, co konając, sypną czasem iskrami...."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 6
" dymające się dwie fale, na licach gładkość, na ustach wdzięk i ponęta róży wydają, że niewiasta. — Z czoła sądząc i z pychy na nim, to mąż i mąż dużego ramienia. Przeskoczyła trupy, które w grudę się zamieniły, i szła dalej — aż tu nowa zapora ją zatrzyma: w szacie..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 7
" jaśniejszy i niezwyciężony jedynowładzco hospodarstw tatarskich! — i przebierał palcami po szarfie zielonej, złotem ziarkowanej — panie i dziedzicu wszystkiej Rusi, Dymitrze, Samozwańcze, Żydzie! — i tupał żółtymi bucikami z srebrnymi ostrogi — przepadłeś, jako należało..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 8
" li naszej zabawie — ale waszniość pamiętaj, kto jesteś, a kto ja! — Kto jesteś? — zawołał Agaj-Han. — Myślisz, żeś wdową po dwóch Dymitrach, carową moskiewską, hospodarką ziemi i księstw, i miast? — Nie. — Jesteś dla mnie Maryną, piękną nad pięknymi,..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 9


Kalendarze Smycze Kubki Czapki - Tanie hotele - Darmowe oferty - Kosmetyki - Filmy online bez limitu

" Oparła się o sosnę owdowiała pani, przy ognisku palącym się dotąd, pod pokryciami z skór, ostatkami namiotu wiszącymi na gałęziach — na pół słyszy, na pół myśl gdzie indziej lata, gdzieś tam ku Kremlinowi, gdzieś tam na tron carów się wspina po głowach bojarów. — A on..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 10
" z ognistym u ostrzów kamieniem. — Każda z nich, lecąc w górę, była wschodzącą, spadając na dół zachodzącą gwiazdą; i wypuszczałem roje gwiazd takowych znad siodła z jedwabiu, jakby duch jaki, pan błękitnego przestworu. A kiedym wybujać zaczął wyżej chłopca, sięgając..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 11
" kle — w zadumaniu. Wtem odezwał się tętent — pędzą na dwóch koniach jeźdźcy — młodzian rzucił ku nim spojrzenie sokoła. — To Urassowa Tatarzy — zamordowali męża twego i wracają po ciebie. Czekaj no, huryso moja! To mówiąc, oderwał łuk od pleców, strzałę zarazem z..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 12
" szablą zagiętą śmigał po karkach nieprzyjaciół, koń rączy podkowami srebrnymi deptał po trupach, na jego szatę przepyszną krew bryzgała, wszystkie na rękojeści kamienie w rubiny się zmieniły. Patrzę dotąd na las z buńczuków w górze, ma morze z grzyw końskich pod spodem, na..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 13
" obleje i pada pośród jej fal kipiących. Prorok sam go już nie ocali! Noc ciemna, huryso moja! — patrz — noc ciemna — sto razy ciemniejsza od tego zmierzchu; ale nie mroźna, nie pochmurna, gwiazdy wokoło księżyca brzęczą jak pszczoły przy ulu. Zapach trupów miesza się z wonią..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 14
" Dymitra — we mnie płynie krew przejrzysta, jestem potomkiem mocarzów Kiafelu — a ty piękną perłą, a ty konchą mojej nadziei na wzburzonych falach życia, huryso moja! Wdowa po dwóch Dymitrach wtedy, odelgnąwszy od drzewa, spojrzała z wysoka na mówiącego. — Idź przodem..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 15
" ni błędne wieczorne dumania, ni błędne nocne trwogi na myśli, ale państwo i berło, a czasami syn niemowlę, bo jużci jest matką. Agaj-Han jechał z tyłu, przodem carowa. II Pośród nocy setne pochodnie biją w zamek carowej; potrząsają nimi zbrojne ręce. Dziwne czerwone połyski..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 16
" namiętnych spojrzeń zdatne; pokrwawą teraz zaszły ich białka , czy   to , że krew do nich   bije, czy to, że w świetle pochodni pływają, a w zrzenicy pali się namiętność do boju i łupów i do wszystkiego, co rzuca człowiekiem po szlakach..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 17
" ucichły wśród szczęku zbroi i stąpań spieszących na miejsca swoje. Husarze, pancerni, Kozacy, Tatarzy w porządku stanęli na podwórcu. Już światło pochodni nie łamie się wśród rozerwanych orszaków, ale po rzędach kirysów jednym długim płynie strumieniem od jednej bramy do..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 18
" rozkazów na ustach, że zdają się liściami róży drżącymi w powiewie — raz je wiatr mocny rozrywa, znów cichy głaszcze i spokoi. A jako na panią licznych ziem i grodów przystało, obziera szeregi rycerstwa; czasem też łza spłynie z powieki niby męża pamięć — to pamięć..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 19
" panią waszą! Tam poćwiertowane ciało leży w borze, tu pani wasza, a na ostrzu tej szabli waży się jej życie; bo hańby i sromu krew moja nie znała nigdy, nie pozna i dzisiaj. — Ratunku, pomsty ja wołam po was! I żelazo piersi dotknęło, i ręką mocno ściska szablę, a nad tym..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 20
" Pośrodku stoi Maryna z lampą w dłoni, z błędnym wzrokiem. Z rana dziś jeszcze porwał się z tej ciepłej pościeli kniaź i zatrąbił na łowy; tu przed łowami jeszcze pił do swoich Tatarów, aż rumiany od napoju, zataczając się, wyszedł tymi drzwiami; już nie wrócił — już..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 21
" Długo błąkała się carowa, ale to jej nie odstręcza; równym zawsze stąpa krokiem, trwoga z jej twarzy zniknęła, tylko została wola i ta ją dalej, coraz dalej, wyżej, coraz wyżej popycha. Błysnął zamek żelazny, błysnął łańcuch ze stali u stalowej kłódki: w murze czarnym..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 22
" i od nich wraca się nazad. Potrzeba jej było skoku, by się wyrwać z zadumania czy trwogi. Rozczuchrana, z pomieszaniem na licu, drżąca, przymrużając oczy, wpadła do komnaty i podniósłszy lampę, rzuciła wzrok naokół spiesznie, błędnie; tym pierwszym wzrokiem nic nie zobaczyła...."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 23
" która na łzy stopić się nie może, na czole pozostała duma, ale poniżona, cierpiąca. Tysiąc wspomnień w tej chwili tłoczy się w serce, w serce niebogie Marii, słabej niewiasty, opuszczonej, zdradzonej, przelękłej: i wspomnienie pierwszego męża, dziarskiego, hojnego, któremu tak..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 24
" Agaj-Han podniósł lampę i wprost ją trzymał naprzeciw pani; pałają mu oczy żywiej od lampy, na rysach migają uczucia, jak obrączka światła nad pianą potoku; kląkł Azjanin i obie ręce w krzyż złożywszy na piersiach, zawołał, zaśpiewał raczej: — Sułtanko moja, tulipanie..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 25
" III Dzień mroźny z słońcem, które we dwójnasób się iskrzy, z śniegiem, co trzeszczy pod zbrojnymi stopy i wewnątrz, i zewnątrz zamku. Moskwa zamek obiegła, nie uznaje carowej i wrzeszczy o Władysławie polskim, to o Szujskim, Moskalu, a huczy i burzą wali się nai mury. Dwa..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 26
" bardziej świeci jak ozdoba, niż służy za obronę, ale ile razy skoczy lub podbieży, sajdak mu zadzwoni na barkach; z niego czasem wyjmuje strzały i puszcza łukiem — one celu nigdy nie chybią. Wszyscy pytają się go o rozkazy, on potrzebą zawiaduje jak gdyby festynem, urządza roty,..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 27
" walczyli, a trupów bratnich więcej leży na basztach niż braci żyjących przechadza się po nich. Wtem wśród bitwy ukazał się młodzian o czarnym hełmie, z półksiężycem na szczycie, podobnym do półksiężyca niebios zachodzącego w smutku nad cyplem skały, o tak lekkiej zbroi,..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 28
" Moskwy. Pojrzał wtedy młodzian na hetmana wzrokiem zwycięzcy i oddalił się, już nie skokami, ale poważnym stąpaniem. Kto by był patrzał na Zaruckiego wtedy, uniósłby się ku niemu zapałem; coraz rzadszym otoczony żołnierzem, coraz dzielniej bronił okopów; wszędzie był, gdzie..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 29
" czołgające po naturach, aż wreszcie przepadną, to za okopem, to za stosem trupów, to za rowem, to wśród nieuważnych wrogów, każde w innej stronie. Zarucki sam jeden pozostał na murze. Przez chwilę spozierał na zabitą starszyznę wokoło bez żalu, bez litości, wzrokiem, jakim się..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 30
" głucho rozlegały się po wieży, dochodząc od dołu, co chwila podnosząc się w górę. Tam w komnacie, strzelnicami za dnia, a teraz jedną lampą oświeconej, siedziała carowa z berłem w ręku, z koroną na głowie. Dworzanie ją odbiegli. Dwie służebne panny, Polki, i jeden tylko..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 31
" Była to chwila milczenia, w której u każdego serce drży, dreszcz biega po ciele, niepewność, co trapiła przez dzień cały, zamienia się w konanie, które męczy piersi, oddech przerywa, coraz mocniej, coraz mocniej ściska za gardło, a słabe mózgi wszelkiej myśli pozbawia. Kto w..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 32
" gną po ścianach, jeszcze słabe, jeszcze błądzące, ale coraz żywsze, coraz pełniejsze. Śnieg bojaźni zwarzył róże na licach Maryny. Ostatkiem dumy wiedziona, powstać chciała; nie powstała — na krześle opadła, schyliła czoło, korona runęła na posadzkę i tocząc się,..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 33
" nieskorą do ustąpienia, walka długa, bolesna, odbyta pośród ciszy, (targająca każdą żyłę rannego. — Kiedy wreście młodość i siły przemogły, oparł się na łokciu i spojrzał naokoło; już krew nie płynie, znać, że handżar nie dopełnił zlecenia Agaj-Hanowej ręki, a że..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 34
" tną i potem znów wpaść w letarg pośród milczenia i ciemności, zaprzyjaźniwszy ucho z brzękiem własnych łańcuchów, tak, że przy nich im zasypiać tak dobrze jak przy szmerze strumieni, jak przy szumie borów, jak przy pieśniach mamki dawniej. Ale oni już, znużeni trudami życia,..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 35
" Jedno tylko okno strzelnicą wykute w murze; kraty w nim tak gęste jak druty w przyłbicy rycerza, a promienie słońca, które się odważą przejść za nią, bledną i niedługo pobywszy, cofają się nazad. Wieczorem strażnik wchodzi, lampę zatleje, jadło przynosi — i naszydziwszy się..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 36
" szłości ciskać ogniste spojrzenia, jakby ta przyszłość miała być inakszą jemu niż ludziom, z którymi przestaje; z męstwa słynie na ławach, z dowcipu i uprzejmości doma; a córę wojewody ukochało i tak czarownie pierwsze słowa miłości do niej wyrzekło, że ona od matki i pań..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 37
" kojeść wytworna u bułatu — i na bechterze rysunki ze stali, gdyby hafty panieńskie z jedwabiu. Tu znów myśli inszyrn udały się szlakiem, posępniejszym, bardziej męczącym: o rusztowaniu — o truciźnie — o sztylecie; przeczucia zaczęły jak mary chodzić po jej duszy, aż dopóki..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 38
" wokoło, a co dziwniejszego, ona każdy z nich gdyby na jawie rozeznać potrafi. I coraz pełniej jej uszy nabrzmiewają owymi dźwięki; oczu dotąd nie otworzyła, ale myśli jaśniej krążą już po mózgu, choć im jeszcze brakuje związku, choć to jeszcze gwiazdy, błyszczące mgnieniem..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 39
" siąca kołczanów podnosiła się chmura i lecąc jak szarańcza, przesłaniała słońce? Walają się ich kości na Kiafelu błoniach. Daleko mi do mojej krainy, matki kwiatów i kadzidlanych drzew; daleko do nadbrzeżów osnutych konchami, zarosłych koralem; do piaszczystego morza, na..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 40
" a wasza mowa wdziera się do mej głowy, wypycha ostatki dawnej, podchwytuje każdą myśl i ubiera w swoje barwy, śmiejąc się z moich żalów i oporu. Jedne po drugich mrą drogie pamiątki; jakaś tam przepaść jest, co czyha pod moim mózgiem; w nią wyraz po wyrazie zlatuje, strącony od..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 41
" bny Azraelowemu, ale mój kindżał wtedy się obudził i cały w uśmiechach radości z pochwy zabłysnął; poznałem, iż cierpi pragnienie, iż krwi mu trzeba, bo tak nasze handżary, jak nasze wielbłądy — długo wytrzymałe, ale kiedy miara cierpliwości przebrana, i wielbłąd, i..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 42
" cham, a wnet stąd wyprowadzę cię! Zawiodę na rozległe pola Kiafelu — tam już cynamon wonieje nad mogiłami, tam już migdały zielenią się znowu i kwiaty wyrosły z popiołu, tak że motyl siada na nich i nie domyśli się wśród gęstwiny tego, co leży pod spodem. Na to carowa gdy..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 43
" żeś podbiła mnie na służalca, żeś mnie dzieckiem swej woli uczyniła? — o nie mów o łasce!" Pół uśmiechu zawisło jej nad ustami — i znakiem ręki, by szedł dalej, oznajmiła. Jak może najciszej, ślizga po bruku, ażeby zbroja nie zachrzęsła, sztylet lub pałasz nie..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 44
" osłabły, czasem jeszcze spozierający na nią, nie już jako rycerz lub kochanek, ale jako dziecię na pół przerażone, na pół zachwycone widokiem meteoru przelatującego o północy ponad domem ojca. Wzbudziłby litość każdego — bo namiętność wyssała mu z twarzy barwę..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 45
" na sam. Za tą bramą ona poddanych spotka i już z wysoka nad nim panować będzie. Ale Maryna, stojąc na progu zbawienia, niczym odwlec go nie chciała. — Gdzie klucz waszmość podziałeś? Rozkazujemy waszmości jak najrychlej się sprawiać, uwalniając jak na teraz od tych dowodów..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 46
" za   nim diamentami spojrzeń . Zważ   sama : owadowi   miłosierna, nad człowiekiem mieć nie chcesz litości! Nie proszę o więcej jak o względy świadczone onej drobnej musze. — Waszmości w pamięci motyl, a   z pamięci wypadło,..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 47
" wił lica, włosów twych gęstwinę zarzucił na siebie [pod tą zasłoną czarną nogi splótłbym z twoimi nogami, pierś wgniótł w twoje łono ze śniegu, dopóki bym nie uczuł na własnej skórze bicie serca twego]. Ha! co chwila cisnę cię mocniej. Zwyciężam. Tyś moja. Tyś moja...."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 48
" Księżyc za wiosennym obłokiem, lecz gotuje się do wyjrzenia. Sosnowe krzaki tu i ówdzie, z tyłu podnosi się opuszczona wieża i długi mur, i rów głęboki, z przepaskami to grubszego, to cieńszego cienia. Dalej pali się Kaługa w nocy rzadkimi światłami; z przodu równina; a..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 49
" zbroi jakby pająka lub pszczołę, w milczeniu, z uśmiechem pogardy. Nie odstępując zdumionej carowej, gwizdnął na mołodźców — oni się rozbiegli, ale nim doskoczą rowu, już bieży po smugach człowiek, który w cieniu murów się oddalił i dopiero wyszedł na czyste, kiedy go już..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 50
" szumi głosem tysiąców gałęzi niezrozumiale, choć co chwila zda się, iż z tego zamętu pewniejsze wydobędą się tony, na które czeka przez długie godziny młodzieniec zakochany lub pielgrzym dumający o Bogu — na które i chwili nie czekał Sahajdaczny, bo zrozumiał natychmiast tę..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 51
" Ledwo domówił tych słów, ściągnął cugle i zatrzymał konia. Przechylony, z głową i pół ciałem wiszącym od siodła, zdał się słuchać czegoś, patem zagwizdał na konia, ostrogą i kańczugiem popchnął w bieg i rzekł zimno, jako na męża dostatniego przystoi, kiedy godzina..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 52
" już im niedaleko. Jeszcze staj kilka i zatoka wylanej Pratwy tuż przed nimi. Już rozeznać mogą jej nadbrzeża. Rzeka na wiosnę wystąpiła z brzegów i łoże swoje rozprzestrzenia jeziorami — nie dojrzeć przeciwnych nadbrzeżów, tylko tu i ówdzie z łona wód wystaje krzak, drzewo,..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 53
" ciosu wiosła, ni jejku fali odpływającej nie słychać. Snują się statki ku brzegowi, srebrnymi kręgami się obtaczając, ruszając wiosłami jak orzeł skrzydłami, kiedy zawiśnie w powietrzu, a miesiąc, który patrzy na nich spod toni, ciągle odsadza się od nich, jak nurek od łódki..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 54
" się, to rozszerzając, garną się za uchodzącym statkiem, w środku którego stoi Zarucki. Podjął burkę i zarzucił na piersi — w jej szorstkich kudłach mięknie żelazo strzał rzucanych z brzegu, a on, szydząc z nich, potrząsa ręką na znak pogardy. Kilku próbowało puścić..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 55
" przerażenia, który bez dołożenia się ludzi w takowych chwilach z piersi im wylatuje, tak że sami zdumiewają się przysłuchując się jego dalekim echom, rozległ się po brzegu. Nieco dalej od miejsca, gdzie koń i jeździec zapadli, zamąci się woda, głowa pluśnie na wierzch, jedna..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 56
" To nurząc się to podskakując jak raniona ryba. jeszcze upłynął kilka kroków Już niedaleko do lądu Powiązali rzemienia od siodeł i od kołczanów — rzucili mu na czas właśnie, bo za ledwo uchwycił się zębami i dłonią, aliści zemdlał zupełnie; ale choć bez zmysłów,..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 57
" obudzić się i żyć zażarcie na niwach ad Moskwy do Astrachanu. Żyją więc bez spoczynku, walcząc dniem i nocą, z hełmem wbitym na czoło, z bechterem przykutym do piersi, wolni, śmiejąc się z próśb i rozkazów, nie dbając o dom, rozmiłowani w gonitwach i żeglugach, swobodni..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 58
" ogniów, to poła burki zakręci się na rozwalinach, to głowa czasem wyjrzy, broda, wąs, zroszone iskrami, czoło zwęglone, oczy pełne żaru, a reszty ciała nie widać, bo gdzieś zanurzone w gruzach i popiołach. Tam na łożu w namiocie umiera książę Rożyński. I jemu też piękne..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 59
" zwycięstwu nie dając się wymknąć z rękojeści szabli, gdzie go więźniem trzyma od pierwszego dnia, w którym wystąpił na boje; nie spodziewaj się śladu słabości na licach uświackiego Sapiehy — smutek go nie zwątli! Do ostatniej chwili będzie tłukł mieczem o bechtery wrogów,..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 60
" w dzikiej prostocie pląsać we krwi i zataczać się w perzynie, ale jako pan, siedząc na dżanecie, patrząc z ubocza, jako gród się pali, użyć spokojnie rozkoszy pożogów. Języki, oręże, obyczaje, powikławszy się, zgiełkują z sobą. Ciur obozowy wschodnie śpiewa powieści; na..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 61
" hymny; w mitrach i ornatach postępują czerńcy z krzyżem, co jaśnieje rzęsistymi połyski, z obrazami świętych, od 'których woń cedrów się roznosi, z gromnicami w dłoniach, a dym gromnic baldachimem wije się nad nimi; na siwe brody, nagie czoła, na drogie kamienie i szaty, na..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 62
" żadne wygórować nad resztą nie zdoła i wreszcie wszystkie opadną w dół na martwe głowy tych, z   których ust wyszły. Głucho, samotna — chyba, że słychać jeszcze pluskanie krwi z żył trupów. Takie co dzień po całej Rusi odbywają się boje. Rozsypała się już..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 63
" żej ręki, rozkochanego serca. On czekał długo, póki padną wszyscy rówiennicy wokoło niego, póki nie zostanie na stepach i w miastach ruskich nikogo, co by śmiał zajrzeć mu w oczy; bo takich było kilku przed laty, ale dziś, kiedy sam się zobaczył panem nad mogiłą tylu zamiarów..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 64
" ogniem płoną — rzekłbyś, iż nad każdym gmachem zawisł meteor nieba! A po ulicach, korytach, rynkach dzieci stref rozmaitych biegną, w łódkach płyną, gwarzą, krzyżują się tłumnie; ówdzie Tatar z Aidoru przesuwa się w czółnie, z roztwartym kaftanem, z wartkim wiosłem,..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 65
" kształcie łódki, którą sobie przypomnieć chce adriatyckie mielizny, po czarnym płaszczu, po złotym łańcuszku na szyi, a najbardziej po zmarszczkach, które chęć zysku i bojaźń ojczystych sądów na czole wyryła. Niekiedy na zakręcie kanału ozwie się dźwięk gitary i wschodnich..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 66
" czenie. Potem zbliżył się do lektyki przesłonionej kosztownymi firanki, nad którą korona carów z szczerego złota się wznosi, i odsunął boczną zasłonę. — Hospodarko! — rzekł. A ona obudza się ze snu i w rozmarzeniu jeszcze, blaskiem kopuł na przeciwnym brzegu olśniona, pyta..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 67
" Astrachanu wieże i mury dziwacznie się łamią, to wyskakując, to cofając się w tył; słychać brzmienie wieczornych modlitw, gdzieniegdzie światło zamignie, to lampa wejdzie na szczyt minaretu, to latarnia gdzieś błyśnie na wieży, znad okolicznych trzęsawisk mgła się podnosi i..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 68
" przodzie statku, otoczona swoim dworem, starając się utaić wzruszenie, udając męskie oblicze, by nikt nie wątpił że zrodzona do berła. Czasami jednak zadrżą jej kolana i słabe westchnienie wymknie się z piersi. Królowa twoja, o Astrachanie! płacze nad tobą pierwszej nocy..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 69
" okręcie; nie wyginęli jednak do ostatniego, ale ci, którzy zostali przy życiu, oniemieli z przerażenia. Ich wysoki okręt na wolę Wołgi i wiatru się kręci; już ludzkie ręce nim kierować nie zdołają, bo maszty węglami się stały, płótna w dym poszły; naokoło niego, jak..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 70
" wiane pukle, głaszcząc je i trefiąc, jakby na gody spieszyła. Wpłynęli w dym i zniknęli wśród niego. Owóż jest wam powinszować czego, Igorze Sahajdaczny Zarucki, żeńcie w tak przeważnej potrzebie górę wzięli i pod swoje stopy cisnęli miasto najwspanialsze po Moskwie,..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 71
" Grek to, co się wrodził żebrakiem na Archipelagu wyspie, a spanoszył się na dworze carów i wczoraj jeszcze panował nad Astrachanem jak trzytułny basza. W oczach tleje ostatek piękności naddziadów, ale na twarzy, wśród pryszczów od wina i zmarszczików lubieżności, lata bojaźń..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 72
" Tu się zatrzymał i zdał się szukać kogoś wśród stojących Kozaków —A ty, Sobolewski —mówił dalej, wskazując na jednego z nich —służyłeś mi za giermka w owej potrzebie z Achmetem Girajem; pamięta szli, jako biedna Giemza dokazywała pode mną? Trzy razy wskroś przez rzędy..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 73
" wśród łupów i rzuciwszy o ziemię, roztłukł na drobne kawałki. — Przysiągłem owej nocy, odpływając ma łódce, przed patronem moim św. Igorem, że bojara moskiewskiego gardło przypłaci śmierć Istambuła i Giemzy — wojewoda astrachański za bojara ujść może...."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 74
" On, choć dzisiaj wszechwładnym jest panem w Astrachanie i rozkazów żadnych już nie słucha z ust, które niegdyś krótkim witały go i żegnały słowem, a później do jego własnych się zbliżyły, choć wie dobrze, iż imię „carowej" jest marą bez znaczenia, choć mógłby..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 75
" szukać milszej nadziei nad to, czym teraz napawa się serce? aż wreście Człowiekowi zacznie się marzyć o harfach aniołów i zachce się konać. Przy takowych dźwiękach wódz mołodźcow opowiada swoje wyprawy, zwycięstwa i klęski; jako na lipowej czajce przesuwał się między Dniepru..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 76
" na nowo gody i uroczystości przy buchających płomieniach, wśród szczęków i łoskotów, krzyku i tętentu za sztandarem powijającym w powietrzu; dniem i nocą szturmy, harce, błędy, owdzie chwały, ówdzie złota dla siebie, a obroku dla rumaka się nabędzie. Tu zginie przyjaciel; tam..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 77
" dością], odwagą i szczęściem; podobnie i w jego objęciach marzyła, że całe życie będzie dla niej okazałą uroczystością, a nie podróżą z gruzów na gruzy; a gdzież się podział ów potężny mocarz? gdzie się podział Ów drugi, który chciał stąpać jego śladami? Proch z..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 78
" Czasami także ma zamku palą się tysiączne światła i brzmi muzyka; nie owa pełna słodyczy, dolatująca uszu jak dźwięki w śnie wymarzone, ale huczna, wszystkie przejścia, altany, galerie, portyki zapełniająca, a jeszcze jej nie dosyć, bo i po dziedzińcach się rozlega, mury..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 79
" ma nadziei, by go odwrócić mógł lub pokonać,; jak tyle razy zdarzało się za młodu. Całe państwo moskiewskie wali się naprzeciw niemu — wczora jeszcze goniec przyleciał i padł z koniem na bruk pałacowego dziedzińca; dobywając ostatniej siły, wyrzekł: „Zbliżają się wrogi..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 80
" jedna ci pozostanie żelazna koszulka. [Szczęśliwy, jeśli ci własny miecz nie rozpryśnie w dłoni.] Bohatyry są posłańcami przeznaczenia, wieszczami, których natchnienie wywraca miasta i wytępia ludy — od kolebki do grobu siła ich pędzi nie znana, wszechmocna, której ani wrogi..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 81
" rozpala — rzekłbyś, iż miasto wielkie goreje w oddali; meteory latają w powietrzu i rozpadają się na iskry czerwone, [słychać szumy w powietrzu, a chmury biją się na niebie jak wojska na ziemi]. Gmin tymczasem szepce o wróżbach i znakach, o powodzeniach i upadku mocarzy i wodzów...."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 82
" owe zaciera. Zaraza szerzy się po wojsku, głód nastanie wkrótce, a zatem wódz każe stanąć, sobie szopę wystawić, przedniejszym rozbić namioty bojarom, nory w ziemi wykopać żołnierzom i   pokryć je sitowiem, co po jeziorach tu i owidzie rośnie; a że na siłach opadł,..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 83
" wkrótce, przynajmniej u nas; kiedy mróz, to słońce okazale, a gwiazd nie policzyć, tyle się ich skrzy w górze. Gdzież w tej obszerności szukać garstki ludzi? Zostawmy ich na jadło czarnym lisom. Już oni nie wrócą nigdy, by zaburzyć państwo niezwyciężonego Michała; może już..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 84
" — Nuradynie murzo, Nuradynie murzo, skąd ta zuchwałość? — szeptali mu do uszów otaczający, a on się uśmiechał tak jak dziecko radujące się z własnej swawoli. — Niejednego już Tatara kazaliśmy zasmagać na śmierć w karę za krnąbrność—zawołał Szein,..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 85
" nąwszy się między skóry niedźwiedzie, słucha ciekawie, co tamten powiada. — W takowej pustyni o takowej porze zgniją wasze namioty, zmarzną żołnierze, na sitowiu ducha wyzioną bojary i sam wódz może skona; nie z obozem, gdyby miasto, wojować tu trzeba, ale z..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 86
" danie, a twarz, wycieńczona przez rozkosze i opium, zabłysnęła nadzieją i Szczęściem; nie owym szczęściem błogim, które jest snem namiętności, cichą pogodą bez żadnego wichru, ale owym, co duszę człowieka, jak piorun chmur, zarazem boskim ogniem obleje i rozerwie na sztuki...."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 87
" z sali godowej, gdzie napój mózg mu zawrócił i rozpalił serce. — Jeszcze jedno przykazanie, człeku pogański, weź na drogę! — I odwołał go do siebie wódz skinieniem ręki. Młodzian tupnął nogą o ziemię. — Po morzu naszej cierpliwości żeglujesz bezpiecznie, a gdyby to..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 88
" Zgryzł sobie wargę Nuradyn; znać w nim żal, iż popuścił cugle językowi, a zatem przybierze barwę spokojności i zarazem uszczypliwym przekąsem usta nastroi: — Czasami się zdarza, iż mnie żarty porwą. Zawżdy niebezpieczne wycieczki i błędy zaczynam od tego; bądź zdrów,..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 89
" ry, i połyskami pancerza, bijącymi z dołu. Cała siła młodości, wszystek ogień nadziei pała w zrzenicy; rzekłbyś, iż on szczęśliwy i chwały, i nagród przeczuciem; ale przypatrz się lepiej, a odwrócisz spojrzenie od tego uśmiechu piekielnej rozkoszy, który do ust się..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 90
" i padnie olśniony na biały śnieg wśród gwiazdeczek z lodu. Tam gdzie pustynia, zda się, przylgnęła do nieba, podnoszą się wzgórza, dalej podnoszą się skały — bez drzew, nagie, chude, jakby szkielety olbrzymów, których ród wyginął, a skamieniały kości. Tu dopiero zaczynają..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 91
" którzy z głuchym stękiem padają, potem już milczą na wieki. Mgły się rozeszły gdzieniegdzie, słońce wyjrzało. Tysiące udanych iskier błyszczą nad śniegami i przepadając pod kopytami trzeszczą jako prawdziwe iskry gasnące w powietrzu. Nuradyn bez litości hufce swoje porywa za..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 92
" i chował na przemian, jakby   zabierając się do jego rzucenia. Głowę schylili przed wodzem w milczeniu, ale nie ruszyli się z miejsca. Nuradyn szablę wyniósł do cięcia, konia spiął ostrogami, by wpaść na nich — wtem klinga w drobne kawałki się rozłamie, rękojeść..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 93
" śpiewaka nieraz pocisk wkróś przeszyje, on pada z skały w przepaść, a pierwszy bliższy zaczętą wrótkę donuci. Tak różnym losem wiodą wstępne boje — to nagle wpadają na Tatarów i chmura nieprzyjaciół w krew się roztapia, to, przyciśnieni, rozsypują się, ówdzie stali..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 94
" XI Na łożu z mchu do piersi ciśnie dziecię niewiasta. Sklepienie jaskini zakrąża się nad nią, tu i ówdzie draśnięte blaskami płomienia dogorywającego na szerokim ognisku, zasypanym popiółmi, zasianym węglami. Niekiedy połysk i na nią padnie, a wtenczas z cienia wychodzą na..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 95
" szmat jedwabnych, taśmy złote i srebrne wyśliznęły się i pełzną naokoło. W jej ręku cienki sztylet błyszczy; raz jej za igłę, drugi raz za nożyce posłuży, różne kosztowności spaja, wiąże z sobą razem, to rozdziera, pruje, dziurkami przeszywa, czasami też bierze miarę..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 96
" [i zmarszczki] coraz głębiej wyciska. Kroki wchodzącego męża ocknęły ją z dumania. — Dopełniają się losy Jgora i twoje pójdą za nimi — rzeki głosem pełnym stałości. — Dziś ostatni moi towarzysze polegli; kilku, ranami okrytych, zostawiłem w jaskiniach po..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 97
" iść nie sposób, bo wszędzie zakrąża się opoka. U sklepienia przyczepione stalaktyty naśladują gotyckie ozdoby, krzyże, filary, arkady, a pomiędzy nimf przerwy dziwacznego kształtu, to połamane, jak gdyby kamień się rozprysnął, to znów haftowane znać, że długo kropla po..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 98
" pomimo wiązania z głazu ścigała za duszą syna w przelocie od ziemi ku niebu. Zarucki obziera się naokoło i myśli, jakby można zadosyć uczynić jej żądaniu — przez chwilę jeszcze stał niewzruszony, potem idzie ku ścianie i łuk zdejmuje z niej. — Hospodarko moja! to mój stary..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 99
" gałęźmi drzew; nie był   to wiatr, nie było to skowyczenie wilków ni jęki puchaczów; z tymi głosy znało się moje ucho. Było to coś lekkiego, urywającego się, ledwo się odezwało, a jednak dreszcz, gdyby tysiąc mrówek, biegał mi po barkach i plecach; wytężałem..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 100
" o klindze bez skazy, nabijanej hartownymi żyłkami. Hełm wziął z kamienia i wsadził na głowę. — Gdzież się wybierasz, Igorze? — Gotuję się na jutrzejszą walkę — ostatnią. Dawniej na gody wdziewałem tę zbroję. Wtedy zmiana zaszła nagle na licach Maryny...."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 101
" Wzrok obraca dokoła — co wierzchołek, to znak nieprzyjacielski; słychać czasem wrzaski w odległości; zrozumiała, ale przeto nie cofnęła się przerażona ni płaczem niewieściej dowiodła słabości. — Taki więc miał być koniec Maryny Mniszchównej—rzekła wolnym głosem,..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 102
" zastąpiła dawny jego zapał. Śmierć jest świętością nad świętościami. Jej zasłona migająca w cieniu, nim człowieka obmroczy dokoła, już mu dostojność nadaje — bohatyr w ostatnich chwilach żywota jest kochankiem wieszczów — a kiedy opona zapadnie, pod jej całunem na wieki..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 103
" rzeć na mnie! Czyż i wam, jako ludziom, trza przepychu i fortunnych losów? Towarzysze moi, synowie stepów jako ja, wy, którzyście odpadli od mojego boku w setnych bitwach na wzór liści od pnia dębowego, pokażcie mi się! Bohatyry, mistrze mojej młodości, których widziałem krótkimi..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 104
" ogniska, czerwoną jasnością oblany; szmaty blachy kołyszą się u ramion, u szyi, u piersi i odrywając się, padają na ziemię. Zrzenice jak szron przystygły do oczu, usta się ruszają, ale ich głosu nie słychać. Nachyli się dwa razy i dwa razy się wyprostuje z przeraźliwym..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 105
" Życie jest marną bitwą, w której człek nigdy z konia nie zsiada i walcząc bez ustanku, wreszcie przegrać musi. Nie żałuję życia; ale ty, dostojna i hoża, zrodzona, byś ludziom panowała, krwawisz mi serce widokiem tylu wdzięków, które zaginą przed czasem, bo na jutro pewna..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 106
" ją za sobą, przebył otwór w górze i wdarł się na wierzchnie sklepienie. Niebo całe szare od obłoków, u wschodu tylko zorza ognisko rozpaliła swoje i czeka słońca; gdzieniegdzie błękit przebija, chmury już się nie trzymają razem, ale jedne za drugimi pędzą, przeczucie wiosny w..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 107
" — To dzwony pogrzebu naszego — rzeknie z cicha i rusznicę opatrzy, lufę obciera z rosy, by składniej celować mógł. Z okolicznych gór sypią się hufce, z okolicznych wąwozów występują roty; to idą naprzód, to się cofną, to gromadzą się do kupy, to..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 108
" strony przystępu, nie znając drogi, którą przeszedł Zarucki. A on, siedząc na wysokości, spogląda na nich jako człek zwyczajny pracom ludzkim, w pocie i krwi odbytym; a które długo na nic się nie zdadzą. Zresztą nie znać w jego oczach, by się unosił weselem dlatego, iż oni..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 109
" wstrząsa ją nad czołem i poi w słońca promieniach. Zawój lśni mu się futrem i połyska diamenty, kolczuga to samo, a co chwila woła na swoich ostrym, przeraźliwym głosem, każe spieszyć za sobą, szydzi z ich ostrożności, a kiedy który się obali i zlatuje w dół, on jeszcze..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 110
" się po ziemskim wygnaniu. By stanąć przed Tym, który ją zesłał, jednego trza podrzutu jeszcze. Patrzcie, jak z nieustraszonym sercem zabiera się do niego: piersi wystawił na groty, nogę wrył w ziemię i posągiem stoi. [Dojrzyj na licach jednego znaku wahania lub trwogi, a lutnię..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 111
" kazał położyć się obozem, wielbłądy i gońce z Astrachanu już czekali na nich — a zatem rozbiją namioty, ogniska rozpalą, biorą się do mięsa i ryżu, wina i wódki nie żałują sobie, wrzeszczą, a kiedy godzina modlitwy nadchodzi, bluźnią Bogu, śmieją się z proroka i piją?..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 112
" nioną welonem, broniąc jej od ciekawych spojrzeń zagrodą z dzid i szabel, spiesząc się, o ile tchu im stanie. Przeszli obóz cały i wstępują na wzgórze, zakołaczą do namiotu; podniesie się opona i wypuszczą spomiędzy siebie tę, którą dotąd trzymali; potem za usłyszanym..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 113
" Jakoż temu, który leży na owej sofie w głębi pod oponą z jedwabiu, znać z oczów, że marzy o miłości i śmierci; bo choć lubieżny uśmiech usiadł mu na ustach, bo choć tyle wzruszony, iż bliskim rozczulenia się wydaje, dosyć raz przebiegnąć owe rysy naciągnięte, rozognione..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 114
" wie; a teraz suche ma powieki i oczy posępne od wzgardy. Nuradyn wpatrywał się w nią i długo, i długo. Dziwna, że tak nagle się uciszył — głos mu zasnął w piersiach, ruch zasnął w twarzy i ramionach, jedno spojrzenia, zawsze równie mocne, sypią iskrami na lica Maryny, i z..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 115
" przepadł jak gwiazda, co zlatuje na dół w głębiny świata, jak koncha, co z brzegu zsuwa się w bezdenności morza — on wybrał się sam jeden i przez pustynię życia do Medyny serca swojego pielgrzymował długo, o skwarze i pragnieniu, urągając się z przeszkód i trudów,..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 116
" moja; porwały cię wiry z ognia i uniosły daleko ode mnie, a ja zostałem w ciemności, klnąc proroka, szarpiąc włosy. Językiem moim stały się przekleństwa, napojem łzy i krew, sącząca się z potłuczonych skroni. Ha! nagle porwałem się do biegu — ten, który cię uwiózł, nie..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 117
" ona jedna ciągnie oczy k'sobie, bo do niej całego nieba zbiegły się jasności, szkarłaty i złota; wiatry jej się przymilają i śpiewają w chórze podczas błękitnej żeglugi. A teraz zda mi się, jakoby zaszło słońce, a owa piękna została z tyłu. Księżyc wznidzie i srebrem ją..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 118
" rad by ją porwać w objęcia i przygnieść do piersi i tarzać się z nią po ziemi jako wąż z gadziną, ale zawsze odparty owym spojrzeniem na pół dumnym, świętym na pół, w którym i wstyd niewieści, i uroczystość duszy myślącej o zgonie, i ślad cierpień miesza się [do czegoś..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 119
" utopił w nią wzrok przenikający, zacięty, jakby dla wyśledzenia, czego mógł się spodziewać z niej po takim widoku. Niegdyś byłaby wszystek ogień oczów wypłakała nad ciałem kochanka, przekleństwami i zemstą ścigała mordercę, sama do oręża i konia się wziąwszy, w tropy za..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 120
" w niej wonie i trucizna   piekielna zarazem. Ogień, co krąży po mnie, jest wieczną ci tajemnicą, córko Północy; ale z nim tak ostrożnie, jako z płomieniem Allacha — bo on równie zabijać umie! Tu nagła zmiana zaszła w jego rysach i postawie — raz jeszcze udaje się do..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 121
" — Nuradyna murzy żaden z jego ludzi by nie poznał w tej chwili; myśląc o tobie, zatraciłem i język, i naukę moich ojców: z duchami już nie umiem rozmawiać, ludziom rozkazować nie potrafię. — Wymknął mu się tesak z dłoni i podnosił oczy ku Marynie, jako chrześcijańskie..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 122
" nie będzie. Czemuż tak się kwapisz do snu i ciemności grobowej? Mniejsza o śmierć dla nas, którzyśmy nieśmiertelni; ale ty, niewiasto, nie ujrzysz nigdy pałaców Allacha; jako lampa, którą duch bagnisk zawiesza na swoich kępach, świecisz trochę i umierasz na wieki. Ty i róża,..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 123
" się, gdyby na siłach mu zbywało, to podskakując, jak gdyby nagle kula mu w piersiach utkwiła. Bladość śmiertelna po licach mu się rozlewa. Zda się, że namiętność, co miotała nim i życiem jego była, z przesilenia skonała. Padł na kobierzec i gdyby nie oddech głuchy,..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 124
" Podczas tych słów zrzenica jego nabierała stopniami coraz więcej obłędu. [Z początku latała prędko, a była zimną i szklniącą, jak gdyby łzy do niej przymarzły, potem zajęła się suchym ogniem.] Przestała się toczyć, wryła się w białko. Już nie rozmaite uczucia, jako..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 125
" O! sił już nie staje Marynie — zawróciła się głowa wśród odmętu przyrodzenia. Jeszcze raz palce podniosła ku czołu i tam znak święty składając, szepce: „W imię Ojca" — i wargi nie zbiegły się, usta na pół otwarte zostały, ale głosu już się nie spodziewaj po..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 126
" szy, zrozumiała, jaki los ją czeka, i w tej uroczystej chwili — jeszcze raz podniosła głowę, jak gdyby chciała umrzeć z godnością królowej. Klęczy na samym brzegu przepaści — on stoi nad nią z wzjrokięm szaleńca — i może nie wie już, kto ona, skąd przyszła; może..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 127
" krywa się rysami, to dziurki się wyłupią, to cały kawał się oderwie i kołysany przez wodę, tłucze o przyległe ściany; świsty wiatru się wzmagają, pomiędzy nimi gęsi dzikich z góry zlatują głosy i jastrzębiów przeraźliwe krzyki — z tyłu coraz więcej gromadzi się lodu;..."

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 128
" okrągło, ale coraz ich mniej, coraz mu ciaśniej. Trzyma się na środku, ręce na piersi założył, zawój bogaty mignie jeszcze czasem w promieniach zmierzchu. Nadbrzeżów Jaiku nie dojrzeć już, bo filary, zawały, kopce z lodu je przesłaniają; woda i lód — oto świat jego — ale..."