Agaj-Han : powieść historyczna - strona 87
z sali godowej, gdzie napój mózg mu zawrócił i rozpalił serce.
— Jeszcze jedno przykazanie, człeku pogański, weź na drogę! — I odwołał go do siebie wódz skinieniem ręki.
Młodzian tupnął nogą o ziemię.
— Po morzu naszej cierpliwości żeglujesz bezpiecznie, a gdyby to nie morze było, lecz tylko jezioro? — zawołał klaszcząc rękoma obyczajem znudzonego dziecka.
— Owa Maryna Laszka czarownicą jest niepospolitą. Bogomodlca archiepiskop Serygiej ogłosił mi zdanie swoje o tej nierządnicy; krasa jej najchrobrsze serce zmiękczy, a ty młody i niewierny!
Na te słowa dreszcz porwał wszystkie członki Tatara, kolana zgięły
www.sparta.com.pl
Park naukowo technologiczny
mu się ku ziemi, sto rozmaitych wyrazów weszło mu i znikło na licach; głos jego, dotąd ciągły, dźwięczny, osłabł teraz i przerywa się co chwila.
— Nie bój się, niechaj mi się pokaże jak hurysa wśród pustyni, ona rajską rosą oblana, rajskie wonie wokoło niej płyną — piasek — śnieg — tumany — ona krzewem róż edeńskich wśród głuchej puszczy, nad solnym jeziorem, co dysze pod białą skorupą. Przebrzydła owa okolica, i rumak pieni się od strachu, i jeździec nie dotrzyma siodła przed okropnością obrazu. Natura w dzikości swej dzieci swoich się wyrzeka, patrz trupy leżą na żwirze,ot, sama podusiła swe dzieci! Ale ani mój koń, ani ja nie zginę! Jej wzrok będzie mi gwiazdą, jej głos harfą w pustyni może i to być, że oboje przepadniem na wieki — polegaj na moim słowie — przywlekę ci ją za włosy —polegaj —do Astrachanu — do pałacu twego — z szczerego jedwabiu jej pukle — przysiągłem.
Ani zadrgnął żaden rys na twarzy Horbrokowa, ale słuchał uważnie, bo chciał podejść młodzieńca i wyrozumieć jego tajemnice.
— Nuradynie, nie przy wszelakich zmysłach zastaje cię pierwszy dzień twej wyprawy. Wracaj pod namiot swój i legnij; kogo innego poszlę na brzegi Jaiku,
— Jeszcze jedno przykazanie, człeku pogański, weź na drogę! — I odwołał go do siebie wódz skinieniem ręki.
Młodzian tupnął nogą o ziemię.
— Po morzu naszej cierpliwości żeglujesz bezpiecznie, a gdyby to nie morze było, lecz tylko jezioro? — zawołał klaszcząc rękoma obyczajem znudzonego dziecka.
— Owa Maryna Laszka czarownicą jest niepospolitą. Bogomodlca archiepiskop Serygiej ogłosił mi zdanie swoje o tej nierządnicy; krasa jej najchrobrsze serce zmiękczy, a ty młody i niewierny!
Na te słowa dreszcz porwał wszystkie członki Tatara, kolana zgięły
Darmowa reklama:
Okucia budowlane
Podzielasz nasze zainteresowania? Zobacz Okucia budowlane - licza się najlepsi.www.sparta.com.pl
Park naukowo technologiczny
— Nie bój się, niechaj mi się pokaże jak hurysa wśród pustyni, ona rajską rosą oblana, rajskie wonie wokoło niej płyną — piasek — śnieg — tumany — ona krzewem róż edeńskich wśród głuchej puszczy, nad solnym jeziorem, co dysze pod białą skorupą. Przebrzydła owa okolica, i rumak pieni się od strachu, i jeździec nie dotrzyma siodła przed okropnością obrazu. Natura w dzikości swej dzieci swoich się wyrzeka, patrz trupy leżą na żwirze,ot, sama podusiła swe dzieci! Ale ani mój koń, ani ja nie zginę! Jej wzrok będzie mi gwiazdą, jej głos harfą w pustyni może i to być, że oboje przepadniem na wieki — polegaj na moim słowie — przywlekę ci ją za włosy —polegaj —do Astrachanu — do pałacu twego — z szczerego jedwabiu jej pukle — przysiągłem.
Ani zadrgnął żaden rys na twarzy Horbrokowa, ale słuchał uważnie, bo chciał podejść młodzieńca i wyrozumieć jego tajemnice.
— Nuradynie, nie przy wszelakich zmysłach zastaje cię pierwszy dzień twej wyprawy. Wracaj pod namiot swój i legnij; kogo innego poszlę na brzegi Jaiku,
Oznaczenia: Okucia budowlane


