Agaj-Han : powieść historyczna - strona 62
żadne wygórować nad resztą nie zdoła i wreszcie wszystkie opadną w dół na martwe głowy tych, z których ust wyszły. Głucho, samotna — chyba, że słychać jeszcze pluskanie krwi z żył trupów.
Takie co dzień po całej Rusi odbywają się boje. Rozsypała się już wieża babilońska Dymitra, a jeszcze ci, którzy ją dźwigali, nie mogąc dać Bobie pokoju, rozbiegli się na jej gruzach, miotani szałem to sławy, to plonu. Ten, który dziś naspędzał więźniów gromadę, jutro ręce poczuje krzepnące w kajdanach nieprzyjacielskich. Ten, co dziś tratuje po ciele
www.gacol.pl
Hotele - Socjologia
wroga, jutro sam dostanie się pod czyjeś podkowy i stratowan będzie. Cieszą się całą noc marami państwa; o brzasku już odleciały, a samym głód dokucza lub miecz wisi nad głową.
Tak wyginął cały ród bohatyrów!
W ich ślady mało kto już ważył się wstępować, bo w tych śladach krew czarna krzepnęła i prochy z startych buław książęcych leżały. Zdawało się, że już usypiają bałwany tej powodzi, która z polskich równin wylała się na moskiewskie błonia; bo jedne wyschły, drugie cofnęły się wzad od tłuczonych nadbrzeży, kiedy krzyk usłyszano podobny do tych, które ucichły niedawno, grożący burzą krzyk męża, wyciągającego szablę w własnej sprawie: „Z tej szabli mojej, tak [płytkiej i] cieńkiej, musi wylecieć dla mnie królestwo." I wnet ujrzano, jak mołodźców hufiec pędził ku wschodowi za wodzem i niewiastą przecudnej urody, trzymającą dziecko w łęku, nad siodłem rączego rumaka.
Właśnie w tym samym dniu dzwony cerkiew Moskwy rozrywały chmury swoimi brzękami, bo syn Filareta tron Kremlinu zasiadał, wśród bojarów krzyżem leżących.
Ten krzyk nagły, z dziarskich piersi wypuszczony, wpadł im na głowy leżącym, a w uszy młodemu carowi.
— Kto — zapytał — miesza naszych państw spokój?
— Ej! carze, to Igor Sahajdaczny Zarucki, to wódz du-
Takie co dzień po całej Rusi odbywają się boje. Rozsypała się już wieża babilońska Dymitra, a jeszcze ci, którzy ją dźwigali, nie mogąc dać Bobie pokoju, rozbiegli się na jej gruzach, miotani szałem to sławy, to plonu. Ten, który dziś naspędzał więźniów gromadę, jutro ręce poczuje krzepnące w kajdanach nieprzyjacielskich. Ten, co dziś tratuje po ciele
Darmowa reklama:
Układy smarowania
Podzielasz nasze zainteresowania? Zobacz Układy smarowania - licza się najlepsi.www.gacol.pl
Hotele - Socjologia
Tak wyginął cały ród bohatyrów!
W ich ślady mało kto już ważył się wstępować, bo w tych śladach krew czarna krzepnęła i prochy z startych buław książęcych leżały. Zdawało się, że już usypiają bałwany tej powodzi, która z polskich równin wylała się na moskiewskie błonia; bo jedne wyschły, drugie cofnęły się wzad od tłuczonych nadbrzeży, kiedy krzyk usłyszano podobny do tych, które ucichły niedawno, grożący burzą krzyk męża, wyciągającego szablę w własnej sprawie: „Z tej szabli mojej, tak [płytkiej i] cieńkiej, musi wylecieć dla mnie królestwo." I wnet ujrzano, jak mołodźców hufiec pędził ku wschodowi za wodzem i niewiastą przecudnej urody, trzymającą dziecko w łęku, nad siodłem rączego rumaka.
Właśnie w tym samym dniu dzwony cerkiew Moskwy rozrywały chmury swoimi brzękami, bo syn Filareta tron Kremlinu zasiadał, wśród bojarów krzyżem leżących.
Ten krzyk nagły, z dziarskich piersi wypuszczony, wpadł im na głowy leżącym, a w uszy młodemu carowi.
— Kto — zapytał — miesza naszych państw spokój?
— Ej! carze, to Igor Sahajdaczny Zarucki, to wódz du-
Oznaczenia: Układy smarowania


