www.netmag.com.pl

Agaj-Han : powieść historyczna - strona 54
się, to rozszerzając, garną się za uchodzącym statkiem, w środku którego stoi Zarucki. Podjął burkę i zarzucił na piersi — w jej szorstkich kudłach mięknie żelazo strzał rzucanych z brzegu, a on, szydząc z nich, potrząsa ręką na znak pogardy. Kilku próbowało puścić wpław konie, ale uwięźli w mule, więc nazad pierzchają. Jeden tylko wyprzedził wszystkich; niemiłosiernie kalecząc rumaka, zmusił go do przejścia brodu, a kiedy dna nie stało, po szalonemu odważył się płynąć wprost ku łódce hetmana, puściwszy cugle, jedną ręką tylko ważąc włócznię — a drugiej ręki spod szaty nie wyjmując
Darmowa reklama:

Okładziny aluminiowe

Podzielasz nasze zainteresowania? Zobacz Okładziny aluminiowe - licza się najlepsi.
www.pohlnet.pl

Ropa naftowa - Fotolab

wcale.
Już minął cienie od hufców, wypłynął na czyste, gdzie księżyc twarz mu całkiem objaśnia. Usta ścięte, jakby zęby, raz zgrzytnąwszy, już rozprzęgnąć się nie mogły i zmartwiały w tym zgrzytnieniu.
Rysy boleścią stargane, hełm, twarz i piersi wystają nad wodą, reszta zanurzona, ale po ruchu piersi znać, że nogami wciąż bodzie rumaka, który głowę niesie, jak może najwyżej, parska z rozpaczy wśród mroźnej topieli, tracąc na mocy a na krwi co chwila; już krew wypływa na wierzch w bąbelkach, znać jeździec szeroko rozpruł nieszczęsnemu boki.
Ale młodźcy odsunęli się daleko — nie ma nadziei ich dognania; więc Agaj-Han odkręci się nazad i szląc wściekłym wzrokiem za łódkami, mdlejącymi wśród wyziewów nad korytem Pratwy, zaczyna wracać do brzegu.
Lecz koń mu już nie służy, ledwo że rusza jeszcze nogami bezsilnymi na odparcie dość wody, by posunąć się naprzód. Stoi na miejscu, nie idzie w głąb zaraz, bo pracuje jeszcze, ale ktokolwiek nań patrzy, nie wątpi, że już po nim. Kilka minut trwała ta walka; wreście on spuścił głowę, wciągnął ostatnim cddechem pełno wody w nozdrza i poszedł na dno. Młodzieniec, splątany w strzemionach i cuglach, zniknął również, a krzyk
Oznaczenia: Okładziny aluminiowe