Agaj-Han : powieść historyczna - strona 10
z ognistym u ostrzów kamieniem. — Każda z nich, lecąc w górę, była wschodzącą, spadając na dół zachodzącą gwiazdą; i wypuszczałem roje gwiazd takowych znad siodła z jedwabiu, jakby duch jaki, pan błękitnego przestworu.
A kiedym wybujać zaczął wyżej chłopca, sięgając już szyi ojca mego, wtedy mi lotnego dali bieguna, kolczugę księżycami zasianą i oręż farysowy; a miałem serce po temu, skaczące mi w piersi do bojów, jak mleko w łonie matki do ust dziecięcia. — Na polach ananasami okrytych zwarliśmy się nieraz — pośród kwiecia padały trupy. — Och! ty nie wiesz, co to bitwa nasza; chmury, patrząc z nieba, zazdroszczą
www.meranco.pl
Wakacje Online Rezerwacja - Kominki
nam lotów i blasków naszych. Słońce wasze jest upiorem naszego; ono wre w środku błękitów nad Kaszmirem, nad Iranem, nad brzegami Kaspii, wokół Stambułu i jeszcze nad górami Krymu, jak zrzenica samego Allacha, jak koło z topiących się wiecznie diamentów, których krople w promieniach leją się na nas i życia nam dają więcej niż giaurom Północy. — Drzewa, kwiaty, strumienie, fontanny, kopuły, wieże, pierza ptaków, grzywy lwów i koni, oczy dziewic i mężów zbroje — tyle światła przejmują, iż świat mój wydaje mi się teraz chwałą nadludzką, patrząc na świat wasz, huryso moja.
A skarby carów! Śmiej się z nich, harda pani — to błoto i kurz! — Ich korony naszych krymek niewarte. Ich kamienie niewarte kwiatu polnego na niwach Tekbiru. Z ich szat jaszczurki ruin Daldeku by się przedryźniały. Gąsienicę znad brzegów Hindu okręć wokoło palca, a żywiej zajaśnieje od ich pierścieni.
O chodź ze mną — pójdziem w kraje słońca, gdzie konie skrzydlate, gdzie powietrze jest morzem światła, każda chmura łódką kosztowności, powiew każdy aniołem woni, każda noc miesięczna dniem letnim najpiękniejszym, a dzień każdy objawieniem się Boga! —
Uśmiech uszczypliwy błąkał się na uściech Maryny, niepewny, czy usiądzie na nich, czy odleci tak jak zwy-
A kiedym wybujać zaczął wyżej chłopca, sięgając już szyi ojca mego, wtedy mi lotnego dali bieguna, kolczugę księżycami zasianą i oręż farysowy; a miałem serce po temu, skaczące mi w piersi do bojów, jak mleko w łonie matki do ust dziecięcia. — Na polach ananasami okrytych zwarliśmy się nieraz — pośród kwiecia padały trupy. — Och! ty nie wiesz, co to bitwa nasza; chmury, patrząc z nieba, zazdroszczą
Darmowa reklama:
Termocykler
Podzielasz nasze zainteresowania? Zobacz Termocykler - licza się najlepsi.www.meranco.pl
Wakacje Online Rezerwacja - Kominki
A skarby carów! Śmiej się z nich, harda pani — to błoto i kurz! — Ich korony naszych krymek niewarte. Ich kamienie niewarte kwiatu polnego na niwach Tekbiru. Z ich szat jaszczurki ruin Daldeku by się przedryźniały. Gąsienicę znad brzegów Hindu okręć wokoło palca, a żywiej zajaśnieje od ich pierścieni.
O chodź ze mną — pójdziem w kraje słońca, gdzie konie skrzydlate, gdzie powietrze jest morzem światła, każda chmura łódką kosztowności, powiew każdy aniołem woni, każda noc miesięczna dniem letnim najpiękniejszym, a dzień każdy objawieniem się Boga! —
Uśmiech uszczypliwy błąkał się na uściech Maryny, niepewny, czy usiądzie na nich, czy odleci tak jak zwy-
Oznaczenia: Termocykler


