Aforyzmy i etiudy - strona 43
Małe dziecko obudziło się w monachijskiej kaplicy cmentarnej, usiadło w trumnie i zaczęło się bawić kwiatami.
Przyszłość bez twarzy.
Stare portrety — rozbite formy człowiecze.
Siedzieć rozgrzawszy się szklanką zimnej wody — i nagła myśl: teraz mógłbym wypić śmierć!
Człowiek jest bazyliszkiem, który umiera ujrzawszy siebie.
Ptaki przelatujące przez głowę.
Powiesić się, żeby nie umrzeć z głodu.
Zrobaczywiały świat.
Żarłok mający w żołądku więcej wiktuałów, niż zdołałby udźwignąć na plecach.
Kominiarz, który goni uciekające przed nim przestraszone dzieci, by je zapytać, co się im stało.
Przyszłość bez twarzy.
Stare portrety — rozbite formy człowiecze.
Siedzieć rozgrzawszy się szklanką zimnej wody — i nagła myśl: teraz mógłbym wypić śmierć!
Człowiek jest bazyliszkiem, który umiera ujrzawszy siebie.
Ptaki przelatujące przez głowę.
Powiesić się, żeby nie umrzeć z głodu.
Zrobaczywiały świat.
Żarłok mający w żołądku więcej wiktuałów, niż zdołałby udźwignąć na plecach.
Kominiarz, który goni uciekające przed nim przestraszone dzieci, by je zapytać, co się im stało.


