Aforyzmy - strona 2
I
Kaleka ze zwęgloną duszą chodzę sam wśród ludzi, którzy dalej są ode mnie niż te drzewa.
Nauczyłem się bać snów: przerażającym jest świat, z którego one idą; nie nagość ciała, ale nagość duszy jest straszna.
Każdy człowiek ma takie chwile, w każdym człowieku jest potencjalnie pełny cykl ludzkiego istnienia, ludzkiego — a wszystkie kosmologie i metafizyki to epizody biografii, to czyjś puls przyspieszony, czyjś błysk oczu — to wszystko w człowieku.
Troska codzienna w życiu myśliciela i poety bywa źródłem natchnienia, a przynajmniej pewnej drogocennej strugi krwi w tym natchnieniu.
Kaleka ze zwęgloną duszą chodzę sam wśród ludzi, którzy dalej są ode mnie niż te drzewa.
Nauczyłem się bać snów: przerażającym jest świat, z którego one idą; nie nagość ciała, ale nagość duszy jest straszna.
Każdy człowiek ma takie chwile, w każdym człowieku jest potencjalnie pełny cykl ludzkiego istnienia, ludzkiego — a wszystkie kosmologie i metafizyki to epizody biografii, to czyjś puls przyspieszony, czyjś błysk oczu — to wszystko w człowieku.
Troska codzienna w życiu myśliciela i poety bywa źródłem natchnienia, a przynajmniej pewnej drogocennej strugi krwi w tym natchnieniu.


