www.netmag.com.pl

Adress mieszkańców Galicyi przeciw podziałowi Galicyi na dwie prowincje - strona 5
fiar polskiej tyranii, obejrzane bliżej, redukują się do 50 lub 60 ludzi ambitnych, chciwych korzystać z wiru okoliczności czasowych, z zamieszania krajowego, z słabości rządu, żeby na tych okolicznościach i na tym rządzie, wymódz jakiś wpływ, jakieś znaczenie, jakieś prawa i atrybucye, pozornie dla owego niby nowo stworzonego ruteńskiego narodu, rzeczywiście zaś dla siebie.
Co do domniemań atoli, zdawało nam się i zdaje do dziś dnia, że jedno z dwojga; albo cały ten ruch jest dziełem kilku jak powiedzieliśmy ambitnych ludzi, forylująeych pod pozorem rewindykacyi praw jakiegoś narodu, którego niema, których tem samem nikt nigdy zaprzeczać nie mógł, swój własny tylko interess; albo też, że jest dziełem rządu, który wywołując go z grobu, a raczej tworząc go zupełnie nowo, miał na celu nie co innego, jak tylko, żeby na drodze rozdwojenia, złamać tę silę, której się obawiał i której się zdawało, że w pierwszej chwili nie podoła. —
Ostatnie to domniemanie było jak przyznać trzeba, wątkiem rozlicznych i bardzo namiętnych oskarżeń, iakiemi dzienniki galicyjskie przed i. Listopada, rząd miejscowy a głównie byłego gubernatora Galicyi, bezprzestannie obrzucały.
W obec więc takiego pewnika i takich domniemań niezdawało nam się być właściwem, jak to już wyżej powiedzieliśmy, żeby rozbiorem na seryo rzeczy niemającej pod sobą żadnego gruntu, zaopatrywać ją w ten grunt samochcąc: żeby przywiązywaniem jakiejkolwiek wagi do zachceń, na niczem nie opartych, dostarczać im w opozycyi naszej tego właśnie punkta o-