Adolf Lączyński : (wspomnienia pośmiertne) - strona 9
III.
Poznania 4go czerwca.
Te piękne Święta, Zielonemi zwane, bardzo tu u nas są posępnemi dla żałob, które w ostatnich dniach liczne dotknęły rodziny i społeczeństwo nasze.
Onegdaj zgasÅ‚ po bardzo dÅ‚ugich cierpieniach Å›. p. Adolf Å?Ä…czyÅ„ski; imiÄ™ jego szeroko w kraju znane, bo swym charakterem i ciÄ…głą gotowoÅ›ciÄ… do usÅ‚ug wszÄ™dzie zdobywaÅ‚ wysoko
www.actigra.pl
Tynki Poznan
ceniących go przyjaciół. Doczekał się podeszłego wieku, ale też wypełnił wszystkie zawody i koleje życia, przez jakie w kraju wydatniejsi ludzie przechodzić zwykli.
Przed 1831 rokiem urzędnik w Warszawie, w roku 31 odważny żołnierz, później więzień stanu, wygnaniec syberyjski, ostatecznie rolnik w W. Księstwie, a ztąd poseł do Berlina, prezydujący lub uczestniczący w różnych dyrekcyach stowarzyszeń publicznych, wszędzie i zawsze bez odcienia ambicyi i próżności, z chęcią przysłużenia się krajowi wedle sił i możności, z charakterem wydatnie chrześcijańskim, nadzwyczaj pojednawczym i ujmującym; oto był człowiek, którego szanowne zwłoki dziś wywożą z Poznania do grobu familijnego, w ulubionym mu Kościelcu na Kujawach. Sądząc po ruchu ulicznym, zdaje się, że niesłychanie liczne obywatelstwo, jak się tego spodziewać wypadało, przybyło oddać ostatnią usługę zmarłemu (1).
-----------
(1) Czas z 8go czerwca 1870.
Te piękne Święta, Zielonemi zwane, bardzo tu u nas są posępnemi dla żałob, które w ostatnich dniach liczne dotknęły rodziny i społeczeństwo nasze.
Onegdaj zgasÅ‚ po bardzo dÅ‚ugich cierpieniach Å›. p. Adolf Å?Ä…czyÅ„ski; imiÄ™ jego szeroko w kraju znane, bo swym charakterem i ciÄ…głą gotowoÅ›ciÄ… do usÅ‚ug wszÄ™dzie zdobywaÅ‚ wysoko
Darmowa reklama:
Team building
Podzielasz nasze zainteresowania? Zobacz Team building - licza siÄ™ najlepsi.www.actigra.pl
Tynki Poznan
Przed 1831 rokiem urzędnik w Warszawie, w roku 31 odważny żołnierz, później więzień stanu, wygnaniec syberyjski, ostatecznie rolnik w W. Księstwie, a ztąd poseł do Berlina, prezydujący lub uczestniczący w różnych dyrekcyach stowarzyszeń publicznych, wszędzie i zawsze bez odcienia ambicyi i próżności, z chęcią przysłużenia się krajowi wedle sił i możności, z charakterem wydatnie chrześcijańskim, nadzwyczaj pojednawczym i ujmującym; oto był człowiek, którego szanowne zwłoki dziś wywożą z Poznania do grobu familijnego, w ulubionym mu Kościelcu na Kujawach. Sądząc po ruchu ulicznym, zdaje się, że niesłychanie liczne obywatelstwo, jak się tego spodziewać wypadało, przybyło oddać ostatnią usługę zmarłemu (1).
-----------
(1) Czas z 8go czerwca 1870.
Oznaczenia: Team building


