www.netmag.com.pl

Adolf Lączyński : (wspomnienia pośmiertne) - strona 23
zakÄ…tków domowych i do najtajniejszej głębi serc naszych, ale dopóki zachowamy nieskalanÄ… godność charakteru i duszy polskiej, choć powaleni o ziemiÄ™, pod żelaznÄ… stopÄ… mordercy jeszcze damy mu uczuć naszÄ™ wyższość i niÄ… w koÅ„cu samego zwyciężymy zwyciÄ™zcÄ™.Å?Ä…czyÅ„ski jeszcze po powrocie do kraju odbieraÅ‚ od uczniów swoich i ich rodziców listy tchnÄ…ce niekÅ‚amanÄ… wdziÄ™cznoÅ›ciÄ…. Z owych też czasów datuje jego przyjaźń z Tomaszem Zanem i Suzinem, osobliwie z pierwszym, z którym jedno mieszkanie dzieliÅ‚ w Oremburgu.
Uwolniony 23go marca 1837 roku, powróciwszy w strony rodzinne, zaraz czynnie się zajął gospodarstwem w swych dobrach, i o ile dozwalała ostrożność w obec podejrzliwości władz moskiewskich, brał gorliwy udział w pracach obywatelskich. Jakoż
Darmowa reklama:

Forum depilacja laserowa

Podzielasz nasze zainteresowania? Zobacz Forum depilacja laserowa - licza siÄ™ najlepsi.
studiolaser.com.pl

Sukienki Allegro - Kolczyki Swarovski

zaledwie znów rozpoczął zawód ziemianina, zaufanie współobywateli powołało go na urząd radzcy dyrekcyi głównej Towarzystwa kredytowego w Warszawie.
W styczniu 1839 r. wstąpił w związek małżeński z hr. Rozalią z Ponińskich, wdową po hr. Julianie Dąmbskim, i odtąd osiadłszy w Kościelcu, wszedł w grono obywateli Wielkopolskich. Przybywał w ich koło nie jak rodak nieznany z stron dalekich, ale dla jednych kolega i przyjaciel z czasów uniwersyteckich w Wrocławiu, dla drugich towarzysz trudów i bojów 1831 roku, dla wszystkich ziomek poprzedzony tyloma świadectwami zacności, stałych zasad, gorącej miłości dla kraju i kilkoletnich godnie zniesionych cierpień w niewoli, znalazł się tu od razu jakby w gnieździe rodzicielskiem. Wchodził do zamożnej rodziny, szeroko rozgałęzionej po całem Księstwie, skoligaconej prawie ze wszystkiemi znakomitszemi domami Wielkopolskiemi, do rodziny znanej ze swych patryotycznych uczuć i zasług obywatelskich, i powszechnem poważaniem otoczonej. Pojmował za małżonkę osobę stojącą na wysokości jego rozumu i serca, wszystkim jego szlachetnym dążnościom i natchnieniom powolną, która, jak przeczuwał i przeczuł, miała mu być w całem życiu wsparciem, osłodą, pociechą, nigdy przeszkodą a nieraz pobudką w ofiarności i poświęceniu i w końcu, czego jeszcze przewidywać nie mógł, miała stać się złożonemu ciężką chorobą nieodstępnym aniołem opiekuńczym, podejmującym wyłącznie wszystkie około niego starania, aż do najdrobniejszych i najprzykrzejszych, z wiernością i czułością żony, a uległością sługi.
 
Oznaczenia: Forum depilacja laserowa