Adolf Lączyński : (wspomnienia pośmiertne) - strona 21
Wedle urzÄ™dowego aktu stanu sÅ‚użby byÅ‚ on w bitwach: pod Grochowem, Wawrem, KaÅ‚uszynem, Wielkiem DÄ™bem, Latowiczami, Å»elechowem, Wodyniami, Iganiami, MiÅ„skiem, PrzysuchÄ…, Ciechanowcem, Nurem, OstrołękÄ…, Siedlcami, SrebrnÄ…, Raciążem, WiÅ›niowem i w wielu pomniejszych utarczkach. Po bitwie pod Grochowem na caÅ‚y puÅ‚k jeden tylko krzyż przysÅ‚ano. PuÅ‚k jednomyÅ›lnie przyznaÅ‚ go Å?Ä…czyÅ„skiemu. Skromny, potulny, nie chciwy pochwaÅ‚ ani nagród, nigdy on o sobie nie mówiÅ‚, wszelkiej nawet wzmianki o swych pracach i cierpieniach unikajÄ…c. O tym jednak zaszczycie, przyznanym mu przez puÅ‚k caÅ‚y, z przyjemnoÅ›ciÄ… wspominaÅ‚. Dalszy wykaz sÅ‚użby wymienia, że postÄ…piÅ‚ na porucznika w tymże puÅ‚ku 15go czerwca 1831 r.
Po upadku Warszawy przeszedÅ‚ z puÅ‚kiem granicÄ™ pruskÄ…, 5go października, ale zaraz po odbytej kwarantannie w GoÅ‚ubiu powróciÅ‚ do kraju i w majÄ…tku swoim osiadÅ‚. Atoli niedÅ‚ugo mógÅ‚ używać tej ciszy i samotnoÅ›ci, w której cieÅ„ smutek lubi siÄ™ usuwać. W 1833 roku zjawili siÄ™ emisaryusze, niebacznie powoÅ‚ujÄ…c do powstania kraj, który dopiero co, pomimo dzielnego wojska, mnogich zasobów i niesÅ‚ychanych wysileÅ„, musiaÅ‚ byÅ‚ uledz przewadze wrogów, a teraz zalany jeszcze całą nawałą hord zwyciÄ™zkich, czekaÅ‚ w osÅ‚upieniu na wyrok mÅ›ciwego ciemiężcy. Å?Ä…czyÅ„ski nie podzielaÅ‚ tak nierozważnych zamiarów, owszem Å›miaÅ‚o odradzaÅ‚ i ganiÅ‚, lecz ani goÅ›cinnoÅ›ci w swym domu, ani tysiÄ…cznych posÅ‚ug, w takim razie niezbÄ™dnych, nie mógÅ‚ przybyszom odmówić. W notatkach jednego ze schwytanych wysÅ‚aÅ„ców emigracyi znaleziono nazwisko Å?Ä…czyÅ„skiego. Aresztowany, wiÄ™ziony w Ludwisarni, stawiony zostaÅ‚ przed komisyÄ… Å›ledczÄ… 7go lipca 1833. Badany wielokrotnie, zagrożony najcięższemi karami, nie skompromitowaÅ‚ nikogo. ZdawaÅ‚o siÄ™, że hartem i staÅ‚oÅ›ciÄ… nawet sam siebie ocaliÅ‚. Oddany bowiem pod sÄ…d wojenny 2go sierpnia, otrzymaÅ‚ na sÅ‚owo honoru i za porÄ™czeniem dwóch zamożnych obywateli pozwolenie wychodzenia na miasto. Ale niebawem na nowo w Å›cisÅ‚e wiÄ™zienie wtrÄ…cony, skazanym zostaÅ‚ na Sybir do rot żoÅ‚nierskich. W pierwszych dniach marca zakutego na Pradze w kajdany wywieziono kibitka do Moskwy. Tam, w skutek ciężkiego wiÄ™zienia zachorowawszy na tyfus, pozostaÅ‚ kilka tygodni w szpitalu wojskowym. Gdy przyszedÅ‚ nieco do zdrowia,
Po upadku Warszawy przeszedÅ‚ z puÅ‚kiem granicÄ™ pruskÄ…, 5go października, ale zaraz po odbytej kwarantannie w GoÅ‚ubiu powróciÅ‚ do kraju i w majÄ…tku swoim osiadÅ‚. Atoli niedÅ‚ugo mógÅ‚ używać tej ciszy i samotnoÅ›ci, w której cieÅ„ smutek lubi siÄ™ usuwać. W 1833 roku zjawili siÄ™ emisaryusze, niebacznie powoÅ‚ujÄ…c do powstania kraj, który dopiero co, pomimo dzielnego wojska, mnogich zasobów i niesÅ‚ychanych wysileÅ„, musiaÅ‚ byÅ‚ uledz przewadze wrogów, a teraz zalany jeszcze całą nawałą hord zwyciÄ™zkich, czekaÅ‚ w osÅ‚upieniu na wyrok mÅ›ciwego ciemiężcy. Å?Ä…czyÅ„ski nie podzielaÅ‚ tak nierozważnych zamiarów, owszem Å›miaÅ‚o odradzaÅ‚ i ganiÅ‚, lecz ani goÅ›cinnoÅ›ci w swym domu, ani tysiÄ…cznych posÅ‚ug, w takim razie niezbÄ™dnych, nie mógÅ‚ przybyszom odmówić. W notatkach jednego ze schwytanych wysÅ‚aÅ„ców emigracyi znaleziono nazwisko Å?Ä…czyÅ„skiego. Aresztowany, wiÄ™ziony w Ludwisarni, stawiony zostaÅ‚ przed komisyÄ… Å›ledczÄ… 7go lipca 1833. Badany wielokrotnie, zagrożony najcięższemi karami, nie skompromitowaÅ‚ nikogo. ZdawaÅ‚o siÄ™, że hartem i staÅ‚oÅ›ciÄ… nawet sam siebie ocaliÅ‚. Oddany bowiem pod sÄ…d wojenny 2go sierpnia, otrzymaÅ‚ na sÅ‚owo honoru i za porÄ™czeniem dwóch zamożnych obywateli pozwolenie wychodzenia na miasto. Ale niebawem na nowo w Å›cisÅ‚e wiÄ™zienie wtrÄ…cony, skazanym zostaÅ‚ na Sybir do rot żoÅ‚nierskich. W pierwszych dniach marca zakutego na Pradze w kajdany wywieziono kibitka do Moskwy. Tam, w skutek ciężkiego wiÄ™zienia zachorowawszy na tyfus, pozostaÅ‚ kilka tygodni w szpitalu wojskowym. Gdy przyszedÅ‚ nieco do zdrowia,


