Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej
Morawska Zuzanna
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 1
" Z. Morawska ADJUTANT NASTĘPCY TRONU Powieść z czasów wojny franc. - pruskiej Warszawa Nakład Gebethnera i Wolffa Kraków — G. Gebethner i Spółka "
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 2
" Kraków — druk W. L. Anczyca i Sp. "
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 3
" I. MATKA I SYN. Z pysznie urządzonego apartamentu wydobywał się wielce podniesiony głos chłopięcy, a wyrazy, wydostające się na długi korytarz, świadczyły o niezwykłej scenie, jaka się tam w onej chwili odbywała. Rzeczywiście, scena była nader niezwykła. Chłopiec..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 4
" posłał takiego samego. I gdyby się on był w porę nie usunął, z pewnością miałby rozbitą głowę. Główny mentor i wychowawca, Jakób de Villeroy, człek poważny i doświadczony, jako i jego dwaj pomocnicy, Emil Gouret i Henryk de Ancy, zachodzili wprost w głowę, jakiegoby użyć..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 5
" — Precz, ty stary wilku! twoje nauki już mi kością w gardle stoją! Emil Gouret i Henryk d'Ancy wprost oniemieli. Pan de Villeroy spojrzał jeszcze surowiej na swego pupila i jeszcze surowszym ozwał sięgłosem: — Całe zachowanie się księcia jest tak naganne, iż będę zmuszony..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 6
" De Villeroy, odwrócony plecami do drzwi, nie spostrzegł wchodzącej. — Co się tu dzieje? — spytała ostrym głosem przybyła, marszcząc ciemne brwi, śmiało nakreślone na białem, wyniosłem czole. —Jego książęca wysokość uniósł się zbytecznie gniewem i uległ atakowi..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 7
" Zerwał się, odgarnął ręką spadające mu na czoło włosy i, oparłszy się plecami o stół, spojrzał z pod oka. Skrzyżowały się spojrzenia przybyłej z jego wzrokiem. We wzroku obojga płonął teraz jednakowy ogień. Ogień gniewu, dumy i nieugiętej samowoli. — Skazany jesteś na..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 8
" ścili drugiemi drzwiami komnatę, w której przed chwilą rozgrywała się tak dziwnie gorsząca i niemiła scena. A rozgrywała się w prawem skrzydle głównego pałacu Tuileries, pewnego czerwcowego poranku r. 1866. Krnąbnym chłopcem był Ludwik Napoleon Eugeniusz, zwany pieszczotliwie..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 9
" II. O CHLEBIE I WODZIE. Pokój, do którego przeszedł następca tronu francuskiego, a przeszedł, nie czekając na wezwanie swego otoczenia, był oddzielony jednym tylko salonem od tego, w którym się rozgrywała powyższa scena. Skromne sprzęty, brak kobierca na posadzce, za to..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 10
" — Jestem głupiec! czemu nie odniosłem się do ojca? Najjaśniejszy pan z pewnością byłby zrozumiał, że nie zawsze się ma ochotę do siedzenia z temi nudne mi rzeczami! — to mówiąc, rzucił na podłogę pudełko z przyborami do rysunku. Z pudełka wysypały się cyrkle, elipsy,..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 11
" śniejsza pani tak się wysila, nie potrzeba — bo nikt nie będzie głodny, każdy będzie miał wszystko, co mu potrzeba. W tej chwili on sam uczuł nagle głód. Uśmiechnął się ironicznie. — I nikogo skazywać nie będę na areszt o chlebie i wodzie! — dodał półgłosem,..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 12
" schylał, jakby na posadzce chciał się dopatrzyć urzeczywistnienia swoich planów. To znów potrząsał głową, a charakterystyczny kosmyk włosów spadał mu na czoło, który z pewną precyzyą, właściwym sobie ruchem na bok odgarniał. I tak się w tych myślach pogrążył, że..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 13
" skłoniwszy się etykietalnie, ustawili przyniesione przedmioty, oddali ukłon pokorny i oddalili się w milczeniu. Pan de Villeroy spojrzał tylko badawczym wzrokiem na młodego więźnia, rozejrzał się po pokoju, badając, czy jeszcze w nim czego nie brakuje, i, nie rzekłszy słowa,..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 14
" mu osłodzić samotność i, przekraczając wolę ojca, zaniosła pudełko obsmażanych migdałów, za którymi Lulu przepadał. Zachowanie się jego zabolało Margot, Izy zakręciły się w jej ciemnych oczach i teraz stała w kąciku nieopodal drzwi z nader smutną minką. Panowie Gouret i..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 15
" I z zasępioną twarzą rzucił się znów na fotel. — Margot to poczciwa dziewczyna! Jestem pewny, że wkręciła się umyślnie temu staremu wilkowi, swemu ojcu. Zrobiłem jej przykrość, nie przyjmując podarunku... — Ale co też to ona mi przyniosła?... — zamyślił się. —..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 16
" dzi zamknięty, iż nie chciał spełnić, co mu kazano, a co było jego obowiązkiem, to jest uczyć się w onej chwili. — Źle zrobiłeś! — szepnął mu jakiś głos wewnętrzny. — Jestem następcą tronu, powinienem robić to, co mi się podoba! Nikt nie powinien mi się..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 17
" Nie było jednak takiego ruchu, jak przed chwilą. Żołnierze tylko przechadzali się miarowym krokiem, sprawiając wartę, każdy w miejscu oznaczonem. — Gdybym na nich zawołał, stanęliby w mojej obronie, nie pozwolili więzić, Wszak słyszałem, że wojsko jest do mnie przywiązane......"
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 18
" To mówiÄ…c, wykrzywiÅ‚ siÄ™, jakby do pÅ‚aczu, i rzuciÅ‚ siÄ™ na posÅ‚anie, tulÄ…c gÅ‚owÄ™ w poduszce. Å?kanie wstrzÄ…saÅ‚o jego ciaÅ‚em. Nie wydaÅ‚ wszakże żadnego gÅ‚oÅ›niejszego jÄ™ku. Owszem tuliÅ‚ siÄ™ w miÄ™kkie puchy i odziewaÅ‚, wstydzÄ…c siÄ™ Å‚ez i szlochania. WstydziÅ‚ siÄ™ ich sam..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 19
" III. OJCIEC I SYN. W r. 1866 wychodzą na widownię w Prusach dwaj znakomici ludzie: Otto Bismarck i Karol Moltke. Wielkiemi swemi zdolnościami nie tylko przyczynili się do coraz większego rozrostu swojej ojczyzny, ale zarazem głos ich stał się stanowczym w sprawach całej..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 20
" Lecz chwiejność jego polityki nie pozwalali mu występować otwarcie. Wyjeżdżał więc wraz z małżonką do Salzburga (1) na zjazd z cesarzem austryackim, pozorując odwiedziny kondolencyą po śmierci nieszczęśliwego jego brata, rozstrzelanego w Meksyku, wysłanego tam również za..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 21
" rzucił ręce na szyję matki i, nic nie mówiąc, tulił się z prawdziwie dziecięcą tkliwością do jej piersi. Pani Dumont, ochmistrzyni następcy tronu, i hr de Villeroy patrzyli z oburzeniem na przekroczenie etykiety dworskiej; nie śmieli jednak przerywać tego wybuchu czułości,..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 22
" które zżymali się wychowawcy. Chłopiec bowiem powinien był najpierw uczynić ukłon przy wejściu, postąpić trzy kroki i dopiero czekać ozwania się ojca. Lulu tego wszystkiego nie zdążył uczynić, co gorsza, usłyszawszy wesoły głos ojca, pobiegł, pochwycił za rękę i przypadł..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 23
" poty tak daleko wyrzucają? — zapytał, uśmiechając się, ojciec. — Ja ? kul ? — odpowiedział z oburzeniem chłopiec. I wyprostowawszy się, mówił: — Jestem przecież następcą tronu francuskiego i wiem, że powinienem umieć obchodzić się z bronią, ażeby bronić państwa i..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 24
" i nie wiedzieli, czy już o niem nie jest zawiadomiony, przez chwilę byli w kłopocie. Pierwsza pani Dumont ozwała się wymijająco: — Jego cesarska mość następca tronu sypia doskonale. — O tak, doskonale! — przytwierdził hr. de Villeroy. — W każdym razie musi być jakaś..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 25
" nie dość dobrego wyglądu dostojnego wychowańca. Kłamiąc, osłabialiby swą powagę, mówiąc zaś prawdę, naraziliby się prawdopodobnie jej cesarskiej mości i ściągnęli niezadowolenie jego cesarskiej mości. Skończone posłuchanie wybawiało wszystkich z kłopotu. Lecz Napoleon..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 26
" — Masz już jakie wiadomości? — zapytał Napoleon. — Dotąd żadnych. Ale gdyby było coś zatrważającego, de Crieux ; po widzeniu go rano, byłby nas zawiadomił — rzekła uspokajająco. — A jednak jest blady i ma w oczach zmęczenie — mówił cesarz, targając bródkę...."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 27
" IV NA PLACU ZGODY. Eugenia de Montijo, zostawszy żoną Napoleona III i cesarzową Francyi, przez jakiś czas nie wdawała się w sprawy państwa, ani też nie używała swego wpływu na małżonka w rozdawaniu godności i urzędów. Ograniczała się tylko do wynajdywania osób..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 28
" z oznajmieniem, że chce, by stanął z nią do kadryla. Uszczęśliwiony tem odznaczeniem kawaler starał się zręczność swą w prowadzeniu tańca posuwać do najwyższej umiejętności, Eugenia zaś, z właściwym sobie wdziękiem, stawała się na ową chwilę zwykłą śmiertelniczką,..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 29
" Jako zaś matka następcy tronu, czulą się w obowiązku coraz więcej zajmować się sprawami państwa, a chociaż ją te rzeczy szalenie nudziły, okazywała wielkie zainteresowanie. Coraz tez częściej spotykano ją podczas narad dworskich przy boku małżonka, tam zaś, gdzie wejście jej..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 30
" Szereg powozów ciągnął przez pola Elizejskie, ona zaś na pięknym, siwym rumaku, okrytym przepyszną makatą, jechała obok małżonka, ktory na takimże koniu, tylko bez opony, w mundurze generała gwardyi, postępował stępa, z powagą, oddając na prawo i lewo uśmiechy zgromadzonemu..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 31
" na przygotowanem wzniesieniu. Następca tronu w otoczeniu dwóch generałów-adjutantów, przejeżdżał przed swoim pułkiem. Żołnierze prezentowali broń i mieli zaraz wykonać przygotowane na ten dzień ćwiczenie, gdy Lulu, czy zapatrzony na swoje szeregi, czy też że ręce mu osłabły..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 32
" Lecz troskliwe oko ojca dostrzegło chwilowe, zachwianie się syna. Szepnął nawet coś do małżonki. Eugenia wytężyła wzrok, lecz Lulu siedział już na koniu, jakgdyby nic nie zaszło. — Cesarz dziwnie jest dziś zdenerwowany, we wszystkiem widzi jakieś niebezpieczeństwo dla..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 33
" piero najbliższe otoczenie następcy tronu dopomogło mu do rozwiązania zagadki. "Napoleon tak był niespokojny o syna, że wzrokiem ciągle na jadącym przed nimi spoczywał. Po powrocie do Tuileries wezwany został w tej chwili de Crieux. W obecności obojga najjaśniejszych zbadał Lulu i..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 34
" — Trzeba zawsze umieć panować nad sobą nie pozwolić, żeby wzruszenie lub nawet nie- dyspozycya brała górę nad tobą — rzekła, wpatrując się w syna. Chłopiec zaczerwienił się po uszy i skłonił według przyjętego zwyczaju. Lecz w Eugenii zadrgało znów uczucie..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 35
" V. WYCHOWANIEC I WYCHOWAWCA. W oznaczonej godzinie zjawił się młody oficer na zamku cesarskim i wprowadzony został przed oblicze obojga najjaśniejszych. — Przybliż się! — rozkazał łaskawie Napoleon.. Oficer, stojący tuż przy drzwiach, skłonił się po..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 36
" — Comment? (Jak?) — spytał Napoleon. Oficer powtórzył, starając się jak najwyraźniej wymówić swoje nazwisko. — Stanislas Horsz... — z trudnością i pewnym uśmiechem powtarzał Napoleon, nie mogąc jednak pokonać trudności niesłyszanej nigdy końcówki. — To nie..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 37
" Pan de Villeroy zmarszczył brwi na to uchybienie etykiety, której prawideł, mimo ciągłych jego nauk, nie mógł wtłoczyć w głowę przyszłego władcy Francyi. Cesarz łaskawie się uśmiechnął, małżonka jego zdawała się nie zwracać uwagi na całe otoczenie. — Ojcze....."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 38
" Oficer przeprowadził go życzliwym wzrokiem, nie wiedząc jednocześnie, czy i do niego rozkaz ten się nie stosuje. Zatrzymało go pytanie najjaśniejszej: — Jak dawno jesteś we Francyi? — spytała. — Miałem lat sześć, gdym przybył tutaj z rodzicami. — Co robi ojciec? —..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 39
" spraw szerszych i mającego nastąpić wyjazdu, czy też staczał walkę jakąś wewnętrzną. " Nagle spojrzał na zegar i skinął ręką, dając znak, że posłuchanie skończone. Przeciągnęło się ono i tak zbyt długo: aż 15 minut. —Szczególna jakaś osobistość ten... ten Horsz......"
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 40
" — Jest to godzina zwykłej przechadzki i gry w wolanta — ozwał się mentor. Lulu zdawał się nie słyszeć wezwania. Nie podniósł głowy, nie zmienił pozycyi, żadnym ruchem nie objawił, iż rozumie, że wyrzeczone słowa stosują się do niego. Pan de Villeroy zmarszczył brwi,..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 41
" — Czy może być nieszczęśliwszy chłopiec w całym Paryżu, nawet w całej Francyi, nade mnie? Nikt przecież nie ma przy sobie takiego starego wilka i każdemu zapewne pozwalają bawić się lub zapraszać do swego towarzystwa takich, jak im się podoba... Ten oficer, który mnie..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 42
" to niegrzeczne ozwanie się młodzieniaszka, i pociągnął za taśmę od dzwonka. Lulu zaś, wykrzywiając twarzyczkę pociesznie, rzucił: — Niechże się przecie kto zjawi, żeby mi podać stosowne do spaceru ubranie! W duszy zaś pomyślał: — Póty będę ojca prosił, póki nie..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 43
" Mentor posępny postępował za nimi, rozmyślając: — Chłopiec jest bardzo samowolny, trzeba umiejętnie z nim postępować. A jednak muszę sobie zdobyć jego zaufanie... i życzliwość... — dodał. Lulu, zbiegłszy na plac, przeznaczony do gry w wolanta, zapomniał o wszystkich..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 44
" Innym razem byłby może miarkował zbyt głośne okrzyki, dziś postanowił uchybić nawet zwykłej etykiecie. — Niech się wyszumi, wymusuje, jak młode wino — myślał sobie, patrząc na wychowańca — będzie potem uleglejszy. "
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 45
" VI. CHWILA SWOBODY. Cesarz byłby może zapomniał o młodym oficerze, któremu obiecał swą łaskę, lecz Lulu tak sobie wbił w główkę swego wybawiciela, iż, łamiąc się z trudnością, ciągle powtarzał w myśli: — Stanislas Hor... szyński... Gdy się kładł spać,..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 46
" — Stanislas Horszyński — wykrztusił chłopiec. — Que ce que c'est? (Co to jest?) — rzucił ojciec. Lulu zmarszczył brwi, wstrząsnął spadającym mu na czoło kosmykiem i rzekł bardzo stanowczym głosem: — Ten młody oficer, który mnie uchronił od spadnięcia z konia. —..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 47
" grzeczny! — dodał, przybierając ton moraliza- tora. I podał synowi rękę do ucałowania, dając tem znak, że może odejść. Pan de Villeroy zabrał swego wychowańca, nie szczędząc mu uwag za zbyt śmiałe słowa i natrętne domaganie się spełnienia obietnicy. Lulu z początku..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 48
" — Udało mi się własnoręcznie zerwać te kwiaty. Przynoszę ci je na dzień dobry. To mówiąc, podała olbrzymi bukiet kwiatów polnych, które Lulu bardzo lubił. — Dziękuję ci, Margot, że pamiętasz o moich upodobaniach! — zawołał wesoło Lulu, odbierając podarunek i..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 49
" — Bardzo ci ładnie! jesteś ukoronowany... — Kwiatami! — dodał Lulu. — To najpiękniejsza korona! — rzekła Margot. — Może masz słuszność. Taka korona nie przynosi trosk i zmarszczek, jakie coraz częściej widzę na twarzy ojca — mówił z jakąś powagą Lulu. Margot,..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 50
" wołał oficera służbowego, ten zaś wezwał pana Leroux, przybocznego cesarskiego szambelana. — Chcę mieć jak najbliższe szczegóły o wychowaniu i sprawowaniu się młodego oficera, który oddał przysługę naszemu synowi. — Spełni się wola najjaśniejszego pana — odrzekł..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 51
" nad jego zaletami i nad wiek rozwinięciem, Eugenia, kładąc rękę na ramieniu męża, rzekła: — Nic dziwnego, wszak on jest synem twoim! Cesarz uśmiechnął się na te pochlebne słowa, wkrótce jednak spochmurniał i na licu jego osiadła troska, która teraz coraz częściej się..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 52
" VII. ORDER. Szambelan, otrzymawszy rozkaz od cesarza co do wywiedzenia się o Stanisławie Horszyńskim i to z dodaniem "niezwłocznie", wymówionem z pewnym naciskiem, wydał stosowne co do tego polecenie, dodając również: — Niezwłocznie ! Przyczem uczynił gest,..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 53
" widzialną a możną snadź osobę, bo w oznaczonych dniach odbierano na jego wychowanie i potrzeby znaczną sumę, z zaleceniem, aby z tego była wvpłacana pensya na osobiste wydatki młodzieńca. Nie powtórzył, bo o to nie kazano mu się dowiadywać. Cesarz, usłyszawszy pochlebne..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 54
" Po twarzy oficera przebiegł wyraz niezadowolenia, cesarz wszakże tego nie dostrzegł, bo, zwróciwszy się w inną stronę, dał tem znak, że posłuchanie skończone. Nowo mianowany adjutant, nim dostał się przed oblicze następcy tronu, przeszedł istne tortury. Ochmistrz dworu, następnie..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 55
" W tem zbliżył się Emil Gouret i szepnął: — Następca tronu mocno się niecierpliwi.. Jednocześnie obrzucił spojrzeniem swego przyszłego kolegę w trudnej sprawie utemperowania dostojnego wychowańca. Pan de Villeroy, nie odpowiadając nic Emilowi, rzekł do Horszyńskiego: —..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 56
" nowego adjutanta, teraz z rozchmurzoną i zarumienioną twarzyczką mówił: — Cieszę się bardzo, że tu jesteś! Będziemy się bawić! Będziesz dobrym dla mnie towarzyszem, wszak prawda? — Ależ naturalnie! Będziemy się bawić od rana do nocy! — odpowiedział Stanisław. I..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 57
" — Mam order! I odrzuci! piłkę. Adjutant umyślnie jej nie chwycił i piłka potoczyła się po dywanie. — Przegrałem! — rzekł z komicznie smutną miną. Lulu śmiał się i podskakiwał. — A order? — zapytał. Adjutant obejrzał się, nie wiedząc, skąd wziąć tę wielką..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 58
" Lulu zmarszczył czoło, a potem z miną poważną zawołał: — Poczekaj! postaram się, żebyś również order otrzymał. Ruch na podwórcu pałacowym, trwający już od rana, wzmagał się coraz więcej; jednocześnie wszedł pan de Villeroy, oznajmiając: — Najjaśniejsi państwo..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 59
" I drzwi otworzył. Adjutant chciał pozostać, lecz Lulu przytrzymał go obiema rękoma, mówiąc: — Ze mną wolno ci wszędzie. Gdy jednak spostrzegł oboje rodziców gotowych do podróży, puścił rękę towarzysza, który się cofnął, i z grymasem zawołał: — Ojciec i mama..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 60
" — W drugim powozie — rozkazał cesarz i z ojcowską pobłażliwością słuchał szczebiotu syna, który mu opowiadał o grze w piłkę i swojem zwycięstwie nad adjutantem. — Ale i on powinien dostać order! — nagle zawołał Lulu. Cesarz uśmiechnął się łaskawie. Gdy powozy..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 61
" VIII. W UPOJENIU! Dwutygodniowa podróż najjaśniejszych państwa i pobyt w Salzburgu dały najwidoczniej oczekiwane rezultaty dyplomatyczne. Napoleon wrócił w doskonałym humorze, jakby odmłodzony, zdrowszy, — nawet ciągła zmarszczka na czole wygładziła się nieco...."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 62
" — A jakże! Horche rysuje i ja rysuję! nauczył mnie zdejmować plany, — mam z całego pałacu i ogrodu. Zaraz je przyniosę. I chciał biedz, ażeby się swą pracą pochwalić, lecz matka połoźyła mu dłoń na ramieniu i spytała: — A nauki z hr. de Villeroy jakże idą? Chłopiec..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 63
" miam, że następca tronu z każdym dniem staje się rozsądniejszym. Rzeczywiście Lulu był teraz znośnym chłopcem. Od chwili przybycia Horszyńskiego, który mu coraz inne wymyślał rozrywki i podzielał je z nim, jakby towarzysz równego wieku, Lulu nie tylko pozbywał się grymasów i..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 64
" wspólnej zabawy. Ona zaś przeniosła teraz całą swą sympatyę na niego. Umiała również tak się wkręcić, że, ile razy adjutant miał chwilę wolną, zawsze ją spotykał na swojej drodze uśmiechniętą, darzącą go świeżo zerwanym kwiatkiem lub słówkiem uprzejmem. P. de Villeroy..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 65
" Dążące do coraz większych zaborów Prusy z uzurpacyjną polityką Bismarcka poczęły go niepokoić. — Francya jest silna! — pocieszał się po każdej rozmowie z marszałkiem Nielem, zajmującym się reorganizacyą armii. Była to przelotna pociecha, którą najbliższe otoczenie nie..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 66
" zwisały nad Paryżem, rozściełając się po całym kraju. Wciskały się nawet do cesarskich przybytków, jakkolwiek nie w tej formie, zawsze w dostatecznie uprzykrzonej, żeby zaniepokoić i zachmurzyć chorego i nadmiernie starzejącego się Napoleona III. — Jedynie tylko reformy i..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 67
" — Może to dobre dla narodu, lecz nie dla państwa. Albo: — To bardzo ładne, ale jestem przyszłym władcą potężnej Francyi, nie mogę na takich mrzonkach opierać swojej władzy. Wydymał przytem usta, prostował swą młodzieńczą postać i poczynał rozmowę o zabawach i..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 68
" z następcą tronu w nadzwyczaj świetnem otoczeniu odbyła podróż na Wschód i była obecną przy otwarciu kanału Suezkiego. Świetność tej uroczystości była wprost bajecznie olśniewająca. Okrzyki zadowolenia wznosiły się, rozlewając radosne odgłosy po trzech częściach świata:..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 69
" IX. NA WOJNĘ! — Ren stanie się naturalną granicą Francyi, sięgniemy może i dalej! — wyrzekła raz cesarzowa w poufałem kółku. Słowa te rozbiegły się echem po całej Francyi, napełniając umysły niczem nie uzasadnioną otuchą. Maleńka tylko garstka westchnęła...."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 70
" rym przeczuwał zbyt groźnego wroga, — trudno wiedzieć. Raz nawet zwierzył się swemu adjutantowi: — Najjaśniejsza pani zbyt śmiało rzuciła: "Ren stanie się naturalną granicą Francyi". W Prusach jest Bismarck! Horszyński uśmiechnął się pod wąsem, podzielał bowiem niechęć..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 71
" Ten zaś go zapewniał: — Siły nasze są niespożyte, wojsko doskonale wyćwiczone, każdy żołnierz to bohater, niechęć do Prusaków tkwi w łonie narodu. Napoleon milczał. Eugenia podsycała zapał, książę Gramont podzielał jej zapatrywania. Na ulicach pogwizdywano Marsyliankę...."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 72
" zdala czuwał nad swoim wychowańcem, pro. sił, żeby mu wolno było znaleźć się w świcie następcy tronu. — Pragnę widzieć jego tryumfy, spisywać je i potomności przekazać! -- mówił z rozczuleniem, wychodząc z sztywnej etykiety dworaka. Margot z kolei uprosiła ojca, żeby jej..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 73
" Bismarck węszył od niejakiegoś czasu niespokojne podmuchy. Na wiadomość o wypowiedzeniu przez Francyę wojny uśmiechnął się i rzekł: — Pysznie! (1) I śmiał się, zacierając ręce. Oblicze jego, zakute zwykle w obojętność dyplomatyczną, tak się rozradowało, iż zdawało..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 74
" ogarnął, a po najdalszych zakątkach jedno jedyne brzmiało hasło: — Na Francuza! I oto w osiem dni po zmobilizowaniu na lewym brzegu Renu stanęła olbrzymia armia pruska, ciągnąca przeszło 2000 doskonale umontowanych dział. Król Wilhelm przybył do Moguncyi i osobiście objął..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 75
" X. ROZCZAROWANIE. — Na wroga! — Marsz! — zagrzmiała komenda. I zastęp Francuzów rzucił się na niewielki oddział pruski, rozłożony pod Saarbriicken nad Saarą w Wogezach. Świsnęły kule! Świsnęły i, jak grad, posypały się z jednej i z drugiej strony. I..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 76
" dzy koni usuwano, mieszcząc w ambulansach, nawet tym którzy polegli. Lecz pułk następcy tronu stał na uboczu. Był tylko niemym świadkiem rozpoczynającej się tragedyi. Następca tronu przez lunetę z dogodnego i bezpiecznego punktu śledził rozgrywającą, się walkę; adjutant...."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 77
" — Czemu pan taki smutny? — Boisz się bitwy? — spytała, nie czekając nawet odpowiedzi na pierwsze pytanie. — Co za myśl! — odrzekł z najwyższem oburzeniem Horszyński. — Następca tronu powiada, że nasi zwycięża — mówiła dalej. Adjutant gorzko się uśmiechnął. —..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 78
" dzierając radosnem echem dym, włóczący się po całem przestworzu. To pierwsze zwycięstwo upoiło wszystkich: cesarza, następcę tronu, ministra wojny, wojsko, okolicznych mieszkańców. Horszyńskiemu serce radością zadrgało. Pan de Villeroy wielkiemi literami zapisał je w swych..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 79
" mapy terytoryum zezwoliły im poznać każdą dróżkę, krzak i z nieubłaganą rozwagą obliczali dalsze plany. Moltke obliczał plany wojenne, Bismarck dyplomatyczne. I zaraz 4 sierpnia wtargnęli w granice Francyi, wydali bitwę pod Weissenburgiem w Alzacyi. Wojskiem francuskiem dowodził..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 80
" — Jakto! wojska nasze tak silne, zapał tak wielki, miłość ojczyzny tak bezgraniczna — i klęska? Ale telegramy, przychodzące z pola bitwy, powtarzały wciąż jedno: — Klęska! I wieść ta rozbiegła się po całej Francyi, niosąc smutek i żałobę. — Gdzie nasi bracia,..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 81
" Aż do tych wieści, brzęczących jak szerszenie w opuszczonym ulu, dobiegła jeszcze jedna, dolewając kroplę goryczy. — Wodzowie nie znają kraju, mapy ich robione przed dziesięcioma laty, wprowadzają wojska między wzgórza i zarośla, z których niema wyjścia. — Lub stawiają je..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 82
" kie poprzednie szmery, górował wielkiem uczuciem. — Musimy ratować ojczyznę! — rozlegało się teraz na wszystkie strony. I głos ten drżał w sercu całego narodu, w wojsku. Zapomniano o wszystkiem. Każdy był gotów do największych poświęceń. Nawet w najobojętniejszych..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 83
" Wyrazy jego: "Czasu wojny bywa rozmaicie" komentowano w najrozmaitszy sposób. Nie można było zwlekać. Złożył naczelne dowództwo 9 sierpnia, oddając je Bazaine'owi. Postanowił wszakże pozostać na placu boju. Żądał tegoż samego od syna. W sercu młodzieńca budził się coraz..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 84
" wet groźnie na swego adjutanta, lecz ujrzawszy twarz jego bladą, przepełnioną bólem, zaciął zęby, odwrócił się, oparł łokcie na stole, ukrył w dłoniach twarz, po której łzy spływały potokiem. Horszyński uważał za stosowne zostawić go samego, usunął się dyskretnie. Po..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 85
" — Nie trzeba było przyjeżdżać! — odrzekł dość szorstko Horszyński. I odszedł, nie chcąc dalej prowadzić rozmowy, która go drażniła. — Nie trzeba było przyjeżdżać! — wycedziła Margot, naśladując głos adjutanta. Popatrzyła za nim, potem, tupnąwszy nóżką,..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 86
" XI. REJENTKA. Zaraz po bitwie weissenburskiej cesarzowa z całym dworem przeniosła się do Paryża i zamieszkała w Tuilleries. Lecz dwór jej różnił się zupełnie od dawnego. Bale, przyjęcia, wycieczki konne i t. p. uciechy zniknęły zupełnie. Po opustoszałym zamku..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 87
" Jeden nawet z ministrów pisał do cesarza: — "Najjaśniejsza pani z prawdziwą energią i męskim umysłem zajmuje się sprawami państwa, dźwigając władzę, w tak trudnych warunkach złożoną w jej ręce". Napoleon, który teraz wraz z następcą tronu i resztkami wojsk z Mac-Mahonem na..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 88
" Prusacy tymczasem tak umiejętnie koncentrowali lub rozpraszali swe siły, stosownie do swoich fortelów wojennych, tak mieli doskonałych wywiadowców, tak olbrzymiemi rozporządzali wojskami, tak mieli zdolnych wodzów i na zawołanie siły wszystkich państewek zjednoczonych Niemiec, iż..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 89
" twierdzy wojska oblężnicze, brak amunicyi, w którą niedostatecznie zaopatrzona była twierdza, doprowadzał go do rozpaczy. — Trzeba się poddać! — rzekł w pewnej chwili do otaczających go wodzów. — Raczej zginąć! — zawołał Douaine, posiwiały w boju generał. Inni zwiesili..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 90
" Inni słuchali w milczeniu. — Aresztować butowników! — przebiegło przez myśl Bazaine'a, Powstrzymał jednak rozkaz. Namyślał się. — Uspokójcie się! — ozwał się Douaine. — Dołożymy wszelkich sił, aby wytrwać do ostatka. — Uspokójcie się! — powtórzył głucho..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 91
" sie Bazaine kazał wywiesić białą chorągiew. Metz poddał się Prusakom d. 16 sierpnia 1870. Ucichły działa. W przestworzu huczały jeno gromy nadciągającej burzy. Pola zasłane były poległymi i rannymi. Wśród nich widniał drgający trup oficera i kilku żołnierzy, podziurawionych..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 92
" było wprost dymem, przez który, miast odbłysków tarczy słonecznej, przedzierały się tylko błyski z wyrzucanych dział, a huk, siejący większemi i mniejszemi kulami, przepełniał przestworze. A wśród latających kul, duszącego dymu przesuwały się wciąż postacie niewieście w..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 93
" I nie było ani jednego serca, które z całą gotowością nie pragnęłoby ponieść najstraszniejszych ofiar, byleby choć piędź ziemi wyrwać 55 rąk wroga. — Bronić Paryża! bronić stolicy! — Bronić serca Francyi! — odzywały się głosy. I oto po złożeniu narady w..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 94
" — Jakto, w takiej chwili chcesz pan mówić o kwestyi materyalnej natury? — spytała z pewnem oburzeniem Eugenia. — Właśnie w takiej chwili trzeba tę kwestyę poruszyć! — odparł minister z naciskiem. — Siadaj pan i mów! — odparła, rzucając z niezadowoleniem jakiś papier,..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 95
" są własnością Francja, oddaję je na potrzeby kraju (1)! Minister skłonił się i nie starał dalej przekonywać. Odchodząc, miał łzy w oczach i z wielkiem rozczuleniem powtarzał słowa regentki, które wywarły wielkie wrażenie, przejęły nawet uwielbieniem dla tej, którą przed..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 96
" licę! wróg może dotrzeć aż tutaj! — wołali jedni. — Nie rozpraszać sił! bronić fortec, przeszkadzać pochodowi wojsk nieprzyjacielskich, obsadzić wszystkie drogi, wiodące do stolicy! — wołali przywódcy przeciwnego stronnictwa. Jednocześnie Mac-Mahon otrzymał rozkaz..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 97
" XII. NASTĘPCA TRONU I JEGO ADJUTANT. Wkrótce po otrzymaniu rozkazu wyjścia z Chalons cesarz, będący tam z całem swem otoczeniem, otrzyma! telegram: "Metz musiał się poddać d. 18 sierpnia" Cesarz pobladł jeszcze więcej. Twarz jego pomarszczona miała wyraz trupi...."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 98
" Stamtąd z nadludzkim prawie wysiłkiem dotarli do Rethel, ażeby przejść Meuzę. Były dni, że wojsko za całe pożywienie miało kawał suchara i szklankę rozcieńczonego wina. Zapał jednak ich nie opuszczał. Miłość ojczyzny i chęć niedopuszczenia wroga do wnętrza kraju kazała..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 99
" glądał nie na piętnastoletniego, lecz dużo starszego. — Zniósłbym daleko więcej trudów i głodu, gdybym wiedział, że to zbawi Francyę! Ale ta wojna będzie tem, czem była wyprawa Napoleona I pod Moskwę (1) — mówił do Horszyńskiego. I zaraz dodawał: — Tylko, że tamten..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 100
" ręka czuwała nad mojem dzieciństwem... Któż wie, kto to ? — dodawał, zamyślając się jeszcze głębiej. I wtedy stawał mu w myśli przyjazny uśmiech cesarzowej i jej wpatrywanie się w niego, gdy tego najmniej się spodziewał. Przywoływał sobie na pamięć najransze dzieciństwo,..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 101
" Zawrzała bitwa. Z obu stron walka była zacięta. Napoleona usunięto w bezpieczne miejsce, następca tronu z jakąś rozpaczliwą odwagą stanął na czele swego pułku, który dotąd nie był jeszcze w bitwie. Kule świstały koło niego, trupy padały, widział, jak Emil Gouret i Henryk..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 102
" dwaj, jak zapaśnicy równej miary, walczyli, jakby im chodziło nie tylko o zdobycie placu boju, lecz o położenie na nim życia. Oficer pruski ciął w ramię Horszyńskiego i miał już rzucić się na niego, gdy jakaś dłoń powaliła go na ziemię, zadając ranę. Teraz walka była..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 103
" trunek. Opatrywali go pod gołem niebem, opodal od placu boju, gdzie leżało bardzo wielu okrwawionych, których nie zdołano jeszcze przenieść do ambulansów. Horszyński stał z ręką na temblaku i rozognionym, smutnym wzrokiem poglądał na leżących w strasznych męczarniach...."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 104
" — Gdzie? — zapytał powtórnie. I z nadzwyczajnego niepokoju, czy ogólnego wyczerpania, któremu często podlegał, osunął się na ręce najbliżej będącego. Doktór Crieux, nie odstępujący na chwilę cesarza, zbliżył się zaraz, podając środki trzeźwiące. Wkrótce tez..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 105
" wyszukać miejsce, w którem się znajdował, i wskazać je cesarzowi. Pierwszy to raz Napoleon znajdował się na pobojowisku, gdzie ranni całymi tłumami jęcząc z bólu charkotali, pasowali się ze śmiercią. Ranni i umierający z rozkazu władcy, za jego sprawę. Nie, za sprawę Francyi,..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 106
" — Żyjesz! żyjesz! — wołał Napoleon, biorąc syna w swoje objęcia. — Żyję! a życie i honor już po raz wtóry jemu zawdzięczani! — rzekł tenże, wskazując na swego adjutanta. Cesarz spojrzał błędnemi oczyma, a jakby sobie przypomniał swą godność i dostojeństwo, rzekł..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 107
" XIII. NASTĘPCA TRONU I PIELĘGNIARKA. Dłużej na zajętem stanowisku nie można było pozostać, maleńkie, nic nie znaczące zwycięstwo, odniesione przez pułk następcy tronu, nie mogło dawać najmniejszego złudzenia. Metz był juź w ręku nieprzyjacioł, a wywiadowcy ze..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 108
" Szemranie wśród wojska dawało się słyszeć coraz wyraźniej. W ostatniej chwili następca tronu rzekł: — Zostaję tutaj z moim pułkiem! Całe otoczenie oniemiało. — Przyjmę bitwę, zginę, a nie ustąpię! — mówił, podnosząc głowę. — Zresztą adjutant mój ranny, nie mogę..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 109
" Następca tronu wciąż się upierał. — Wojsko cię miłuje, przepada za tobą — dodał. Ten ostatni argument podziałał. — Tak, rzeczywiście, mam miłość wojska! — rzekł młodzieniaszek z pewną chełpliwością, I nie upierał się już. Rzekł tylko do adjutanta: —..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 110
" — Nim Sedan proch wyczerpie, wysadzimy go w powietrze!... — wołali inni. — Lub w walce położymy życie! — dorzucano rozpaczliwym, głuchym głosem. I rozglądano się dokoła. Nie zdołano jednak wejść do wnętrza fortecy. Zdołano zaledwie ukryć w niej cesarza, następcę tronu,..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 111
" Horszyńskiemu zdawało się, że głos ten miły, troskliwy znany mu oddawna. Wsłuchiwał się, nie mógł sobie przypomnieć, lecz mimowoli mu ulegał. Nie szarpał się, pozwalając opatrzeć silnie zaognioną ranę. Podała mu jakiś napój. Przełknął go posłuszny, jak dziecię. —..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 112
" uwagi, jestem zdrów, jestem na jego rozkazy! — przerwał Horszyński. Pielęgniarka chciała protestować, lecz ranny, którego następca tronu trzymał pod rękę, pociągnął go nieco, i obaj oddalili się dość śpiesznie. Pielęgniarka w pewnej odległości szła za nimi, śledząc, w..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 113
" Ze wzgórz nawet gołem okiem widać było ciągnące ze wszech stron wojska nieprzyjacielskie. Podczas przedzierania się do Sedanu wojska francuskie musiały stoczyć potyczki pod Buzancy, Nouart i Beaumour. Wszystkie były nieszczęśliwe. Każdy żołnierz francuski był bohaterem i legł,..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 114
" — Obronisz nas!? — spytał go Napoleon. — Zapóźno! — sarknął Wimpffen. I zaraz, jakby się miarkując, dodał: — Francyi w tej sytuacyi nic już obronić nie zdoła, postaram się tylko bronić osobę waszej cesarskiej mości. Cesarz zagryzł wargi i szarpnął spiczastą swą..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 115
" Nie okazując jednak wewnętrznego swego usposobienia, pozdrowili wesoło salutującą im wartę. Po zwiedzeniu składów jeszcze większy smutek osiadł na czole jenerałów. Trudno im nawet było udawać wesołość. — A zapasy żywności ? — spytał Wimpffen. — Porcye są codzień..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 116
" — Dużo ich tam? — zapytał, wskazując na wóz ambulansowy. — Niewielu! — odparł Faure. — Nie rozmieszczają ich w szpitalu, ażeby w razie czego byli gotowi do opuszczenia fortecy — dodał Castelnau. W tej chwili spotkali następcę tronu. Stanęli przed nim frontem. Nie..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 117
" Płótno, okrywające wóz, rzucało mrok na jego wnętrze. Potknął się o jakiegoś rannego. — Diable! — zawolał przez zaciśnięte zęby. I nie zważając, czy Krzywdy nieszczęśliwemu nie uczynił, przedziera, się między rannymi. Oczy jego oswoiły się z, mrokiem, w najbardziej..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 118
" i łagodnym, pełnym troskliwości głosem zapytał: — Co mu jest? co się stało?!... — zapytał. — Sire, on jest bardzo chory, ma gorączkę! — szepnęła pielęgniarka, nie przerywając starań koło rannego. Napój kojący znać działa, chory się uspokajał, przestawał..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 119
" XIV. NASTĘPCA TRONU I CESARZ. Chmury, zasłaniające cały widnokrąg, przyspieszały zmrok ostatniego sierpnia. Napoleon w swej ciasnej, zastawionej najkonieczniejszymi sprzętami kwaterze w twierdzy Sedanu pisał, pochylony nad prostym stołem. Dreszcz wstrząsał nim..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 120
" Weszli bez meldowania się poprzedniego i zachowania zwykłej dworskiej etykiety. Stanęli tylko wyprostowani tuż przy drzwiach, zachowując stopień wojskowego starszeństwa. Nie przerywali zadumy cesarza, czekali. Napoleon podniósł wreszcie głowę i, siląc się na spokój, zapytał: —..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 121
" — Żądam sprawozdania, nie milczenia! — zawołał cesarz zniecierpliwionym, ochrypłym od wewnętrznego wzburzenia głosem. — Uczyniłem je! — rzekł Wimpffen. — Pozostaje więc?... — zapytał Napoleon, wpatrując się weń badawczo. — Wysadzić w powietrze twierdzę lub..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 122
" — Gdybym był wiedział, jaką pustkę zastanę, byłbym raczej głowę sobie roztrzaskał! — odrzekł Wimpffen. — Więc co?... co?... — nalegał, stając przed nim, niedoszły władca. — Poddać się lub twierdzę z nami wszystkimi wysadzić w powietrze! — powtórzył dobitnie..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 123
" rałów, słuchających w milczeniu gorzkiej sceny między ojcem a synem. — Chcemy usłyszeć zdanie najjaśniejszego pana — odrzekli zgodnie. Oficerowie, otaczający ich, szarpali w milczeniu ozdoby swego ubrania, zaciskając kurczowo pięści. — Jenerale Castelnau, siadaj i pisz! —..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 124
" Chwycił pióro z rąk piszącego i podpisał Napoleon III I znów ze wszystkich piersi wyrwał się jęk bolesny, tylko następca tronu stał ze splecionemi na piersiach rękami, nie dając niczem poznać wzburzenia i buntu, z jakim..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 125
" wym ukłonem podał cesarzowi duży list w szarej kopercie. Napoleon własnoręcznie ją rozdarł. Przebiegł pismo, potem, rzuciwszy je na stół, zawołał: — Czytajcie! Do Najjaśniejszego cesarza francuskiego Napoleona III "Wszystkie forty są już w naszej mocy, nim..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 126
" — List mój w porę został napisany!... Następca tronu rozśmiał się ironicznie, potem przystąpił do ojca i zapytał: — Czy i ja mam położyć podpis na tym liście ?... Wszyscy spojrzeli nań zdziwionemi oczami. — Nie trzeba! — odrzekł sucho Napoleon. — Bardzo dobrze, nie..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 127
" — Jako przyszłego dziedzica korony, najjaśniejszy pan raczył pominąć mnie zupełnie... Napoleon chciał coś przemówić, zbliżył się do syna, lecz ten, nie pozwalając mu przyjść do słowa, z całem bezwzględnem okrucieństwem i gwałtownością młodego wieku szybko wyrzucał swe..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 128
" XV. STRASZNA NOC. Omdlenie Napoleona nie wywarło takiego wrażenia, jakby to mogło być w innych okolicznościach. Syn tylko, dowiedziawszy się o tem, przybiegł do wybladłego, znękanego ojca i, idąc za popędem swych uczuć, a może żałując wyrazów, które rzucił..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 129
" Ten i ów przypomniał sobie niejedno zdarzenie, niejeden wypadek, rozporządzenie, na które w danej chwili nie zwracano uwagi, teraz zaś jaskrawo zarysowało się wszystko w ich pamięci, kłując i raniąc boleśnie, jak bagnety nieprzyjaciela. Nikt w niczem nie przypisywał sobie winy,..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 130
" dzę w powietrze, jak ten młokos miał zamiar — dorzucił. Nikt mu na to nie odpowiedział. Brakłoź odwagi na pozbawienie się życia, czy inna jakaś okoliczność przeważyła? Wydano nawet rozkaz strzeżenia pilnie skąpych zapasów prochu. A wojsko? a cała załoga? Prawdę o..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 131
" Ubliżający list Moltkego i Bismarcka mówił szczerą prawdę. Parlamentarzy przepuszczano ze zwykłymi w takich razach honorami. Górska wioska Donchery, gdzie miano dokonać rozpaczliwego aktu, smutny przedstawiała widok. Nie spotykano nigdzie ludzi, w chatach nie błyszczało żadne..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 132
" Bismarck łysy, z charakterystycznymi trzema cieniutkimi kosmykami nad czołem i uśmiechem wytrawnego dyplomaty skłonił lekko głową, Moltke, o dobrodusznej napozór fizyonomii, siedmdziesięcioletni starzec, trzymał się prosto, po żołniersku i po żołniersku się ukłonił...."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 133
" — Soo!... — dodał swym jowialnym głosem Moltke. — Mamy tylko dwóch! — mruknął Bismarek, zamieniając spojrzenie z naczelnym wodzem. — Soo! — powtórzył tenże. Zapanowało milczenie. Pot kroplisty spływał na czoła francuskich oficerów; pełnomocnicy starali..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 134
" — Zbyt trudne, zbyt ciężkie warunki! — powtórzył stanowczym głosem Wimpffen. I zamyślił się. Po chwili rzekł: — Nasze są następujące: — Twierdzę wraz z artyleryą, załogą i całą zawartością oddajemy; armia z bronią, amunicyą i sztandarami zobowiąże się, że nie..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 135
" kaz powrotu, objęcia naczelnego dowództwa, ratowania ojczyzny... Mamże jej imię i swoje okryć niezmazaną hańbą!? — To do nas nie należy! my stawiamy warunki, a przyznacie panowie, że każdy zwycięzca powinien je stawiać jak najkorzystniejsze dla siebie. Wimpffen westchnął...."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 136
" — Nie jestem strategikiem, ani nawet zwykłym żołnierzem, wiem jednak, że dla obrony potrzeba prochu, amunicyi, broni, żywności. Składy zaś w Sedanie są pod każdym względem puste, żywności starczy wam zaledwie na 48 godzin, będzie to więc przedłużenie konania... Wimpffen..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 137
" — Żadnych! — powtórzyli jednocześnie peł nomocnicy niemieccy. — Rozpoczniemy więc walkę na nowo! — zawołał główny pełnomocnik francuski, zrywając się z miejsca. — Nawet po tem, com dokładnie powiedział o naszych siłach? — spytał Bismarck. — Nawet! Jednocześnie..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 138
" Kapitan d'Orcet, spisujący cały przebieg rokowań, odetchnął, na twarzy trzech oficerów francuskich mimo wszystko błysnęło pewne zadowolenie. Wzrokiem zdawali się mówić: — Tak, zginąć, a nie poddać się! — Wszystko, co mówiłem o stanie wnętrza Sedanu, jest mi doskonale..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 139
" — Balon francuski, usiłujący przedostać się do Sedanu, został przedziurawiony naszymi dalekonośnymi strzałami, spadł i jest w naszych rękach. Bismarck z tryumfem podniósł głowę. Moltke spojrzał dokoła i rzekł: — Soo... Potem spytał: — A ludzie? — Dwóch zabitych,..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 140
" Sedanu powiała biała chorągiew... O godzinie 11 przed południem podpisano hańbiącą kapitulacyę. Podpisano ją 2 września 1870 r. w sąsiednim zamku Bellevue. Wilhelm I, uwiadomiony o tem, uszczknął kilka bławatków i zatknął je z uśmiechem w butonierkę. Przyboczni naśladowali go..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 141
" z kilku rannymi, siostrą błękitnego krzyża i leżącym w gorączce Horszyńskim, wypuszczono wolno. Na niedobitków nie zwracano uwagi(1). Mimo zaś nadzwyczajnej baczności władz pruskich kilkuset niedobitków z oddziałem mężnego jenerała Vinoy przedarło się z Sedanu. Wśród walki i..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 142
" XVI. SZALONY. Siostra błękitnego krzyża, usuwając się z twierdzy ze swoim ambulansem, myślała w tej chwili tylko o posłudze i ocaleniu rannych. Władze pruskie nie stawiały jej najmniejszej przeszkody, miała bowiem gl eit, t j. papier bezpieczeństwa, wydany przez..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 143
" Pozostało tylko trzech jeszcze, szczelnie okrytych na swoich posłaniach, i Horszyński, bredzący chwilami w gorączce. Wymawiał często wyrazy najzupełniej niezrozumiałe dla otaczających lub, usiłując się zerwać, wołał: — Sire, jestem gotów na twoje usługi!... nie dam, nie..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 144
" Po chwili znów się odezwał: — Gdy dojdę do władzy, odbuduję Francyę, pamiętać będę, coś dla mnie i dla tych nieszczęśliwych czyniła. — Przedewszystkiem proszę dla własnego bezpieczeństwa, proszę nie rozpoczynać żadnej rozmowy — odrzekła suchym głosem pielęgniarka...."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 145
" - Głupieście wszystkie — ozwał się jakiś barczysty wieśniak. — Jabym jeno tego z kozią bródką przywiązał do drzewa i póty smagał, pókiby mu ciało po kawałku nie odpadało od kości! On wszystkiemu winien. I wśród tych pogróżek poczęli się z sobą kłócić o rodzaj..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 146
" ciem, nie tykając jego owiązanej bandażami głowy, starali się go uspokoić. Ubezwładniono go wreszcie i związanego położono we wnętrzu woza. — Pomóżcie mi jak najprędzej wyjechać stąd, ażebym go mogła w najbliższem mieście zostawić! — wołała przyspieszonym głosem..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 147
" — Margot... Margot... Był to głos Horszyńskiego. Pierwszy raz usłyszała od niego swoje imię. I pierwszy raz łzy stanęły w jej oczach. Pośpieszyła w stronę, skąd głos pochodził. Położyła dłoń na rozpalonem czole rannego, a on, wpatrując się w nią, powtarzał: —..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 148
" Byli zdrowi. Wtuleni w kąt przedziału trzeciej klasy szczęśliwie dostali się do Boulogne-sur mer, skąd 'statek angielski przewiózł ich do Anglii. Przedtem jeszcze Margot wraz z Horszyńskim i setkami rannych, pielęgniarek i sanitaryuszów stanęła w Paryżu. A Paryż? Wieść o..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 149
" Zaraz bowiem po wieści o kapitulacyi Sedanu został ogłoszony jako detronizowany. Jednocześnie zawiązał się w Paryżu rząd obrony narodowej z jenerałem Trochu na czele. Rząd ten musiał przedewszystkiem uciszać tłumy. — Rozedrzemy wszelki rząd, jeżeli pozwoli Prusakom zająć..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 150
" Aż kapitan d`Orcet wrzasnął z pełni piersi: — Cicho! Niema tu cesarza, są tylko obrońcy ojczyzny! — Niech żyją obrońcy ojczyzny! — wrzasnął tłum. A w tejże chwili poczęto z wagonów wynosić rannych. Siostry błękitnego krzyża umieszczały ich w powozach, na wozach, jak..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 151
" krzyża oddawała dom ojca na usługi nieszczęśliwych. Odprowadzające ją tłumy utrudniały ten smutny pochód. A nie wiedząc, nie rozumiejąc może jej poświęcenia, wykrzykiwano: — Szczęśliwa, ma swoich, bierze ich do siebie. Pan de Villeroy, który zaraz na początku wojny..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 152
" — Ojcze, każ nas wpuścić! — krzyknęła Margot. Zapragnął jak najprędzej uścisnąć córkę; zbiegł z młodzieńczą żywością, odepchnął służbę, otworzył drzwi i pochwycił ją w objęcia. A sanitaryusze wnosili rannych, mając już poprzednio rozkaz od uwielbianej przez..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 153
" kwintnych, przywykłych do cesarskiego dworu zawiedzionych pojęciach. — Ależ ona jest nadzwyczajnem zjawiskiem! — wyrwał mu się nagle okrzyk, pełny podziwu i uznania. I począł ją porównywać w myśli do jakiejś bohaterki greckiej czy rzymskiej. A nadzwyczajne zjawisko z..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 154
" Tylko Horszyński, będący w tym samym przedziale, pochwycił je i zapamiętał Odtąd zwracał często uwagę na jeńca i teraz prosił Margot, by ich umieściła w jednym pokoju. Ta, uśmiechnąwszy się, spełniła żądanie, jak spełnia troskliwa siostra lub najczulsza matka . żądania..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 155
" XVII. NAJMÅ?ODSZY PUÅ?K. Dni mijaÅ‚y w gorÄ…czkowem napiÄ™ciu. TÅ‚umy wywieraÅ‚y swÄ… rozpacz i niechęć, niszczÄ…c zamki cesarskie. Wiele zabytków i dzieÅ‚ sztuki legÅ‚o pod ich barbarzyÅ„skÄ…, rozszalałą w dzikiej rozpaczy pięściÄ…, W Tuilleries, nie znalazÅ‚szy nikogo z..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 156
" Lecz pewnego dnia rząd wyniósł się do Tours, na południe od Paryża, dokąd jeszcze nie dotarły wojska nieprzyjacielskie. Szaleństwo tłumów dochodziło wtedy do najwyższego stopnia. W szaleństwie tem zaniechano obrony, myślano tylko o zemście na tych, którzy opuścili Paryż w tak..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 157
" Aż w drugiej połowie września rozległ się rozpaczliwy okrzyk: — Prusacy zbliżają się pod Paryż! Rzeczywiście wojska nieprzyjacielskie zbliżyły się do jednego z fortów północnych. Zbliżyły się, lecz nie rozpoczynały akcyi wojennej. Czekały. Rozpacz w Paryżu jeszcze się..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 158
" Była to młodzież, wprawdzie pełna zapału, lecz nie wyćwiczona, nie umiejąca obchodzić się z bronią. Żywność była nagromadzona w Paryżu, ale obrońcy, ludność cała mogła jej mieć na mie siąc, dwa... a dalej?... Zorganizowano tez pocztę gołębią dla otrzymywania wieści z..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 159
" To już był nie pierścień, lecz wielka, ciężka obręcz żelazna, którą zaciskano coraz więcej. Zdawało się, że wojskom tym nigdy nie będzie końca, że wychodzą z pod ziemi wraz z armatami, wozami, amunicyą, żywnością z jakąś niespożytą siłą. W Paryżu młode, nie..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 160
" armaty nieprzyjacielskie, każda ulica gromadziła nowych obrońców. Wydobywano ze wszystkich zaułków broń, naprawiano, a kto ją tylko mógł dźwignąć, szykował się do obrony. Pewnego dnia w okolicach placu S. Honoryusza zebrała się garstka wyrostków, dzieci prawie i szła,..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 161
" — Dobrze, pójdziemy! — zawołano jednogłośnie. I zaczęto maszerować jeszcze żwawiej. — Gdzież lecicie, gdzie? — spytał Pawełek. — Na Prusaków! odkrzyknięto buńczucznie. — Ani kroku dalej! — krzyknął Paweł głosem prawdziwego dowódcy. Chłopcy stanęli, jak..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 162
" — Dokąd? — spytano. — Na przedmieście S. Honoryusza pod nr. 18, do kuźni mojego ojca! — zawołał z dumą. — Czy i stal będzie potrzebna? — zypytała jakaś blada dziewczyna. — Rozumie się, wszystko się przyda! Przecież do karabinów i stal potrzebna... — odrzekł z..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 163
" I nie czekając, pobiegła do domu. — Niech żyje Kasia! — wrzeszczeli chłopcy. Lecz Kasia tego okrzyku nie słyszała. Biegła szybko, przetrząsając w myśli wszystkie swoje sukienki. Żadna nie była godną tego honoru. Chwilę była wielce zakłopotana, potem oczy jej się ożywiły,..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 164
" mówił chłopiec jednym tchem, wyjmując skarby z kieszeni. — A ty skądeś to wszystko wziął? — spytał surowo ojciec. — Dziewczyny tam, na ulicy, oddały to, co miały przy sobie, jutro przyniosą jeszcze więcej; wszystko na broń... Musisz, ojcze, wziąć się zaraz do roboty; ja..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 165
" Zapał syna udzielał się powoli ojcu. — Mam kuć podkowy dla naszych, aleć noc długa... i to, i to potrzebne — mówił, nie oponując już dalej. Ale co to będzie za broń, toć ja nigdy tego nie robiłem — mówił do siebie. — Ale teraz zrobisz! Dla obrony Paryża, Francyi! —..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 166
" tylko jeden jeniec, "Prusak", jak go wogóle nazywano. Inni, przyszedłszy jako tako do sił, stanęli już w obronie oblężonego Paryża. "Prusak", z odciętą prawą ręką, z ogromną szramą na czole i policzku, nie mógł się jeszcze dotąd wylizać. I do tego to Prusaka pędził teraz..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 167
" XVIII.. PRUSAK. Horszyński na pierwszy okrzyk: Prusacy! zerwał się do boju. — Stanę, umiem robić bronią, będę pożyteczny, ucząc innych! — wołał. Siły jednak, wyczerpane długą gorączką, nie pozwalały mu pragnień tych w czyn wprowadzić. Nie pozwoliłaby na to..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 168
" becna. Przepędzała dni te w szpitalach i domach, przepełnionych rannymi. Horszyński i na to się zżymał, jak zżymał się na swą bezsilność. Gdy tylko jeniec "Prusak" przyszedł o tyle do zdrowia, że można było z nim rozmawiać, Horszyński starał się go wciągnąć w gawędkę. Z..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 169
" Aż pewnego dnia jeniec, nie pytany, począł: — Skąd pan znasz moją mowę? — Mowa pana jest i moją zarazem... — Jakto? — przerwał jeniec, który wiedział o zajmowanem przez współtowarzysza stanowisku, Horszyński smutnie się uśmiechnął i rzekł: — Dziwne nieraz losy..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 170
" — Och, iluż tam naszych przelewa krew za tych, którzy naszą niegdyś wytaczali, którzy nas tak nękają!... — mówił smutnie mniemany Prusak. — Ale dlaczegóżeś tak zawzięcie walczył, że o małoś mnie ręki nie pozbawił? — spytał Horszyński z uśmiechem. — Ach, więc..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 171
" — Gdy wyzdrowiejesz, możesz uczyć młode pułki, które się wciąż tworzą. — A ty? — zapytał jeniec. I nie czekając odpowiedzi, mówił: — Pójdziesz zapewne odnaleźć swego szefa, następcę tronu. — Uczyniłbym to z pewnością, ale jest on, słyszę, w Anglii, nie..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 172
" biście wglądała w zaułki, zamieszkane przez cierpienie i nędzę. Zresztą i jakaż ręka byłaby się mną tak hojnie opiekowała? I czyż byłaby mnie chętnie wprowadziła na dwór, jako towarzysza swego syna, gdyby nie była przyłożyła ręki do mego wychowania, gdyby nie wiedziała,..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 173
" Stanisław niedobrze zrozumiał ten wykrzyknik. Oddał mu wszakże uścisk i zapytał: — Czy się nie mylisz?... Potem mówił jakby do siebie: — Prawda, w papierach ojca jest o starszym moim bracie Kazimierzu... — Tym Kazimierzem jestem ja! — zawołał z uniesieniem jeniec, I zaraz..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 174
" wyjazdu. Babka w tym czasie umarła, resztę majątku krewni zagarnęli. Chciałem jechać do Paryża, szukać rodziców, lecz jako popisowy, nie mogłem tego uczynić, wzięto mnie do wojska. Stanisław nie przerywał; słuchał uważnie i w pamięci zestawiał opowiadanie ojca oraz notatki,..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 175
" — Powiedz, powiedz jedno słowo, powiedz, że mnie kochasz i zostaniesz moją żoną — prosił, patrząc na nią błagalnie. Margot zadrżała, odchyliła usta, jakby chciała coś powiedzieć, powstrzymała się jednak i rzekła: — Nie czas na osobiste szczęście, gdy ojczyzna w..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 176
" XIX. CHORĄGIEW PRUSKA. Gdy Pawełek przybiegł, zastał w pokoju samego tylko jeńca. Stał on przy oknie z głową przewiązaną i patrzył na śnieg, gęsto sypiący. Te maleńkie białe płatki, kłębiące się w przestworzu, przypomniały mu ojczyznę. Wspomnienia i rozmowa..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 177
" — To ty, mały, cóż mi tam powiesz? — zapytał. Pawełek skłonił się, postąpił kilka kroków i, odzyskując zwykłą swą śmiałość, rzekł: — Panie "Prusak", mnie mówiono, że pan nie jesteś Prusakiem? — Mogę cię upewnić, że nim nie jestem! — odparł jeniec. — To..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 178
" podołacie? czy umiecie robić bronią? — spytał jeniec. — Otóż to właśnie! po to przyszedłem do pana. Jeżeli pan nie jest Prusakiem, lecz przyjacielem naszej ojczyzny, niech nas pan nauczy wojować. Oczy kaleki zabłysły. Choroba i bezczynność kilkumiesięczna dokuczyły mu już..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 179
" — Więc cóż zamierzacie zrobić? — zapytał? — Wyuczyć się od pana wszystkich sztuczek wojennych, takich, jak Prusacy umieją, i zbić ich na miazgę! — mówił ochotnik z wielkim zapałem. Jeniec uśmiechnął się po swojemu. Czuł jednak, że jakaś siła wstępuje w jego..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 180
" - Postaram się o to! — pomyślał jeniec. To go wprowadzi w dobry humor. Poczęli grę. Kazimierz umyślnie pozwalał brać górę przeciwnikowi. Posuwał piony i figury, myśląc o młodych ochotnikach, oddających się pod jego komendę. — Co tobie, grasz, jak nieprzytomny! — rzekł p...."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 181
" — O, na to nie pozwolę! Ta hołota plac zanieczyści, powybija szyby, narobi hałasu! — burzył się, chodząc wielkimi krokami po pokoju. Kazimierz słuchał w milczeniu jego wzburzenia. Wreszcie pan de Villeroy umilkł, nie przerywając jednak swojej wędrówki. Nagle stanął, a idąc..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 182
" Kazimierz przeszedł pomiędzy nimi. Powitał serdecznem słowem, tego wyprostował, tamtego przysunął i począł oglądać broń — Broni, to my jeszcze nie mamy w porządku, ale uczyć się wojować możemy — wytłómaczył Pawełek — Nic nie szkodzi, do nauki i kij dobry! —..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 183
" Wiedziała, że w tej właśnie stronie znajdował się Stanisław. Wyszedł wczoraj wieczorem z kapitanem d'Orcet na czele pułku, świeżo uformowanego. Niepokój szarpał jej sercem. A tu jeszcze zbiegowisko przed domem. — Czyżby ojcu zagrażało niebezpieczeństwo? — szepnęła w..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 184
" jak się zapatruje na urządzoną przez Kazimierza mustrę. Zastała go na balkonie otulonego i przypatrującego się chłopiętom. — No, cóż, Margot, nasz jeniec, choć kaleka, dzielnie się bierze! — ozwał się, ujrzawszy córkę. Margot przypadła do jego kolan i rzekła: — Dzięki..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 185
" mi, ból stojących poza walką, w odległości fortów, zwiększał się niepomiernie. — Wszystkie wysiłki na nic... ofiar tylko przybywa... Prusak ma ogromną ilość wojska, doskonale wyćwiczonego, a my... — powtarzano. I piersi podnosiły się bolesnem westchnieniem. Ale to mówili..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 186
" Margot, stojąc na wozie z lunetą przy oczach, wpatrywała się w te straszne obrazy. Nie były dla niej nowością, widziała już tyle bitew. Okropności wszakże, jakie teraz się rozgrywały, przewyższały wszystko, co dotąd widziały jej oczy. Tylu poszarpanych ciał i takiej zajadłej..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 187
" Szelest śmiałych kroków ludzkich zbliżał się w jej stronę. Poznała przy świetle gwiazd i księżyca chorągiew pruską. — Wdarł się, idzie jako zwycięzca zatknąć ją na ostatnim krańcu fortu! — pomyślała w rozpaczy. Nagle krzyknęła. Stanisław, ociekły krwią, szedł z..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 188
" XX. MYSZY. Jenerał Trochu wytężał wszystkie siły, żeby wzmocnić obronę stolicy. Wszystkie wysiłki jednak obracały się w niwecz wobec natarcia nieubłaganego Prusaków. Poświęcenie młodych, nie wyćwiczonych pułków przechodziło wszelkie pojęcie. Żadna historya nie..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 189
" Ten sam tłum, który odgrażał się niedawno, wrzeszcząc na całe gardło, teraz zaniechał wszelkiej zemsty. Przycichł. Jedna jedyna myśl go zajmowała. Myśl, jakby dostarczyć posiłku obrońcom, ocalić stolicę. Wyławiano z kanałów szczury, odpadki rozmaitych jarzyn, szukano po..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 190
" Nie mając nic w domu, z czegoby go mogła uszyć, stanęła pewnego dnia w jednym ze sklepów bławatnych i rzekła: — Potrzebny sztandar, nie mam z czego zrobić. Magazyn obsługiwany był przez same kobiety. Mężczyźni byli wszyscy w obronie narodowej. Sklepowe spojrzały na bladą,..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 191
" — Nie przydadzą się teraz, będą umieli bronią robić na wszelki wypadek — dodał, patrząc na chłopaków. Kazimierz podzielał jego zdanie. Tymczasem coraz straszniejsze dochodziły wieści od fortów, coraz więcej zwożono rannych; głód dziesiątkował ludność Paryża. Kazimierz..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 192
" I szedł tak na czele malców, trzymających wzniesiony sztandar. Nie znając Paryża, nie wiedział, w którą stronę się kierować, lecz tłumy kobiet przyłączały się do nich, wskazując drogę. Każda, co miała jeszcze do zjedzenia, wtykała w rękę chłopiętom, mówiąc: — Posil..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 193
" Wysoko wzniesiony sztandar trzepotał skrzydłami, przedzierając mgły czarne. — Idziemy! — zawołał Chłopcy zerwali się. Chcieli krzyknąć: — Vive Ia France! Powstrzymali się, ostrzeżeni wewnętrznym instynktem. — Zostawić sztandar! — rozkazał Kazimierz. Chłopcy nie bez..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 194
" Przylegli wszyscy twarzą do ziemi. Z nadludzkim wysiłkiem czekali. Ukazał się wreszcie instruktor i zawołał: — Dwudziestu najbliżej będących za mną! inni niech odbierają od nich to, co otrzymają i podają dalej będącym. Dwudziestu chłopców z Pawełkiem na czele wypełzło i..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 195
" Pytanie to niepokoiło Kazimierza. — Rozebrać i spalić! — doradzał Pawełek, dygocący z zimna. — Zobaczą ogień — rzucił któryś inny. — Niech zobaczą, będą myśleli, że to ich straże grzeją się przy ognisku! — mówił z determinacyą projektodawca. — Myśl nie do..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 196
" Chłopcy pili chciwie krew z poderżniętych gardzieli. Kazimierz odwrócił się ze wstrętem. — Ćwiertować i wciągać! — rozkazał surowym głosem. Musiał to być głos potężny. Chłopcy bowiem, oderwawszy się od swej dzikiej uczty, ćwiertowali konie na sztuki. Dwóch z nich..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 197
" — Każdy z was niech weźmie, ile unieść zdoła, i marsz do Paryża! — zakomenderował instruktor. — Resztę zabierzemy na wóz, gdy jaki napotkamy! — dodał. Chłopcom nie trzeba było powtarzać. Szli raźno, nie zapomniawszy zabrać sztandaru. Szli, jak zwycięzcy. Tłumy ich..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 198
" XXI. POŻEGNANIE. Od chwili pierwszych niepowodzeń wojennych Adolf Thiers, minister, jeden z prawdziwych patryotów, starał się wyjednać pomoc u dworów zagranicznych. Lecz i w Londynie, i w Wiedniu przyjęto go obojętnie, nie dając najmniejszej nadziei przyjścia z pomocą...."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 199
" odebrał od drobnych państw niemieckich żądanie, żeby wskrzesił cesarstwo Niemieckie. — Nie mogę odmówić naleganiom ludów germańskich! — odrzekł z wielkiem zadowoleniem władca Prus. I zaraz da 18 stycznia 1871 r. w Wersalu, w pałacu królów francuskich, odbyła się..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 200
" I walczył do ostatniej chwili. Dnia 28 stycznia otrzymał ciężką ranę. Margot, zbierająca z sanitaryuszami ofiary tej nieszczęśliwej wojny, znalazła go broczącego we krwi. Okrzyk boleści wyrwał się z piersi dzielnej dziewczyny. Nie miała jednak czasu na oddawanie się rozpaczy...."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 201
" Na drugi dzień, t. j. 29 stycznia, Paryż się poddał. Stopięćdziesiąt tysięcy ostatnich obrońców z 1500 armatami, znajdującemi się w fortach, poddało się Prusakom. Ostatnich obrońców nie pokonała broń wroga, pokonał ich głód. Paryż, będący przez 4 miesiące z górą w..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 202
" zące ciała tych, którzy w ostatniej walce po legli. Przez plac Zgody, gdzie wojska pruskie rozłożyły się z tryumfem, a Bismarck przypatrywał się z uśmiechem łukowi, wzniesionemu na znak zwycięstw Napoleona I, przejeżdżał jeden jedyny wóz żałobny. Za wozem szła siostra..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 203
" — Soo! — rzucił twórca cesarstwa Niemieckiego. I uchylił kapelusza. Oficerowie niemieccy i całe wojsko jakby na. komendę przyłożyli palce do skroni. Wóz potoczył się dalej. Gdy w jakiś czas były następca tronu, zamieszkujący wraz z matką w Chilshurst pod Londynem,..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 204
" łalność, ażeby wprowadzić syna na tron Francyi i wskrzesić świetność drugiego cesarstwa, mimo wypłacenia 5 miliardów franków cesarstwu Niemieckiemu i odstąpienia Alzacyi i Lotaryngii, Francya poczęła dźwigać się z upadku i pozostała rzecząpospolitą. Syn Napoleona III i..."
Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 205
" SPIS ROZDZIAÅ?ÓW. [Numery stron podano wedÅ‚ug oryginaÅ‚u] I. Matka i syn ... 1 II. O chlebie i wodzie ... 7 III. Ojciec i syn ... 17 IV. Parada na placu Zgody ... 25 V. Wychowaniec i wychowawca ... 33 VI. Chwila swobody ... 43 VII. Order ... 50 VIII. W upojeniu ... 59 IX. Na wojnÄ™! ......"