Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 81
Aż do tych wieści, brzęczących jak szerszenie w opuszczonym ulu, dobiegła jeszcze jedna, dolewając kroplę goryczy.
— Wodzowie nie znają kraju, mapy ich robione przed dziesięcioma laty, wprowadzają wojska między wzgórza i zarośla, z których niema wyjścia.
— Lub stawiają je na płaszczyźnie na cel nieprzyjaciołom...
www.eduka.waw.pl
/> — Co to znaczy, co?...— Wodzowie nie znają kraju, mapy ich robione przed dziesięcioma laty, wprowadzają wojska między wzgórza i zarośla, z których niema wyjścia.
— Lub stawiają je na płaszczyźnie na cel nieprzyjaciołom...
Darmowa reklama:
Pomoce dydaktyczne
Podzielasz nasze zainteresowania? Zobacz Pomoce dydaktyczne - licza się najlepsi.www.eduka.waw.pl
Nikt nie śmiał rzucić: "zdrada" — lecz wyraz ten zalewał goryczą wszystkie serca. Serce narodu, wojska.. Nie! zdrady nie było, była nieopatrzność. Aż ktoś rzucił:
— Dwór cesarski tonął w rozkoszach, Hiszpanka wydawała bankiety, a wojsko nie ma butów.
I powtarzano to sobie najprzód szeptem, potem coraz głośniej, z zaciętością, wyglądającą ze wszystkich oczu. Aż szept ten przeszedł w wicher, szumiący złowrogo.
A wśród tej rozjuszonej wichury ozwał się głos jakiś:
— Bądź co bądź, musimy ratować ojczyznę!
Był to głos, wychodzący z piersi prawdziwie miłujących Francyę. Głos ten przyciszył wszel-
Oznaczenia: Pomoce dydaktyczne