www.netmag.com.pl

Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 61
VIII.
 
W UPOJENIU!

Dwutygodniowa podróż najjaśniejszych państwa i pobyt w Salzburgu dały najwidoczniej oczekiwane rezultaty dyplomatyczne. Napoleon wrócił w doskonałym humorze, jakby odmłodzony, zdrowszy, — nawet ciągła zmarszczka na czole wygładziła się nieco.
Małżonka jego snadź również zadowolona była z przyjęcia; twarz jej piękna, lecz chłodna, ożywiła się bardzo, a nowe projekty zabaw i przyjęć dawały poznać, że cesarzowa świetnością ich chce uspokoić umysły co do wewnętrznego stanu monarchii i zapewnionego wpływu na państwa Europy.
Lulu powitał rodziców z rozpromienioną twarzyczką, opowiadając:
— Nowy mój adjutant jest wybornym towarzyszem, bawi się ze mną...
Ale czy się uczysz? — przerwał ojciec, patrząc z miłością na syna.