www.netmag.com.pl

Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 59
I drzwi otworzył.
Adjutant chciał pozostać, lecz Lulu przytrzymał go obiema rękoma, mówiąc:
— Ze mną wolno ci wszędzie.
Gdy jednak spostrzegł oboje rodziców gotowych do podróży, puścił rękę towarzysza, który się cofnął, i z grymasem zawołał:
— Ojciec i mama wyjeżdżają?
Napoleon w miejsce odpowiedzi przygarnÄ…Å‚ syna do siebie i na obu jego
Darmowa reklama:

Bezpieczniki

Podzielasz nasze zainteresowania? Zobacz Bezpieczniki - licza siÄ™ najlepsi.
www.cooperindustries.com.pl

Mundurki szkolne - Liczarki do Bilonu

policzkach wycisnął serdeczny pocałunek. Eugenia pogłaskała go po głowie i rzekła:
— Trzeba być grzecznym, słuchać ochmistrzyni i nauczycieli.
Lulu podniósł na matkę chmurne oczy i, nic nie mówiąc, ucałował podaną sobie rękę.
Wtedy Eugenia dotknęła ustami jego czoła i, zwracając się do małżonka, dała znak, że jest gotowa do wyjścia.
— Lulu wsiądzie z nami do powozu i odprowadzi nas na dworzec! — rozkazał cesarz, jakby nie mogąc rozstać się z synem.
Eugenia przyjęła to żądanie w milczeniu. W programie nie było mowy o tem, że syn ich odprowadzi. Lulu podskoczył z radości, potem, jakby sobie nagle coś przypomniał, wskazał na order, zdobiący jego kurtkę, i zaraz oglądając się zapytał:
— Gdzież mój adjutant? I on pojedzie?
Oznaczenia: Bezpieczniki