Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 52
VII.
ORDER.
Szambelan, otrzymawszy rozkaz od cesarza co do wywiedzenia się o Stanisławie Horszyńskim i to z dodaniem "niezwłocznie", wymówionem z pewnym naciskiem, wydał stosowne co do tego polecenie, dodając również: — Niezwłocznie !
Przyczem uczynił gest, przypominający ruch ręki samego cesarza, a dla dobitności starał się głosowi swemu tenże sam dźwięk nadać.
Wszystko to podziałało tak skutecznie, że urzędnicy, wysłani do Kolegium, szkoły inżynierów i pułku, w którym znajdował się młody oficer, w kilka godzin przynieśli jak najpochlebniejsze wieści.
Wszystko to wezwany nadprogramowo szambelan powtórzył najjaśniejszemu z całą dokładnością.
Nie powtórzył zaś tylko tego, że oficer ten był utrzymywany i kształcony przez jakąś nie-
ORDER.
Szambelan, otrzymawszy rozkaz od cesarza co do wywiedzenia się o Stanisławie Horszyńskim i to z dodaniem "niezwłocznie", wymówionem z pewnym naciskiem, wydał stosowne co do tego polecenie, dodając również: — Niezwłocznie !
Przyczem uczynił gest, przypominający ruch ręki samego cesarza, a dla dobitności starał się głosowi swemu tenże sam dźwięk nadać.
Wszystko to podziałało tak skutecznie, że urzędnicy, wysłani do Kolegium, szkoły inżynierów i pułku, w którym znajdował się młody oficer, w kilka godzin przynieśli jak najpochlebniejsze wieści.
Wszystko to wezwany nadprogramowo szambelan powtórzył najjaśniejszemu z całą dokładnością.
Nie powtórzył zaś tylko tego, że oficer ten był utrzymywany i kształcony przez jakąś nie-


