www.netmag.com.pl

Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 48
— Udało mi się własnoręcznie zerwać te kwiaty. Przynoszę ci je na dzień dobry.
To mówiąc, podała olbrzymi bukiet kwiatów polnych, które Lulu bardzo lubił.
— Dziękuję ci, Margot, że pamiętasz o moich upodobaniach! — zawołał wesoło Lulu, odbierając podarunek i wkładając w kwiaty nos dla wciągnięcia w siebie świeżego ich zapachu.
Lecz gdy odjął od nich
Darmowa reklama:

Tanie wakacje

Podzielasz nasze zainteresowania? Zobacz Tanie wakacje - licza się najlepsi.
www.sonnentravel.pl

Kalkulator kredytowy

twarzyczkę, Margot, śmiejąc się, zawołała:
— Ach, przejrzyj się, przejrzyj, tylko prędko! I bez żadnej ceremonii obróciła go do zwierciadła.
Na twarzy chłopca była rosa i delikatne barwy — żółta przeważała i nią też cały nos był umalowany.
Lulu śmiał się, patrząc w lustro, a Margot, pochwyciwszy bukiet, wgłębiła w niego twarzyczkę i po chwili stanęła również osypana na twarzy pyłem kwiatów.
Oboje, objąwszy się wpół, przeglądali się w zwierciadle, potem patrzyli na siebie, wykrzywiając się, robiąc rozmaite miny i śmiejąc się z prawdziwem rozbawieniem, właściwem swemu wiekowi.
Margot wyjęła kilka kwiatów z wiązanki i, splotłszy z nich wianuszek, włożyła na głowę przyszłego władcy, przyczem mówiła, przekrzywiając główkę:
Oznaczenia: Tanie wakacje