www.netmag.com.pl

Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 41
— Czy może być nieszczęśliwszy chłopiec w całym Paryżu, nawet w całej Francyi, nade mnie? Nikt przecież nie ma przy sobie takiego starego wilka i każdemu zapewne pozwalają bawić się lub zapraszać do swego towarzystwa takich, jak im się podoba...
Ten oficer, który mnie uchronił od skandalu i wstydu wobec całego pułku, bardzo mi się podoba, — byłby z niego doskonały
Darmowa reklama:

Pasmanteria

Podzielasz nasze zainteresowania? Zobacz Pasmanteria - licza się najlepsi.
www.lenora.com.pl

Hotel lublin

towarzysz... Wprawdzie nazywa się tak jakoś dziwnie, ale cóż to szkodzi...
Stanislas, to wcale ładne imię, nikt nawet takiego na całym dworze nie nosi.
— Stanislas! — szepnął, jakby się chciał przekonać o rzeczywistej piękności tego imienia.
I odjąwszy ręce od twarzy, wstrząsnął głową, przyczem charakterystyczny kosmyk a la Napoleon Wielki spadł mu na czoło.
— Wasza cesarzewiczowska mość odpocząłeś już zapewne. Możemy teraz udać się do ogrodu lub na plac gry — ozwał się łagodnym głosem mentor, podchodząc do swego wychowańca.
Ten podniósł wzrok i rzekł niechętnie:
— Byłem pewny, żeś pan oddawna poszedł już sobie!
Pan de Villeroy zagryzł wargi, zatrząsł się w duchu, uważał jednak, iź najlepiej pominąć
Oznaczenia: Pasmanteria