www.netmag.com.pl

Adjutant następcy tronu : powieść z czasów wojny franc[usko]-pruskiej - strona 37
Pan de Villeroy zmarszczył brwi na to uchybienie etykiety, której prawideł, mimo ciągłych jego nauk, nie mógł wtłoczyć w głowę przyszłego władcy Francyi.
Cesarz łaskawie się uśmiechnął, małżonka jego zdawała się nie zwracać uwagi na całe
otoczenie.
— Ojcze.. najjaśniejszy panie — poprawił Lulu, zbliżając się do ojca — chciałbym, żeby on
Darmowa reklama:

Poligrafia wrocław

Podzielasz nasze zainteresowania? Zobacz Poligrafia wrocław - licza się najlepsi.
www.kseromax-format.pl

Hotele gdańsk - Kilargo kalisz

zawsze był ze mną. — I wskazał na wyprostowanego oficera.
Napoleon ze zwykłą czułością przygarnął syna i rzekł:
— Zobaczymy...
— Możesz odejść! — rzekła matka.
Lulu zmarszczył się, z pod oka spojrzał i wcale nie miał ochoty spełnić rozkazu.
— Monsieur... — ozwał się ochmistrz, zapraszając ruchem ręki do wyjścia.
— Ja chcę, żeby on poszedł ze mną — ozwał się Lulu do ojca, wskazując na młodego oficera.
Wzrok Eugenii spoczął na małżonku, zachęcając go do stanowczości.
— Nie napieraj się, odejdź... potem... zobaczymy! — rzekł Napoleon, gładząc syna po niezadowolonej twarzyczce.
Lulu złożył usta w podkówkę, pocałował ojca w rękę i z wielkiem niezadowoleniem wyszedł z komnaty.
Oznaczenia: Poligrafia wrocław